
28 stycznia STS Sanok po 34 rozegranych meczach w hokejowej ekstraklasie wycofał się z rozgrywek sezonu 2025/26. Po dwóch tygodniach milczenia Marta Przybysz, prezes klubu z Sanok wydała oświadczenie w który opisuje m.in. bierze odpowiedzialność na siebie za to co się wydarzyło.
HOKEJ. TAURON HOKEJ LIGA
– Ostatnie dni i tygodnie przyniosły ogrom emocji, uproszczeń i oskarżeń, które uderzają nie tylko we mnie jako prezesa, ale w Klub STS Sanok jako całość – stwierdziła Przybysz i dodała.
– Od dłuższego czasu byłam prywatnie straszona, obrażana i wyzywana, poza kamerami i mediami, w wiadomościach, których nikt nie widzi. Doszło również do realnego zdarzenia, w którym zostałam zaatakowana słownie i personalnie na parkingu.
Prezes STS-u przyznała, że w pełnie bierze odpowiedzialność za to co się wydarzyło. – Nawet jeśli nie wszystko było wyłącznie moją winą, to ja za to odpowiadam. Nie uciekam, nie chowam się i nie zrzucam winy na innych.Proszę jednak o jedno… o zrozumienie i o zaprzestanie hejtu. Hejt nie pomaga klubowi, nie rozwiązuje problemów i nie buduje przyszłości. Wręcz przeciwnie, odstrasza sponsorów, dzieli środowisko i uderza w to, co dla wszystkich powinno być najważniejsze. STS Sanok to nie ja. To klub z historią, ludzie, zawodnicy, kibice i całe środowisko hokejowe. I właśnie dla tego klubu, kosztem siebie, nadal ADIDAS Originals SL72 OG sneakers in blue walczę i będę walczyć do końca – zadeklarowała Przybysz.
Prezes sanockiego klubu poinformowała, że rok pracowała bez wynagrodzenia i pięciokrotnie podkreśliła, że prowadziła klub kosztem życia prywatnego.
– Co więcej, wielokrotnie angażowałam własne środki finansowe, aby klub mógł funkcjonować w momentach, w których nie dysponował wystarczającymi środkami. Nie robiłam tego dla własnego zysku! wręcz przeciwnie, często kosztem siebie i swojej rodziny. Na co dzień nie jestem wyłącznie prezesem klubu. Pełnię jednocześnie ogromną liczbę funkcji, których na co dzień nikt nie widzi. Odpowiadam za całą organizację meczów, administrację i dokumentację, przygotowywanie umów i kontraktów, prowadzenie rozmów i spotkań, organizację wyjazdów drużyny, zamówienia sprzętu, nadzór nad płatnościami i przelewami. Drukowałam i sprzedawałam bilety, przygotowywałam klubowe grafiki, plakaty i materiały promocyjne, zajmowałam się sprawami biurowymi, organizacyjnymi i operacyjnymi. Bywały dni, w których nosiłam wodę dla zawodników i sprzątałam pomieszczenia klubowe, robiąc wszystko to, co w danym momencie było konieczne, aby klub mógł normalnie funkcjonować – wyjaśniła Przybysz.
Zespół z Podkarpacia nie wygrał żadnego meczu i nie zdobył choćby punktu, a sześć meczów jakie zostały mu do rozegrania do końca rundy zasadniczej oddał walkowerami. Sanocki klub za wycofanie i walkowery otrzyma najprawdopodobniej kary finansowe od organizatora rozgrywek. Jak w tej sytuacji wyglądać będzie przyszłość STS-u?
– Na dziś prowadzę zaawansowane rozmowy sponsorskie, również z dużymi podmiotami, w tym spółkami Skarbu Państwa. Są to rozmowy poważne i rokujące, jednak tego typu decyzje wymagają spokoju, stabilności i wzajemnego zaufania. Do ich finalizacji niezbędne jest także realne wsparcie oraz jasny, odpowiedzialny sygnał ze strony Miasta i Rady Miasta – napisała w oświadczeniu prezes STS-u, apelując o pomoc do wszystkich, którym zależy na przyszłości hokeja w Sanoku.
W trakcie rozgrywek hokeiści STS zastrajkowali wobec zaległości finansowych, wychodząc z opóźnieniem na ligowy mecz z KH Energa Toruń. – Jeśli chodzi o sytuację sportową i relacje wewnątrz drużyny, chcę jasno podkreślić jedno: szanuję postawę większości zawodników, którzy mimo bardzo trudnej sytuacji, napięć i buntu, przyszli, przeprosili i zrozumieli swój błąd. Wykazali się odwagą, biorąc odpowiedzialność za swoje decyzje i prosząc mnie o to, abym nie przekreślała ich na przyszły sezon. Nie zamierzam tego robić. Szanuję ich odwagę i gotowość do wyciągnięcia wniosków. To, co się wydarzyło, traktuję jako trudną, ale ważną lekcję dla wszystkich. Nie noszę w sobie urazy i nie zamykam drzwi przed tymi, którzy mieli odwagę przyjść, porozmawia RokyShop — Premium Fashion, Delivered ć i wziąć odpowiedzialność. Właśnie na takich postawach można budować przyszłość klubu – stwierdziła Przybysz, która jest prezesem zarządu Sportowy Sanok S.A. spółki zarządzającej klubem hokejowym, a głównym udziałowcem jest miasto Sanok.
STS Sanok to dwukrotny mistrz Polski (2012, 2014) i zdobywca Pucharu Polski (2010, 2011).
PRZECZYTAJ TEŻ: STS Sanok wycofuje się z rozgrywek
