REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

sob. 24 lutego 2024

Kamila Witkowska: ktoś przełączył przycisk i maszyna ruszyła 

Kamila Witkowska, środkowa reprezentacji Polski w siatkówkę. (Fot. Jakub Kofluk)

Rozmowa z Kamilą Witkowską, środkową reprezentacji Polski w siatkówkę

– Sparingowe mecze z Turcją pokazały, że po kontuzji u pani nie ma już śladu?

Tak ale cały czas dmuchamy na zimne i troszeczkę indywidualizujemy treningi szczególnie na siłowni. Już normalnie trenuję w szóstkach co na pewno cieszy. Czekamy tylko na formę, która jest jeszcze daleko w tyle ale nie ukrywam, że gdzieś w głowie siedzi jeszcze ten problem ale z dnia na dzień na pewno jest coraz lepiej. 

– Gdy oglądała pani w TV mecze reprezentacji Poslki w Lidze Narodów to przez głowę jakie myśli przechodziły. Na pewno duma z zespołu ale pewnie też złość, że panie tam nie było…

– Nawet teraz trochę mi się łzy zbierają w oczach bo zawsze urazy, kontuzja dla sportowca jest czymś czego nikt nie chce. Bardzo się cieszę, że teraz wracam do zdrowia i mogę. Nie ukrywam, że moim marzeniem jest to, żeby być w kadrze i móc walczyć z najsilniejszymi zespołami na świecie. Dziewczyny zrobiły bardzo dobry wynik. Bardzo dobre występy na pewno cieszyły oko i serducho, ale faktycznie gdzieś tam z tyłu głowy był taki żal i smutek, że nie mogę być z nimi. 

– Co się zatem zmieniło w reprezentacji Polski, która bardzo dobrą grą w Lidze Narodów wysłała sygnał, że jest groźna dla każdego…

– Chyba gdzieś, ktoś przełączył nam jakiś przycisk i maszyna ruszyła i to się stało w tamtym roku. W tym naprawdę dobrze to już wygląda. Oczywiście nikt nie zamierza spoczywać na laurach po sukcesie w Lidze Narodów tylko cały czas trenujemy, dajemy z siebie maksa. A co się zmieniło? Wiele, przede wszystkim sztab i to nam dało po prostu pewność siebie i zmieniło nasze myślenie. To jest najważniejsza zmiana, która nastąpiła. 

– Już podczas ub. mistrzostw świata było widać, ze tą reprezentację stać na dobry wynik. Przecież dopiero po tie-breaku przegrałyście z późniejszym mistrzem świata Serbią…

– Dokładnie. Wszystkim gdzieś tam w głowie utkwił ten mecz, szczególnie, że mogłyśmy go przegrać 1-3, a doprowadziłyśmy do tie-breaka. Nieszczęście się stało, że mimo prowadzenia w nim w połowie nam się nie udał. To gdzieś tam z tyłu głowy jest. Trener cały czas powtarza, że mamy nowy rozdział. Mistrzostwa świata są już za nami i mamy patrzeć na to co przed nami. Była Liga Narodów, teraz są mistrzostwa Europy i takimi małymi kroczkami do przodu. Mam nadzieję, że nam dopisze zdrowie i utrzymamy dobrą formę i będziemy walczyć na tym EURO na tyle na ile nas będzie stać. 

– W kadrze c obok trzech „pewniaczek” wśród środkowych jest jedno miejsce wolne na wyjazd do Belgii  na EURO. O nie rywalizują… dwie zawodniczki ŁKS-u Commercecon Łódź – Kamila Witkowska i Aleksandra Gryka…

– No tak, ale trener nas też uprzedzał i mówił, że mogą być różne rotacje. Być może weźmie trzy środkowe, a więcej przyjmujących, ale atakujących. To wszystko jest w gestii trenera te sparingi miały pokazać kto jest w lepszej dyspozycji i co będzie ważniejsze dla zespołu. Czy to będzie dodatkowa środkowa to tego nie wiemy, trzeba pytać trenera Lavariniego, co tam u niego w głowie i tabelkach siedzi. Faktycznie cały czas rywalizujemy w klubie i kadrze tak więc znamy temat.

– Czyli jedna z środkowych mistrzyń Polski może po ogłoszeniu kadry być obrażona na drugą?

– Aż tak to chyba nie będzie (śmiech). Jeżeli mi się nie uda i trener postawi na Olę to i tak będę kibicować bo jestem częścią tego zespołu. To będzie decyzja trenera. Ja bardzo się staram, żeby wrócić jak najszybciej do formy i żeby móc pomóc zespołowi. 

– Dwa z trzech meczów sparingowych z Turcją rozegrałyście w nowej hali w Mielcu, która chyba robi wrażenie?

– Występowałam w zespołach z Ostrowca Świętokrzyskiego i Rzeszowa, czyli miast położonych blisko Mielca ale nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek tutaj zagrała jakiś mecz. Bardzo fajny obiekt powstał, tym bardziej, że w Mielcu będzie teraz siatkówka w ekstraklasie i będziemy mogły przyjechać tu i zagrać w porządnej hali. Trochę jest podobna do tej z Radomia, oczywiście nie mówię o tej ze złotym sufitem, tylko o nowej. Fajna sprawa, że jest klimatyzacja, bo przy gorącym Krośnie teraz zupełnie inaczej się grało. Dostępna jest siłownia, praktycznie wszystko jest tutaj na miejscu.

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2008 – 2024 – supernowosci24.pl Gravamen Media sp. z o.o. Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin