
Już 6 lutego w Filharmonii Podkarpackiej Orkiestra Symfoniczna FP pod batutą Marty Kluczyńskiej zaprezentuje program łączący klasykę polskiej i europejskiej symfoniki. Jakie utwory będzie można usłyszeć?
Piątkowy koncert rozpocznie się o godz. 19. W programie znalazły się takie dzieła jak:
- S. Moniuszko – Uwertura fantastyczna „Bajka”
- L. Kolodub – Koncert na waltornię i orkiestrę
- J. Brahms – IV Symfonia e-moll op. 98
Na scenie zaprezentują się: Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej, Marta Kluczyńska (dyrygent) oraz Oleh Nedashkivskyi (waltornia).
Muzyczna opowieść
Uwertura fantastyczna „Bajka” (Conte d’hiver) zajmuje wyjątkowe miejsce w orkiestrowej twórczości Stanisława Moniuszki (1819-1872). Utwór jest bogaty w pomysły melodyczne, a swobodnie stosowana technika wariacyjna potęguje emocjonujący charakter opowieści. Dzięki rapsodycznej formie oraz balansowaniu między epiką a dramatem można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z symfoniczną balladą. To prawdopodobnie jedyne dzieło Moniuszki tak silnie osadzone w kręgu wpływów Chopina i jego założeń dotyczących ballad.
- PRZECZYTAJ TEŻ: Kim były kobiety z najsłynniejszych obrazów?
Lev Kolodub (1930–2019) był ukraińskim kompozytorem oraz pedagogiem związanym z Ukraińską Narodową Akademią Muzyczną im. Piotra Czajkowskiego. Wśród jego bogatego dorobku kompozytorskiego szczególne miejsce zajmują symfonie oraz koncerty na instrumenty solowe i orkiestrę.

Kolodub był wybitnym symfonistą, mistrzowsko budującym dramaturgię i narrację muzyczną swoich dzieł.
Koncert na waltornię i orkiestrę symfoniczną Koloduba stanowi znakomity przykład pełnego i świadomego wykorzystania możliwości waltorni jako instrumentu solowego. Kompozytor z dużą wrażliwością kreuje piękne dialogi pomiędzy partią solową a orkiestrą.
Nastrój smutku i melancholii

Johannes Brahms (1833–1897) był niekwestionowanym mistrzem operowania wielkimi formami. Doskonałym tego przykładem jest jego ostatnia Symfonia e-moll op. 98, ukończona w 1885 roku.
To dzieło potężne, przepojone elegijnym nastrojem smutku i melancholii – tonem, który przewija się przez całą twórczość Brahmsa i który w tej symfonii znalazł swój najpełniejszy wyraz.
Oprócz charakterystycznych dla kompozytora elementów, takich jak klasyczna forma, klarowne proporcje architektoniczne oraz bogactwo i różnorodność inwencji muzycznej, Brahms po raz pierwszy sięgnął tu po środki archaizujące. Dochodzą one do głosu szczególnie w części drugiej, w której kompozytor oscyluje pomiędzy trybem frygijskim a czystą tonacją E-dur.
Szczegółowy repertuar oraz informacje o biletach znajdą Państwo na stronie Filharmonii Podkarpackiej.

