REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 18 czerwca 2024

„Missing”. Nie tylko dla fanów kryminałów

Kadr z filmu „Missing”. (Fot. materiały promocyjne)

Kiedy matka i partner nastoletniej June Allen znikają w tajemniczych okolicznościach podczas urlopu w Kolumbii, dotychczas nieodpowiedzialna nastolatka stara się dociec, co się z nimi stało. Sęk w tym, że jest daleko, ma niewiele poszlak i pozostaje jej jedynie umiejętne korzystanie z mediów społecznościowych.

Seans tego filmu uświadomił mi jedną rzecz, a mianowicie, że inwencja twórcza nie ma żadnych ograniczeń. To stwierdzenie może wydawać się o tyle zaskakujące, że piszę o filmie z gatunku kryminału, a w tej konwencji praktycznie nie da się uniknąć sztampowych rozwiązań.

Co wyróżnia „Missing”?

Co zatem sprawia, że „Missing” wyróżnia się na tle innych produkcji tego typu, skoro jego fabuła dotyczy dość standardowych motywów zaginięcia oraz związanego z nim śledztwa?

Przede wszystkim oryginalny sposób jej poprowadzenia. Choć śledzimy poczynania głównej bohaterki, wraz z nią poznając kolejne tajemnice związane ze sprawą, tak wszystkie wydarzenia obserwujemy nie tyle jej oczami, a raczej z perspektywy nowych technologii oraz mediów cyfrowych. Konta Gmail, TikTok, Facebook, WhatsApp, kamery przemysłowe, satelity, Google Maps. Wszystkie te urządzenia są motorem napędowym całej historii, ukazując coś naprawdę świeżego w kinie kryminalnym.

RECENZJA: „Shazam! Gniew bogów”. Lekka komedia z domieszką greckiej mitologii

Co więcej, uważam, że taki sposób prowadzenia narracji jest jak najbardziej adekwatnie przystosowany do głównej bohaterki, będącej nastolatką. Choć niektóre wydarzenia w scenariuszu wydawały mi się nieco zbyt chaotyczne, a przypadki błyskawicznego wyciągania wniosków i podejmowania kolejnych kroków przez June także były według mnie niewiarygodne, to w ostateczności opowieść uważam za interesującą, trzymającą w napięciu oraz gwarantującą dużo niespodziewanych zwrotów akcji. Jest to to tyle zasługujące na uznanie, że scenarzyści (a także reżyserzy) filmu – Will Merrick i Nick Johnson – za sprawą tej produkcji debiutują w branży filmowej.

Dobrze wykreowani bohaterowie

Skoro tak wiele miejsca poświęca się w filmie swoistemu „bohaterowi zbiorowemu” w formie licznych urządzeń technologicznych, jak zatem sprawa wygląda z wyeksponowaniem rzeczywistych postaci? Przyznam, że jak na pewien stopień minimalizmu i po prostu inny sposób zarysowania zarówno ich charakterów, jak i relacji między nimi, poradzono sobie z tym zagadnieniem zaskakująco dobrze.

Wprawdzie ciężko było mi uwierzyć, szczególnie w początkowej fazie filmu, w bardzo szybką przemianę June z nieodpowiedzialnej i antypatycznej nastolatki – imprezowiczki w zatroskaną córkę, ale rozwój charakteru protagonistki związany z ewidentnym zmartwieniem o los matki oraz poczuciem winy za oziębłe traktowanie jej w przeszłości jest wiarygodny.

Reszta postaci została w „Missing” ukazana w równie zadowalający sposób. Mógłbym jedynie wskazać, że tożsamość i motywacje osób odpowiedzialnych za całą intrygę z powodu pewnych zawiłości i niekonsekwencji mogą wzbudzić mieszane odczucia. Dla mnie rozwiązanie akcji sprawiało wrażenie wymyślonego na ostatnią chwilę.

PRZECZYTAJ TEŻ: Natalie Portman będzie ambasadorką Rzeszowa?

W kwestii technicznej podobała mi się dbałość o szczegóły, związana z ukazywaniem poszczególnych serwisów społecznościowych/stron internetowych. Wprawne oko dostrzeże bowiem, że filmowy wygląd Facebooka, Instagrama, serwisu YouTube, poczty Gmail i innych witryn niczym nie różni się od ich rzeczywistych odpowiedników. Choć z jednej strony zachowanie spójności w filmie skoncentrowanym wokół social mediów powinno być dla twórców wręcz obowiązkiem, i tak cieszy profesjonalne podejście do dzieła, które tworzą.

„Missing” nie tylko dla fanów kryminałów

„Missing” jest ciekawą propozycją, zarówno dla fanów kryminałów, jak i dla widzów, którzy mogą czuć się zmęczeni tradycyjnymi dla tej konwencji motywami. Choć szlaki dla podobnej stylistyki przetarł już film „Searching” z 2018 r., także i tutaj mamy do czynienia z twórczym wykorzystaniem tematyki mediów społecznościowych i Internetu w filmie. W połączeniu z interesującą, pełną zwrotów akcji historią, dobrze wykreowanymi i zagranymi bohaterami oraz dużą dbałością o szczegóły w przedstawieniu wirtualnego świata, „Missing” z całą pewnością wzbudził we mnie pozytywną reakcję.

Udostępnij

FacebookTwitter

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2024 – supernowosci24.pl Oficyna Wydawnicza „Press Media” ul. Wojska Polskiego 3 39-300 Mielec Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin