
Koszykarze Miasta Szkła przegrali z Anwilem Włocławek 87:101. Scenariusz sobotniego meczu był niemal identyczny jak poprzednich w Krośnie. Dobra gra gospodarzy przez niemal 30 minut i fatalna w ostatniej kwarcie. Jeśli w niedzielę wyprzedzający w tabeli Krośnian zespół Tauron GTK Gliwice sprawi niespodziankę i wygra z Kingiem Szczecin, szanse na utrzymanie ekipy z Podkarpacia na cztery kolejki przed końcem rundy zasadniczej zmaleją niemal do zera.
KOSZYKÓWKA. ORLEN BASKET LIGA
Do końca rundy zasadniczej pozostały cztery kolejki a krośnianie chcąc się utrzymać muszą wyprzedzić przedostatni w tabeli zespół Tauron GTK Gliwice.Ekipa trenera Marosa Kovačika musi liczyć na porażki rywali, a sama wygrywać i mieć o jedno zwycięstwo więcej od drużyny z Górnego Śląska, która w przypadku równej ilości punktów ma lepszy bilans bezpośrednich meczów. Jeśli w niedzielę Tauron GTK pokona lidera rozgrywek Kinga Szczecin szanse na utrzymanie zmaleją niemal do zera.
Krośnian do końca rundy zasadniczej czekają jeszcze mecze – wyjazdowe: MKS Dąbrowa Górnicza, King Szczecin i domowe: Orlen Zastal Zielona Góra i Śląsk Wrocław. Z kolei Tauron GTK Gliwice zagra na wyjeździe z Legią Warszawa, PGE Startem Lublin i Energą Czarnymi Słupsk, a przed własną widownią z Kingiem Szczecin i Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń.
W sobotę w konfrontacji z Anwilem zespół trenera Kovacika przez długi czas toczył wyrównaną walkę, ale jak to miało miejsce w poprzednich domowych meczach ostatnie dziesięć minut należało już zdecydowanie do rywali.
Gospodarze świetnie weszli w sobotni meczi po trafieniach Jairusa Hamiltona prowadzili nawet 8:2. Dość szybko do remisu doprowadzili jednak Tyler Wahl oraz Elvar Fridriksson. W drugiej kwarcie Miasto Szkła znowu uciekało na pięć punktów dzięki trójce Leemeta Bocklera. Dodatkowo, ciągle rewelacyjnie radził sobie Hamilton, a po trafieniu z dystansu Bena Shungu różnica wzrosła nawet do 11 punktów (46:35). Anwil krok po kroku zbliżał się do rywali. Ważne rzuty trafiał Shaq Buchanan, dobrze radził sobie też AJ Slaughter. Dzięki byłemu kadrowiczowi pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 53:51.
Po przerwie zespół trenera Ronena Ginzburga nadal gonił wynik. Spora w tym zasługa Shaqa Buchanana, natomiast do remisu doprowadził Tyler Wahl. Później ten pierwszy wyprowadzał Włocławian na prowadzenie. Starał się jeszcze na to reagować Michał Jankowski, ale w tym fragmencie to nie wystarczało. Dzięki trójce Elvara Fridrikssona po 30 minutach było 70:75. W czwartej kwarcie po trafieniu z dystansu Trevona Allena różnica na korzyść przyjezdnych wzrosła nawet do 11 punktów. Krośnianie nie byli już w stanie nawiązać rywalizacji, a goście nakręcali się w ataku.
Miasto Szkła Krosno – Anwil Włocławek 87:101 (26:26, 27:25, 17:24, 17:26)
Miasto Szkła: Shungu 7 (1×3, 10 a.), Ch. Jackson III 0, Bockler 12 (2×3), Hamilton 35 (4×3, 8 zb., 6 s.), Radić 16 (1×3, 5 zb.) oraz Góreńczyk 0, Shaver Jr. 2, Jankowski 15 (2×3), Wójcik 0.
Anwil: Fridriksson 14 (1×3, 9 a.), Michalak 6, Wahl 25 (14 zb.), Buchanan 16, Vucić 6 (9 zb.) oraz Slaughter 20 (6×3), Macius 0, Borowski 0, Słupiński 2, Allen 12 (2×3). Trener Ronen Ginzburg.
Sędziowali: W. Liszka, T. Trybalski, T. Tybor. Widzów: 1342.
PRZECZYTAJ TEŻ: Żużlowy weekend w Krośnie. Mistrz Polski w piątek, trzech mistrzów świata w niedzielę! (WIDEO)

