REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 29 września 2026

Bartłomiej Bołądź, siatkarz reprezentacji Polski: nie pękamy na robocie

Fot. CEV

Reprezentacja Polski obroniła mistrzowski tytuł sprzed trzech lat, pokonując w Mediolanie Francję w finale ME 3-1. Najskuteczniejszym w ekipie biało-czerwonych był atakujący Aluron CMC warty Zawiercie, Bartłomiej Bołądź (16 pkt).

SIATKÓWKA. ME

– Nie zawsze jest idealnie, ale pokazaliśmy charakter i do samego końca walczyliśmy. Nie gramy w siatkówkę od wczoraj, wiemy czym to się je, jesteśmy doświadczeni, więc dla nas to tylko przyjemność grać dla reprezentacji Polski – mówił po finałowym meczu Bartłomiej Bołądź, który oprócz złota mógł cieszyć się z reprezentacją z kwalifikacji na igrzyska olimpijskie. – To za dwa lata i wiele przez ten czas może się jeszcze zmienić więc nie wybiegam aż tak do przodu. Najważniejsze, że wygraliśmy i udało się zakwalifikować do Los Angeles – powiedział Bołądź.

Atakujący mistrzów Polski z Zawiercia przyznał, że emocji w finale nie brakowało, a najwięcej było po III secie. – Myślę, że na początku też trochę te emocje buzowały, bo nie graliśmy na swoim poziomie. Ja też gdzieś tam proste błędy popełniałem, ale nie pękamy na robocie. Nieraz bywało ciężko, ale wracaliśmy i to dzisiaj pokazaliśmy – stwierdził Bołądź, który był jednym z najmocniejszych filarów reprezentacji.

– Dużo mi dało, że i w Zawierciu walczyliśmy na każdym froncie o najwyższe cele. Tak samo w reprezentacji też sporo grałem, więc jak się gra, jest się zdrowym i jeszcze troszkę tam do szczęścia dopiszę to później pozytywnie się to później układa. Wiadomo, jak się dużo gra, to do doświadczenia i pewności siebie w reprezentacji się zbiera. Fajnie, że mogłem w tym sezonie sporo pograć i tyle, jedziemy dalej – mówił atakujący reprezentacji Polski.

Dla siatkarza Aluronu CMC Warty ten rok jest perfekcyjny. Złoto mistrzostw Polski, złoto Ligi Narodów i teraz złoto mistrzostw Europy. – Wychodzę z założenia, że zawsze może być lepiej. Z Zawierciem odpadliśmy w Pucharze Polski, nie wygraliśmy Ligi Mistrzów, więc do tego będziemy dążyć teraz, żeby teraz to wygrać – powiedział Bołądź, który po tygodniowym odpoczynku wraca do klubu. – Za niedługo widzimy się w Zawierciu, pracujemy dalej, rozwijamy się, bo jeszcze na pewno są limity.


PRZECZYTAJ TEŻ: Niesamowity finał w Mediolanie. Polska obroniła tytuł mistrza Europy

Udostępnij

FacebookTwitter