REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 30 sierpnia 2026

Polska wygrywa na otwarcie XXIII Memoriału Wagnera. Tłumy kibiców podbiły Kraków

Fot. materiały prasowe XXIII Memoriał Wagnera

W swoim pierwszym meczu XXIII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera Polska reprezentacja w pięciosetowym boju pokonała Słowenię. Mecz obfitował w zwroty akcji, a zwycięzcę wyłonił dopiero tie-break. TAURON Arena wypełniła się piętnastoma tysiącami Biało-Czerwonych kibiców, którzy głośno dopingowali naszą reprezentację.

SIATKÓWKA

Najlepsi siatkarze świata, trzy dni wypełnionej po brzegi największej hali w naszym kraju, kapitalne emocje i najwyższy poziom sportowy. Taki jest Memoriał Huberta Jerzego Wagnera, turniej, który już na stałe zagościł w Krakowie i TAURON Arenie. Co ciekawe, Fundacja Wagnera ogłosiła właśnie, że turniej w 2027 roku odbędzie się w dniach 3-5 września i już rozpoczęła się sprzedaż wejściówek na to wydarzenie.

Memoriał Wagnera stał się niemal fenomenem – co roku przyciąga do Krakowa tłumy kibiców, także w 2026 roku bilety rozeszły się błyskawicznie. Fanów zachęca doskonała organizacja tego turnieju towarzyskiego, a w tym roku hitowa obsada – przez trzy dni w TAURON Arenie walczą niezwykle mocne kadry Polski, Francji, USA i Słowenii. 

– Bilety w tym roku wyprzedały się błyskawicznie i musieliśmy się tłumaczyć z ich braku – opowiada Cezary Mróz, prezes Fundacji Huberta Wagnera. – Dziękujemy całej polskiej siatkówce za tak ogromne zainteresowanie, za wypełnione po brzegi hale. To już 23. edycja Memoriału Huberta Jerzego Wagnera, z czego aż dziesięć było związanych z Krakowem, a ta jest już jedenasta – za to szczególne podziękowania dla miasta. Myślę, że można powiedzieć, iż idealnie się dotarliśmy, a współpraca przebiega wzorowo. Turniej ma doskonałą oprawę i zbiera mnóstwo pochwał, od ludzi ze środowiska i kibiców. To dla nas najlepsze świadectwo jakości. W związku z ogromnym zainteresowaniem fanów postanowiliśmy już teraz ogłosić termin kolejnego Memoriału w 2027 roku i rozpocząć dystrybucję biletów – dodaje prezes.

Wracając do wydarzeń w piątkowy wieczór, Słowenia lepiej rozpoczęła mecz, szybko obejmując prowadzenie 4:1, a sytuację Polaków dodatkowo skomplikowała kontuzja Bartłomieja Lemańskiego, który przy stanie 5:7 musiał opuścić boisko. Biało-Czerwoni szybko odrobili straty, wspierani asami i skuteczną grą w ataku, w której wyróżniał się Bartłomiej Bołądź – to właśnie jego as doprowadził do remisu 11:11. W końcówce Polska miała piłkę setową (24:22), jednak Słowenii udało się wyrównać i wymusić grę na przewagi. Ostatecznie to Polacy wygrali set 26:24 po ataku Bołądzia i decydującym asie Wilfredo Leona.

Druga odsłona również zaczęła się niekorzystnie dla gospodarzy (1:5, 5:9). Choć biało-czerwoni nawiązali kontakt z rywalem (8:9, 14:15), to Słowenia kontrolowała końcówkę. Kluczowe punkty zdobyli Saso Stalekar (19:23), Nik Mujanović (20:24) i Jan Kozamernik, co dało gościom wygraną 25:21 i wyrównanie stanu meczu na 1:1.

Trzeci set to najlepsza część spotkania w wykonaniu podopiecznych Nikoli Grbicia. Polacy zaczęli od mocnego uderzenia i przez większość partii utrzymywali wyraźną przewagę (11:6, 18:12). Słowenia popełniała więcej błędów niż wcześniej, a set zakończył się wynikiem 25:19 dla Polski. Najwięcej emocji przyniosła czwarta partia. Początkowo minimalną przewagę mieli Polacy (8:6), ale Słowenia odwróciła wynik dzięki serii zagrywek Roka Bračko (9:12). Gra falowała, a przewaga przechodziła z rąk do rąk (15:14, 15:18). W końcówce Słoweńcy odskoczyli na kilka punktów (20:24). To jednak nie było ostatnie słowo podopiecznych Grbicia na dwie punktowe zagrywki Jakuba Majchrzaka (23:24) odpowiedział Nik Mujanović, który przesądził o wygranej Słowenii 25:23 i doprowadził do decydującego tie-breaka.

