REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pon. 12 października 2026

Personel sanockiego szpitala zaostrza protest. Głoduje już 40 osób

Fot. Facebook

Jak informuje Zarząd Regionu Podkarpackiego OZZPiP do protestu głodowego w SP ZOZ w Sanoku przystąpiło już 40 pracowników szpitala. Dołączają też kolejne osoby. Co więcej, zdecydowali o zaostrzeniu protestu – zrezygnowali ze spożywania soków i piją wyłącznie wodę.

Dzieje się tak mimo tego, że pojawiły się już pierwsze poważne konsekwencje zdrowotne protestu. Jedna z głodujących osób wymagała pomocy medycznej w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Jedna osoba ze względów zdrowotnych musiała przerwać głodówkę.

Pomimo tego protestujący nie rezygnują.Nadal wykonują swoje obowiązki zawodowe zgodnie z harmonogramami pracy. Część protestujących opuszcza miejsce głodówki wyłącznie na czas swojego dyżuru, a po jego zakończeniu wraca do protestu. Głodują, a jednocześnie nadal pracują opiekując się pacjentami.

Protest jest jest kolejnym etapem sporu między pracownikami, a dyrekcją sanockiego szpitala, który jest w dramatycznie złej sytuacji finansowej. Zadłużenie placówki przekracza już 220 milionów zł. Lecznica ma zobowiązania m.in. wobec ZUS, instytucji finansowych i dostawców. Problemy z płynnością finansową przełożyły się także na sytuację pracowników. Wypłaty wynagrodzeń od sierpnia ograniczono do 70 procent należnej kwoty. Wypowiedzenia dostało już 50 osób, a mówi się o zmniejszeniu zatrudnienia o kolejnych 200 pracowników.

OZZPiP murem za pracownikami sanockiej lecznicy

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych skierował stanowcze pismo do Starosty Sanockiego Roberta Pieszczocha w związku z dramatyczną sytuacją w SP ZOZ w Sanoku.

„Protest głodowy pracowników szpitala to nie jest zwykły protest. To akt desperacji! Powiat Sanocki jest podmiotem tworzącym szpital i musi wziąć odpowiedzialność za sposób jego funkcjonowania, zarządzania placówką oraz eskalację konfliktu”.

W piśmie podkreślają, że: Nie można zasłaniać się problemami systemowymi, aby usprawiedliwiać błędy w zarządzaniu. Nie można ignorować głosu pracowników. Nie można naprawiać finansów publicznej ochrony zdrowia kosztem ludzi, którzy każdego dnia dbają o bezpieczeństwo pacjentów.

Dodają, że w sanockim szpitalu, jak w soczewce, skupiają się problemy wielu polskich szpitali powiatowych: zadłużenie, niedofinansowanie, konflikty pracownicze i niepewność zatrudnienia.

Dlatego OZZPiP zapowiada przedstawienie sytuacji w Sanoku w ogólnopolskiej debacie publicznej, również w rozmowach z Ministerstwem Zdrowia, Narodowym Funduszem Zdrowia i parlamentarzystami.

„Oczekujemy natychmiastowych, rzeczywistych działań władz powiatu, a nie kolejnych deklaracji! Żądamy podjęcia dialogu, przedstawienia konkretnych rozwiązań i rzetelnej oceny sposobu zarządzania szpitalem. Protest głodowy nie jest już ostrzeżeniem. Jest dowodem, że sytuacja wymknęła się spod kontroli. Nie zostawimy pracowników sanockiego szpitala samych! Bo walka o prawa pracowników ochrony zdrowia jest również walką o bezpieczeństwo pacjentów” – piszą związkowcy.

Udostępnij

FacebookTwitter