
RKB Wisłok 1995 Rzeszów w ub. sezonie Polskiej Ligi Boksu wygrał cztery mecze i zajął siódme miejsce. – Liczymy, na poprawienie lokaty sprzed roku – mówi prezes klubu z Rzeszowa, Maciej Dziurgot.
BOKS. PLB
– Sezon się zaczyna, a prawdę powiedziawszy nie mamy jeszcze dopiętego budżetu. Trochę się to przedłuża i nie wiemy do końca jakimi środkami będziemy dysponować, a liga będzie w tym sezonie dużo droższa. Zrobiła się dosyć duża rywalizacja między klubami o zawodników, także kto dysponuje lepszym budżetem, albo wie, że będzie takim dysponował to też może zaoferować lepsze warunki – mówił prezes Wisłoka, którego planem było oprzeć skład na zawodnikach z Podkarpacia, ale jak przyznał to się nie udało zrealizować.
– Bardziej możniejsi czy jakiś inne względy zadecydowały, że tych zawodników nam podebrano. Zostali nam swoi zawodnicy ale w tym wszystkim najważniejsza jest informacja, że będziemy boksować w lidze trzema wychowankami. Chyba żaden klub nie ma w pierwszym składzie trójki wychowanków – poinformował Dziurgot.
Wychowankami są lider zespołu Michał Akoto-Ampaw (Polak, którego ojcem jest Senagalczyk), w ub. sezonie wystąpił we wszystkich czternastu walkach wygrywając dziesięć, w klubie z Rzeszowa szkoli też młodzież.
Tymoteusz Jakubowski, który walczył również we wszystkich czternastu meczach oraz Adam Ziomek mistrz Gromady (walki na gołe pięści).
– Wzmocniliśmy się trochę zawodnikami zagranicznymi i zobaczymy jak to się będzie układało. Gdybym miał 2-3 zawodników z którymi rozmawiałem, ale ostatecznie wybrali oferty innych klubów, to może nawet powalczylibyśmy o brązowy medal, a tak będziemy ładnie boksować tak jak w ub. sezonie ale znowu pewnie minimalnie przegrywać. Najważniejsze, żeby te nasze mecze bez względu na wynik były dobre i dawały satysfakcję – mówił Dziurgot.
RKB Wisłok 1995 Rzeszów w ub. sezonie wygrał cztery mecze, zwyciężając w 52 walkach i zajął siódme miejsce.
– Zawsze ten drugi sezon jest najcięższy, bo będzie na zasadzie zastaw się, a postaw. Na Podkarpaciu nie jest łatwo o sponsorów. Myślę, że poprawienie miejsce z ubiegłego roku okrzepnięcie organizacyjne będzie sukcesem. Jestem może takim niepoprawnym pesymistą, a może akurat będzie wszystko dużo lepiej. Zobaczymy już po pierwszych meczach – stwierdził Dziurgot.
Ostatnim klubem z Podkarpacia, który rywalizował o mistrzostwo Polski, była Stal Rzeszów. Największe sukcesy zapisał na koncie Igloopol Dębica zdobywają dwa tytuły mistrzowskie w latach 1988 i 1989.
Zdaniem prezesa klubu z Rzeszowa boks powoli odradza się w stolicy Podkarpacia.
– Pracujemy nad kibicami, żeby było ich coraz więcej. Mamy już stałe grono, które nie może doczekać się ligi. Widzieli w pierwszym sezonie jak to wygląda – emocjonujące walki, efektowna oprawa, atmosfera itd. Wszystko to działa na wyobraźnie, ale sama organizacja meczu jest dosyć droga. Do tego dochodzi wynagrodzenie zawodników, którzy będą teraz zarabiać całkiem niezłe pieniądze. Tak więc nie będzie już boksowania za przysłowiową czapkę gruszek. Także nikt już nie może narzekać, że boks olimpijski jest już taką biedną dyscypliną. Biorąc pod uwagę co było rok, czy dwa lata temu, a co jest teraz, to jest już znakomita poprawa – uważa.
Dziurgot, który od lat jest cenionym sędzią bokserskim nie tylko w Europie. Sędziował m.in. trzykrotnie kwalifikacje olimpijskie, turniejePan American Games w Santiago de Chile czy Pacific Games na Wyspach Salomona.
RKB 1995 Wisłok będzie rozgrywał mecze w mającej już ponad 60 lat hali ROSiR, gdzie na trybunach może zasiąść 700 widzów. Na inaugurację Polskiej Ligi Boksu klub z Rzeszowa zmierzy się 21 marca na wyjeździe z zespołem Królewski Kraków.
PRZECZYTAJ TEŻ: Siatkarze Asseco Resovii w ćwierćfinale Ligi Mistrzów