W piątej, decydującej odsłonie Polacy od pierwszych akcji przejęli inicjatywę (3:0, 8:4). W kilku kluczowych momentach błysnął Jakub Majchrzak, który w końcówce zakończył trzy ataki i dołożył blok. Słowenia jeszcze zerwała się do walki (13:10), ale przestrzelona zagrywka gości dała Polsce piłkę meczową. Ostatni punkt zdobył Artur Szalpuk skutecznym atakiem, co zapewniło biało-czerwonym wygraną 15:11 i zwycięstwo w całym spotkaniu 3:2.

– Dla kibiców zagraliśmy chyba najlepszy możliwy mecz, bo pełne pięć setów – mówił po meczu Kamil Semeniuk. – Z naszej perspektywy, patrząc na cały turniej, może to być jednak bardziej odczuwalne, bo na pewno ubędzie nam sił przed jutrzejszym dniem. Przed nami dwa kolejne spotkania w ciągu dwóch dni oraz ciężki trening na siłowni, więc będzie tylko trudniej. Oczywiście przy pełnej hali gra się fantastycznie – to bardzo motywuje i pozwala zapomnieć o zmęczeniu. Zebraliśmy sporo materiału do analizy, ale właśnie po to jest ten turniej. Traktujemy go jako poligon doświadczalny: chcemy wiedzieć, w jakim miejscu się znajdujemy i czy jesteśmy gotowi na zbliżające się mistrzostwa Europy. To świetna sprawa, że tuż przed czempionatem mamy tak mocną obsadę. Każdy z nas ma okazję wyjść na parkiet, poczuć atmosferę pełnych trybun i zagrać na zmęczeniu, bo tak obecnie się czujemy. Na mistrzostwach Europy również przyjdą momenty, gdy świeżość minie i trzeba będzie wykrzesać z siebie resztki sił. To dla nas idealny sprawdzian – dodał.

– Myślę, że atmosfera podczas turnieju, który jest jednak towarzyski zaskakuje wszystkie reprezentacje, które do nas przyjeżdżają – zauważył Jakub Popiwczak. – Zapełnienie tak wielkiej hali w trakcie wakacji to coś niesamowitego. Dla nas to czysta przyjemność, choć przyznam, że czuję zmęczenie – przez ostatnie trzy tygodnie o tej porze już spałem, a nie grałem w siatkówkę! Na pewno po tym meczu będziemy mieli sporo materiału do analizy, ponieważ w naszej grze były momenty lepsze i gorsze, czego zresztą musieliśmy się spodziewać. Przyjeżdżam tu co roku i powtarzam tę samą regułę: grać przy takiej publiczności, przed kibicami z całej Polski, to po prostu fenomen. Obsada turnieju dowodzi też siły polskiej siatkówki i doskonałej pracy organizatorów. Takie drużyny jak Stany Zjednoczone lecą przez cały świat, by tu wystąpić, mimo że mają już kwalifikację olimpijską, a ich mistrzostwa kontynentalne nie są dla nich aż tak kluczowe jak dla nas mistrzostwa Europy. To naprawdę imponujące – dodał.

Fot. materiały prasowe XXIII Memoriał Wagnera

XXIII Memoriał jest głównym sprawdzianem Biało-Czerwonych przed ruszającymi we wrześniu 2026 mistrzostwami Europy. Za rok będzie próbą generalną przed polskimi mistrzostwami świata.

Wyniki 1. dnia XXIII Memoriału Wagnera 

Polska – Słowenia 3-2 (26:24, 21:25, 25:19, 23:25, 15:11)

Polska: Komenda 2, Leon 8, Lemański, Bołądź 24, Fornal 6, Jakubiszak 2 praz Popiwczak (libero), Śliwka, Szalpuk 9, Semeniuk 8, Majchrzak 10, Sasak 2, Firlej

Słowenia: Planinsic 2, Urnaut 5, Kozamernik 11, Mozic 7, Mujanovic 24, Stalekar 10 oraz Kovacic (libero), Bracko 12, Okroglic (libero), Najdic 1, Sen 4.

USA– Francja 0-3
 (26:28, 21:25, 23:25)


USA:Ma’a 3, Russell 12, Robinson 3, Hanes 14, McHenry 5, Knigge 3, Ewert 2 oraz Shoji (libero), Briggs (libero), Jendryk 2, Garcia, Hartke.

Francja: Brizard 4, M. Henno 12, Clevenot 10, Faure 9, Huetz 4, Iyegbekedo 6 oraz Diez (libero), Tizi-Oualou i Duflos.

Terminarz kolejnych dni turnieju

Sobota, 29 sierpnia


14:00: Francja – Słowenia (transmisja – Polsat Sport 1)
17:00: Polska – USA (Polsat Sport 1)

Niedziela, 30 sierpnia


14:00: Słowenia – USA (Polsat Sport 1)
17:00: Polska – Francja (Polsat Sport 1)

INFORMACJA PRASOWA

Udostępnij

FacebookTwitter