Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

sob. 2 marca 2024

Ścigany listem gończym biznesmen Ryszard P. nie pójdzie do więzienia?

Ryszard P. już kilka miesięcy temu miał bezwzględnie trafić do więzienia, jednak zapadł się pod ziemię. (Fot. Wit Hadło)

Choć jest ścigany listem gończym to Ryszard P. na razie… nie trafi za kratki. Zadecydował tak Sąd Najwyższy w Warszawie. To kolejny odcinek ciągnącej się od 2014 roku epopei rzeszowskiego biznesmena, który kilka tygodni temu zapadł się pod ziemię.

O co oskarżany jest przez prokuraturę Ryszard P.? Według aktu oskarżenia nieruchomość przy ul. Lisa-Kuli w Rzeszowie, na której znajdowały się Rzeszowskie Zakłady Graficzne, warta była 14 mln zł. Według prokuratury Ryszard P. miał przejąć działkę za ułamek tej kwoty i przejął zakłady.

Galeria i hotel w miejsce zakładów graficznych

Na miejscu Rzeszowskich Zakładów Graficznych Ryszard P. postawił hotel i galerie handlową. Stało się to dzięki synowi i zięciowi rzeszowskiego biznesmena. Sebastian P. wszedł do rady nadzorczej zakładów, a na prezesa powołano Marcina B., czyli jego zięcia. Zarząd i rada nadzorcza spółki, której przewodniczył Bogdan K., migiem zadecydowali o sprzedaży Ryszardowi P. dwóch działek leżących w sąsiedztwie zakładu.

Epopeja Ryszarda P., znanego w Rzeszowie biznesmena, z wymiarem sprawiedliwości ciągnie się od 2016 roku. Wtedy to zapadł pierwszy wyrok w jego sprawie. Ryszard P. został skazany na trzy lata więzienia i musiał zapłacić 100 tys. zł grzywny.

Jego zięć Marcin B. dostał karę 2,5 roku wiezienia i 80 tys. zł do zapłaty. A jego syn Sebastian otrzymał 1,5 roku więzienia i 60 tys. grzywny.  Z tym że sąd zawiesił mu karę pozbawienia wolności na cztery lata.

Bagdan K. natomiast półtora roku więzienia z zawieszeniem na cztery lata i 18 tys. zł grzywny. Mężczyźni zostali zobowiązani także do naprawienia wyrządzonej przez nich szkody, która wyceniona zostałą na 14 mln zł.

Do jakiego więzienia?

Ale biznesmen ani myślał pójść siedzieć. Razem z zięciem od wyroku się odwołali. Kiedy przed Sądem Apelacyjnym zapadł niekorzystny dla nich wyrok, poszli aż do Sądu Najwyższego w Warszawie. Ten uchylił wyrok i zwrócił sprawę do Rzeszowa, do ponownego rozpatrzenia.

Rok 2020 zaczął się dla oskarżonych dobrze, bo sąd ich uniewinnił. Wtedy prokurator zaskarżył wyrok. Rok później  Sąd Najwyższy ponownie…. uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, bo sędziowie uznali, że sędzia orzekający w składzie sędziowskim został „wadliwie delegowany” i jego sprawy mogą zostać podważone.

I sprawa znowu wróciła na salę sądową. W grudniu 2021 roku sąd zdecydował, że mężczyźni mają iść do więzienia oraz zapłacić 8 mln zł zadośćuczynienia.

Gdzie jest Ryszard P.?

Biznesmeni nie zmienili zdania, co do życia za kratami. Złożyli wnioski o odroczenie odbycia kary. Udawało się im w ten sposób pozostać na wolności, aż do 2023 roku, kiedy sąd odrzucił kolejny już wniosek. Ryszard P. miał więc bezwzględnie trafić do więzienia, jednak zapadł się pod ziemię i, mimo wydania za nim listu gończego, policji do tej pory nie udało się go znaleźć.

W środę kasację ich prawników rozpatrzył Sad Najwyższy w Warszawie. Rozprawa ciągnęła się ponad trzy godziny. Jak ustaliliśmy, wyrok w sprawie Ryszarda P. i jego zięcia sąd „utrzymał w mocy, co do winy, ale uchylił co do kary”.

Co to oznacza w praktyce? Że wyrok nie jest prawomocny, a sprawa ponownie wraca do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie. Teraz ten może zmienić wymiar kary, np. obniżyć wyrok lub orzec karę w zawieszeniu. Bo według sądu „oskarżeni mieli naprawić wyrządzone szkody”.

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2008 – 2024 – supernowosci24.pl Gravamen Media sp. z o.o. Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin