
Szczypiorniści Handball Stali przegrali z zespołem Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn. Porażka ta sprawiła, że mielczanie spadli w tabeli na dziewiąte miejsce.
PIŁKA RĘCZNA. ORLEN SUPERLIGA
Po ośmiu minutach goście prowadzili 2:3, ale warto zaznaczyć, że dwie z trzech bramek zdobyli z rzutów karnych. Również z karnego na 3:3 wyrównali mielczanie, a „siódemkę” na bramkę zamienił Denis Wołyncew. Wcześniej z tego samego fragmentu gry trafił Maksim Krasovskii. Na trafienie Białorusina MMTS odpowiedział bardzo zdecydowanie. Już w 10.minucie po bramce Leona Łazarczyka było już 3:5 na korzyść gości z Kwidzyna. Za chwilę gola zdobył Czarnecki i zrobiło się 3:6. W międzyczasie świetnie bronił też Łukasz Zakreta, który odbił dwa rzuty mielczan. Niemoc podopiecznych trenera Roberta Lisa trwała. Minął kwadrans gry, a oni wciąż czekali na kolejną bramkę. Co gorsza dla nich, MMTS swoje szanse wykorzystywał i prowadził w tym momencie meczu już 3:7. Niemoc przełamał dopiero w 17.minucie Filip Stefani.
W kolejnych minutach bramek było więcej. Mielczanie wciąż nie mogli jednak zbliżyć się do rywali na więcej, niż 3-4 bramki. Tak było chociażby w 25.minucie, gdy na tablicy wyników mieliśmy rezultat 7:11. Do przerwy było 10:14. Gospodarze mieli niezły moment, kiedy doszli rywala już na dwie bramki, ale podopieczni trenera Bartłomieja Jaszki wrócili na dobre tory i schodzili do szatni prowadząc różnicą czterech goli. Początek drugiej połowy w wykonaniu mielczan był jednak imponujący. Właściwie w trzy minuty strata do Kwidzyna została zniwelowana tylko jednej bramki.
Po golu Alberta Sanka zrobiło się 13:14. Remis udało się uzyskać już w 35.minucie! Po szybkiej kontrze trafił skrzydłowy Filip Stefani i mieliśmy już remis po 15. Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn obudziła się jednak dość szybko. Przyjezdnym znów udało się odskoczyć na 2-3 bramki. Ogromna ambicja mileczan sprawiła, że na minutę przed końcem – po dwóch bramkach Filipa Stefianiego – udało się doprowadzić do wyniku 27:28. W końcówce jednak więcej szczęścia miał MMTS i komplet punktów pojechał do Kwidzyna.
Handball Stal Mielec – Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn 27:30 (10:14)
Handball Stal: Kozina, Witkowski – Janus, Segal 2, Mrozowicz, Kasai, Kotliński 7, Tokarz 3, Wołyncew 4, Przybylski, Krasouski 2, Stefani 5, Sikora, Sanek 2, Głuszczenko 2, Wąsowski.
Energa Bank PBS MMTS: Pisarkiewicz, Zakreta – Stempin, Łazarczyk 3, Milicević 9, Potoczny, M. Pilitowski, Papaj 2, K. Pilitowski 4, Malczak 1, Landzwojczak 3, Skierka 2, Mucha, Lewczyk 1, Kostro, Czarnecki 5.
Sędziowali:. A. Dąbrowski i K. Staniek (Kielce). MVP: Adam Wąsowski (Handball Stal Mielec). Kary 14 i 6 min.
PRZECZYTAJ TEŻ: Siatkarki Ita TOOLS Stali zapewniły sobie grę w play-off
