
Koszykarze OPTeam Resovii przegrali w Inowrocławiu z Qemeticą Notecią 62:75. Zespół trenera Przemysława Łuszczewskiego mimo ubytków kadrowych przez trzy kwarty dzielnie stawiał czoła rywalom.
KOSZYKÓWKA. I LIGA
Nadal w zespole z Rzeszowa z powodu kontuzji nie mogli zagrać Kacper Młynarski, Filip Zegzuła i Kacper Margiciok. Po ponad rocznej przerwie na boisku pojawił się natomiast Oleksandr Mishula, który jednak nie do końca jest w pełni zdrowy. Mimo tych ubytków zespół trenera Przemysława Łuszczewskiego (przed dwoma laty prowadził Noteć) przez blisko ponad 30 minut wysoko postawili poprzeczkę rywalom. Na początku II kwarty goście prowadzili 24:16. Miejscowi za sprawą Santiago Vauleta, który w ub. sezonie reprezentował barwy zespołu z Rzeszowa, zniwelowali straty, a przed przerwą wypracowali sobie jeszcze pięciopunktową przewagę. Na początku III kwarty gospodarze zdobyli cztery „oczka” z rzędu i wygrywali 40:31 i sukcesywnie powiększali dystans. Noteć prowadziła już 51:37 ale wówczas resoviacy odpowiedzieli różnicą 12 punktów z rzędu i przewaga gospodarzy stopniała do dwóch punktów (51:49). Na początku IV kwarty przy stanie 55:53 gospodarze zanotowali serię 9:0 i powiększyli dystans do 11 „oczek” i kontrolowali już mecz do końca.
Qemetica Noteć Inowrocław – OPTeam Resovia 75:62 (16:19, 20:12, 18:18, 21:13)
Qemetica Noteć: Kobel 9 (1×3, 8 a., 5 p.), Kroczak 14 (2×3), Vaulet 8 (2×3), Sobiech 13, Koprivica 8 (7 zb.) oraz Lis 15 (3×3), Harris 7 (1×3, 8 zb.), Skiba 1, Białachowski 0, Trubacz 0, Babis 0.
OPTeam Resovia: Grochowski 20 (2×3, 3 s.), Góreńczyk 7, Mishula 3 (1×3, 4 s.), Antypow 13 (2×3, 9 zb.), Bartosz 5 (9 zb.) oraz Ząbczyk 2, Szefler 9 (10 zb.), Szpakowski 3, Kurek 0.
Sędziowali: K. Michalski, M. Malczewska, D. Wiaderny. Widzów: 1892.
PRZECZYTAJ TEŻ: Zwycięska inauguracja Solvera Sokoła Łańcut przed własną widownią
