REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

śr. 11 marca 2026

Przerwana seria zwycięstw koszykarzy Solvera Sokoła Łańcut

Fot. Rafał Myśliwiec

Koszykarze Solvery Sokoła po serii pięciu wygranych meczów zostali zastopowani przez GKS Tychy. Jak przystało na pojedynek obu zespołów emocji nie brakowało, a losy spotkania rozstrzygnęły się w końcówce.

KOSZYKÓWKA. I LIGA

Ze względu na mięśniowy uraz nie mógł zagrać Mateusz Kaszowski, natomiast drugi z rozgrywających gospodarzy Piotr Wieloch na początku IV kwarty nabawił się kontuzji i już nie wrócił na boisko. Na pewno brak klasycznej „jedynki” odbił się na grze ekipy z Łańcuta, choć mimo tych kłopotów nawet w okrojonym zestawieniu miała szanse na zwycięstwo.

W I kwarcie warunki dyktowali goście prowadząc nawet już różnicą 14 pkt (23:9). Łańcucianie mieli problemy w ataku, a na sześć rzutów jakie oddali za trzy nie trafili ani jednego. Role i to zdecydowanie odwróciły się w II kwarcie, gdzie zapaść strzelecka dopadła GKS. Tyszanie trafili zaledwie 3/18 rzutów z gry, natomiast gospodarze w błyskawicznym tempie odrabiali straty. Po 10 „oczkach” z rzędu wyszli na prowadzenie 38:34. Na początku III kwarty miejscowi mieli sześc punktów przewagi i wydawało się, że pójdą za ciosem ale tak się nie stało. Rywale skrupulatnie odrabiali straty. Długimi momentami nie do zatrzymania pod koszem był Szymon Kiwilsza (do przerwy tylko 2 pkt). Po 30 minutach był remis (60:60). Na początku IV kwarty tyszanie zdobyli z rzędu sześć „oczek” i wyszli na prowadzenie, a za chwilę wynosiło ono już dziewięć pkt (70:61). Zespół trenera Dariusza Kaszowskiego ruszył do odrabiania strat i zbliżył się na dystans trzech punktów (68:71). Na 77 sekund przed końcem za trzy trafił Filip Zegzuła (71:74), a w kolejnej akcji dobra gra gospodarzy w defensywie sprawiła, że mieli okazję na dalsze niwelowanie strat. Wówczas jednak popełnili prostą stratę (w całym meczu aż 16) przy wyprowadzaniu piłki spod swojego kosza. Rywale odpowiadali punktami z linii rzutów wolnych i już kontrolowali przebieg meczu.

Solvera Sokół Łańcut – GKS Tychy 71:80
(15:26, 23:8, 22:26, 11:20)

Solvera Sokół: Zegzuła 13 (3×3, 6 s.), Bręk 2, Łabinowicz 2, Struski 5 (1×3, 5 zb.), Milovanović 18 (11 zb.) oraz Czempiel 4, Wieloch 10, Krzywdziński 0, Kucharek 5, Hlebowicki 12 (1×3).

GKS: Śnieg 9, Koperski 8 (2×3), Dziemba 6 (1×3), Walski 7 (1×3), Kiwilsza 16 (7 zb.) oraz Bożenko 19 (1×3), Kuczawski 2, Adamczak 2, Heliński 1, Dawdo 10 (5 zb.), Lis 0,

Sędziowali: P. Białas, S. Moszakowski, D. Perłak. Widzów 823.

PRZECZYTAJ TEŻ: Milan Milovanović zostaje w Łańcucie na kolejny sezon

Udostępnij

FacebookTwitter