REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 2 sierpnia 2026

Maksymilian Formella, koszykarz Miners Katowice: to zwycięstwo ma dla mnie podwójny smak


Maksymilian Formella w ub. sezonie reprezentował barwy zespołu z Rzeszowa. (Fot. Izabela Kwiecień)

Rozmowa z MAKSYMILANEM FORMELLĄ, skrzydłowym Miners Katowice, byłym zawodnikiem OPTeam Energia Polska Resovia i Sokoła Łańcut.

KOSZYKÓWKA. 1 LIGA

– Dla pana taki zwycięski powrót do Rzeszowa to ogromna satysfakcja?

– Jadąc do Rzeszowa miałem takie myśli gdzieś przez chwilę w głowie, że świetną sprawą byłoby wygrać. Fajnie wracać na Podkarpacie, gdzie się czuję jak w domu. Na pewno to zwycięstwo ma dla mnie podwójny smak.

– Wyszliście z nie lada opresji, odrabiając duża stratę i wygrywając mecz w Rzeszowie…

– To już kolejny nasz taki mecz, który przegrywamy do połowy w okolicach 20 punktów i wracamy do tego meczu. W wcześniejszych spotkaniach nie udało się wyrwać tego zwycięstwa, ale teraz się udało. Naprawdę potrzebowaliśmy tego jak tlenu.

– W połowie III kwarty mieliście 23-punktową stratę, na początku IV z kolei szesnaście „oczek” do odrobienia i coś co wydawało się nie możliwe udało się zrealizować…

– Tak, udało się i te rzuty w końcówkach naprawdę bardzo budują pewność siebie. Później już każdy rzut jest łatwiejszy, a piłka po prostu jest lżejsza i wpada do tego kosza.

– Przed przerwą miał pan osiem punktów na koncie, ale dopiero później rozkręcił się na dobre i zakończył mecz z dorobkiem 22 pkt

– Ja indywidualnie też potrzebowałem tego meczu jak tlenu, żeby się troszeczkę odbudować. Cieszę się, że tak to się skończyło i że wygraliśmy ten mecz. Mimo niekorzystnego wyniku po pierwszej połowie, po przerwie wyszliśmy ze „świeżą głową” i walczyliśmy do końca.

– Po I rundzie zajmujecie przedostatnie miejsce w tabeli, z punktem straty do lokaty gwarantującej utrzymanie..

– Nie jesteśmy zbyt zadowoleni z tej I rundy, też właśnie przez takie mecze przegrane w końcówkach. W Rzeszowie na szczęście udało się wyrwać zwycięstwo, ale poprzednie mecze tak naprawdę przegraliśmy naszymi błędami. Dlatego jesteśmy na miejscu, na którym jesteśmy. Mamy Nowy Rok, nowi my i nowe przed nami, także walczymy do końca i wierzymy, że się utrzymamy.


PRZECZYTAJ TEŻ: Jakub Stupnicki, koszykarz OPTeam Energia Polska Resovii: frajersko przegraliśmy ten mecz

Udostępnij

FacebookTwitter