
Polska policja oraz służby w wielu krajach wykorzystywały narzędzie do pozyskiwania danych z urządzeń mobilnych, opracowane przez firmę Oxygen Forensics. Jak ujawniły ostatnie śledztwa, współwłaścicielami tej firmy byli Rosjanie, którzy ukrywali swoje powiązania. W reakcji na te doniesienia Komenda Główna Policji wstrzymała korzystanie z tego rozwiązania do czasu wyjaśnienia sprawy.
Z informacji uzyskanych przez Onet wynika, że z oprogramowania Oxygen Forensics korzystało przede wszystkim Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC), a także niektóre komendy wojewódzkie, m.in. w Gdańsku i Olsztynie. Narzędzie pozwalało na włamywanie się do zabezpieczonych smartfonów i dronów oraz pozyskiwanie z nich informacji wykorzystywanych w śledztwach.
Firma Oxygen Forensics była zarejestrowana w Wirginii w USA, jednak – jak wynika z ustaleń amerykańskich służb – utrzymywała ukryte związki z Rosją. Według śledczych, po rosyjskiej inwazji na Ukrainę właściciele Oxygen Forensics celowo ukrywali strukturę własnościową firmy, aby uniknąć sankcji i kontroli. Mimo usunięcia Rosjan z publicznych dokumentów korporacyjnych, firma nadal była przez nich kontrolowana za pośrednictwem spółki holdingowej na Cyprze.
Po ujawnieniu rosyjskich powiązań, służby w kilku krajach zdecydowały się na zawieszenie korzystania z oprogramowania Oxygen Forensics. Podobną decyzję podjęła polska policja. – Polska policja korzystała z wymienionego oprogramowania. Ale w związku z pojawiającymi się wątpliwościami w zakresie właściciela oferującego narzędzie, użytkowanie zostało zawieszone do czasu wyjaśnienia sprawy – mówi Onetowi kom. Wioletta Szubska z Komendy Głównej Policji.
Według nieoficjalnych informacji, Oxygen Forensics nie było głównym narzędziem wykorzystywanym przez polskie służby.
– To rozwiązanie raczej pomocnicze, używane jako wsparcie w procesie wydobywania danych z urządzeń mobilnych. Na rynku są dostępne lepsze narzędzia, z których korzysta polska policja, dlatego w wielu przypadkach licencje nie były przedłużane – przekazuje informator związany ze służbami.
Trwa kontrola w jednostkach, które wykorzystywały oprogramowanie, mająca wyjaśnić, czy mogło dojść do wycieku danych lub innych naruszeń bezpieczeństwa.
