
We wtorkowe popołudnie ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego otrzymali dramatyczne zgłoszenie o upadku turystki z Przełęczy Zawrat w kierunku Zmarzłego Stawu. Jak poinformowali na swojej stronie internetowej, informacja ta trafiła natychmiast do załogi śmigłowca, która właśnie wracała do Zakopanego z akcji pod Szpiglasową Przełęczą – czytamy w Onecie.
Na miejscu wypadku ratownicy desantowali się w Zawratowym Żlebie, zabierając ze sobą niezbędny sprzęt. Stwierdzili u poszkodowanej nagłe zatrzymanie krążenia i natychmiast przystąpili do resuscytacji. Niestety, mimo ich wysiłków oraz pomocy personelu medycznego zakopiańskiego szpitala, życia młodej kobiety nie udało się uratować.
„Spotkałem ją i rozmawialiśmy”
„Niestety, pomimo wysiłków ratowników TOPR i personelu zakopiańskiego szpitala, młodej turystki nie udało się uratować” – czytamy w komunikacie.
Ratownicy podkreślili, że to kolejny śmiertelny wypadek w Tatrach w ostatnich dniach. Zaznaczyli, że kobieta spadła po stromym, oblodzonym zboczu, nie posiadając odpowiedniego zimowego wyposażenia.
Świadkiem dramatycznych wydarzeń był inny turysta, który wcześniej spotkał młodą kobietę na szlaku.
„Spotkałem ją i rozmawialiśmy. Była młodą, piękną dziewczyną. Ostrzegłem ją przed dalszą wędrówką. Z uśmiechem, ale stanowczo, próbowałem przekonać ją, żeby zawróciła” – relacjonował, cytowany przez profil Górskie mapy.
Mężczyzna wspomina, że proponował turystce swoją pomoc, oferując raczki i deklarując, że sprowadzi ją bezpiecznie na dół.
„Zastanawiałem się, jak zdołała dotrzeć tak wysoko w sportowych butach Salomona, bez raczków i rękawiczek… Dwukrotnie proponowałem jej raczki i namawiałem, żeby je przyjęła. Niestety odmówiła i poszła dalej. Chwilę później widziałem, jak z ogromnym impetem spada w dół żlebu” – dodał.
Więcej przeczytasz w Onecie: https://podroze.onet.pl/aktualnosci/tragiczny-wypadek-w-tatrach-byla-mloda-piekna-dziewczyna/j6tg1my
