REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 8 października 2026

Marcin Janusz, kapitan Asseco Resovii: czas przedsezonowy rządzi się swoimi prawami

Fot. Asseco Resovia Rzeszów

Ostatnim sprawdzianem siatkarzy Asseco Resovii przed startem TAURON Ligi 2026/2027 będzie Memoriał Arkadiusza Gołasia w Zalasewie ( 9-11 października), gdzie zagrają również ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, PGE GiEK Skra Bełchatów i Berlin Recycling Volleys.

SIATKÓWKA. TAURON LIGA

– Myślę, że jak na ten etap przygotowań, nieźle ta gra wygląda, choć też ciężko jakieś tam wnioski wyciągać, bo zawsze ten czas przedsezonowy rządzi się swoimi prawami – mówił na portalu tauronliga.pl, Marcin Janusz, rozgrywający Asseco Resovii. – Ważne jest przygotowanie, czy to na siłowni, czy też takich podstawowych rzeczy, które będziemy udoskonalać później w trakcie sezonu. Myślę, że wygląda to coraz lepiej. W tych sparingach nasza gra jest trochę bardziej  poukładana, choć mało czasu mieliśmy być w pełnym składzie. Zostały niecałe dwa tygodnie do startu ligi, więc teraz ważne jest, jak już jesteśmy w komplecie i z trenerem, żeby tak doszlifować to co zostało. Jak ostatni po mistrzostwach Europy dołączył Artur Szalpuk, ale z nim większość nas się zna, więc to będzie o tyle łatwiejsze. Z tymi nowymi chłopakami trzeba się zgrać. Więc to jest ważne, żeby oni po prostu czuli się w miarę pewnie na boisku – stwierdził kapitan Asseco Resovii.

Teraz przed zespołem z Rzeszowa ostatni sprawdzian przed inauguracja TAURON Ligi, Memoriał Arkadiusza Gołasia, podczas którego rozegrają dwa mecze. – Myślę, że tego czasu dla większości z nas było wystarczająco, żeby się przygotować do inauguracji. Oczywiście kadrowicze są w trochę innej sytuacji, ale wiadomo, że później w lidze wszystko się dalej udoskonala. To nie jest tak, że zaczyna się sezon i już mamy gotowy produkt, zespół i gramy tak do końca. Wiadomo, że w tych pierwszych meczach, w każdym zespole będzie pewnie trochę nieporozumień, oby jak najmniej w naszym – mówił Janusz. 

Asseco Resovię w tym sezonie prowadzić będzie Gheorghe Cretu, szkoleniowiec dobrze znany Marcinowi Januszowi z czasów gry w ZAKSIE. – Myślę, że trener się nie zmienił aż tak bardzo. Oczywiście zmienia się pod tym względem, że dostaje inną drużynę. Do każdej musi podejść w inny sposób, ale widzę wiele wspólnego w tym, co robiliśmy właśnie w Kędzierzynie i teraz. Są rzeczy oczywiste, które w każdym zespole i od każdego będzie wymagał i to egzekwuję od razu. Różni się pewnie trochę indywidualnym podejściem do każdego zawodnika, no bo trochę do Karola Butyna trzeba podejść inaczej niż do Norberta Hubera. Oczywiście później to funkcjonując na boisku trochę inaczej wygląda, ale taka myśl przewodnia jest podobna. To jest doświadczony trener, ten system jego pracy się sprawdzał. Oczywiście nie można powiedzieć, że w każdym zespole, bo w sporcie to tak nie ma  łatwo, ale ma wypracowane swoją filozofię gry, a my musimy po prostu się do tego dostosować – mówił Janusz.
Rozgrywający Asseco Resovii przyznał, że osoba nowego szkoleniowca w zespole w którym jest kilku siatkarzy pracujących z nim wcześniej jest atutem. – Często właśnie z nowymi trenerami jest tak, że zanim zespół pozna jego filozofię, jeśli taką ma i chce dodać coś od siebie do zespołu, a nie po prostu daje grać i liczy na to, że zawodnicy sami gdzieś znajdą na boisku taki odpowiedni system, no to zajmuje to czasu. Na pewno jest to pewne ułatwienie bo ja, Łukasz Kaczmarek, Klemen Cebulj czy Wiktor Nowak pracowaliśmy z „Giannimi” i wiemy czego on wymaga. Chłopaki, którzy dopiero mają pierwsze spotkanie z trenerem, tego wszystkiego będą się musieli uczyć, ale niewątpliwe jest to jakiś atut znać filozofię i system trenera – stwierdził Marcin Janusz. 


PRZECZYTAJ TEŻ: Gheorghe Cretu, trener Asseco Resovii: zespół ma duże doświadczenie

Udostępnij

FacebookTwitter