REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 29 września 2026

Tomasz Fornal, siatkarz reprezentacji Polski: każdy za każdym poszedłby w ogień

Fot. CEV

Reprezentacja Polski obroniła tytuł mistrzów Europy wygrywając finał w Mediolanie z Francją 3-1. Zespół trenera Nikoli Grbicia zdobył tym samym kwalifikację do igrzysk olimpijskich 2028 roku w Los Angeles.

SIATKÓWKA. ME

Jedną z kluczowych postaci w zespole mistrzów Europy był Tomasz Fornal. -Wydaje mi się, że jestem takim zawodnikiem, który gdzieś uzewnętrznia swoje emocje na boisku i ja nie ukrywam ich nigdy. To co czuję, to co mówię to jest zgodne ze mną. Wiem, że nie wszystkim się to może podobać, ale taka jest sytuacja – mówił przyjmujący reprezentacji Polski i dodawał. – Nie muszę być jak zupa pomidorowa i każdy musi ją lubić, ale wydaje mi się, że najważniejszy jest ten finalny rezultat. Wydaje mi się, że gdzieś od połowy tego czwartego seta czułem i chłopaki też, że już raczej tego zwycięstwa nie wypuścimy. Cała drużyna zasłużyła na ten sukces, bo graliśmy bardzo drużynową siatkówkę, każdy za każdym poszedłby w ogień, więc ciężko jest tutaj wyróżnić jedną osobę. W każdym meczu tak naprawdę, czy to pojawiała się jakaś podwójna zmiana, czy Kamil Semeniuk wchodził, czy mieliśmy jakieś mniejsze, większe rotacje. Wydaje mi się, że po prostu graliśmy naprawdę zespołową siatkówkę i ciężko jest nas pokonać – mówił przyjmujący biało-czerwonych.

Fornal podkreślił, że reprezentacja Polski jest innym zespołem niż przed trzema laty, kiedy to biało-czerwoni zdobywali złoto mistrzostw Europy w Rzymie. – Na pewno to jest nowa drużyna, która od dwóch lat się buduje i są zmiany. W porównaniu do zespołu z igrzyskach w Paryżu to nie za dużo nas zostało. To jest coś całkiem nowego, co się tworzy, więc im więcej ciężkich meczów i sytuacji, które miały podczas tych mistrzostw Europy tym będziemy silniejsi – mówił Fornal i przyznał, że teraz złoty medal smakuje bardziej.

– W 2023 roku byłem bardziej rezerwowym zawodnikiem, a nie da się ukryć, kiedy grasz w podstawowym składzie, kiedy jesteś w stanie prezentować swoje umiejętności na boisku to zawsze sukces smakuje inaczej. Jeżeli jakiś zawodnik mówi, że nie, to kłamie. Taka jest prawda i tak to jest. Inaczej się odczuwa sukces kiedy grasz, a inaczej kiedy wspomagasz z ławki rezerwowych. I to jest naturalna rzecz. Ja bym jednak nie rozgraniczał, tak jak w 2023 czy teraz w 2026, to są ogromne sukcesy i doceniajmy to w jakich czasach polska siatkówka aktualnie jest i to jaki poziom prezentujemy – mówił przyjmujący Aluron CMC Warty Zawiercie. Na pytanie co najbardziej zapamięta z mistrzostw Europy stwierdził. – Bułgarię i długi okres w pokoju spędzony.


PRZECZYTAJ TEŻ: Niesamowity finał w Mediolanie. Polska obroniła tytuł mistrza Europy

Udostępnij

FacebookTwitter