REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pt. 23 lutego 2024

Koty bez tajemnic… Czy zawsze spadają na cztery łapy? Co chcą powiedzieć machając ogonem?

Większość kotów lubuje się w kocimiętce i walerianie, nie lubi zaś zapachu cytryny (Fot. Pixabay)

Marzysz o puszystym mruczku, którego będziesz mógł głaskać i przytulać? Który będzie z utęsknieniem czekał na ciebie gdy wrócisz z pracy? Życie z kotem nie jest takie łatwe, bo… to on ustala warunki. Albo się je przyjmie, albo trzeba wybrać psa.

– Panu Bogu nic się nie udało, z wyjątkiem kotów – twierdziła Wisława Szymborska. A jego ras stworzył naprawdę wiele. Jak wybrać tego jedynego?

– Z pewnością nie jak zabawkę – na podstawie ładnych zdjęć czy informacji internetowych. Wygląd to nie wszystko, bo kluczowy jest charakter. Najlepiej więc doradzić się lekarzy lub osób, które mają już podobne zwierzęta – radzi Hanna Sowa, lekarz weterynarii z Rzeszowa. – Jeśli ktoś chce grzecznego i łagodnego pupila, to odpowiednie wydają się np. koty brytyjskie, które z reguły są poukładane, mało psocą, nie drapią, bawią się w granicy naszej tolerancji. Zachowują dystans

Jak wyjaśnia nasz ekspert, bardziej wymagające są koty egzotyczne: bengalskie, syjamy, rosyjskie, hawajskie…

– One bardzo przywiązują się do właściciela, domagając ciągłej uwagi. Potrzebują człowieka, cały czas są z nim w kontakcie. Uwielbiają też spacery – są ciekawe co się dzieje na zewnątrz.

Trudniej jest w przypadku najbardziej popularnych kotów europejskich, czyli dachowców. Ich charakter jest wynikiem mieszanki genów. Lekarze jednak już od pierwszych dni życia mogą zaobserwować np. który kociak aspiruje na psotnika i czy bardziej nadaje się do domu czy małego mieszkania.

Warto też pamiętać, że zwierzaki te nie lubią stłoczenia, szczególnie na małym metrażu. Dlatego więcej niż dwa futrzaki mogą już stworzyć kłopot.

Nie da się go wychować?

W ciele kota jest ok. 250 kości. (Fot. Pixabay)

Właściciele kotów wiedzą doskonale, że nawet najbardziej „przytulaśne” egzemplarze są indywidualistami i można głaskać je wtedy, kiedy mają na to ochotę, a nie kiedy człowiekowi się to zamarzy. Także i to, że nie będą, jak psy zawsze okazywać radości na nasz widok, że je wytresujemy.

– Człowiek musi zaakceptować, że to kot ustala warunki. Trzeba mu pozwolić na to, co lubi, dać przestrzeń i wejść w nimi w układ kompromisu. Jak ktoś nie ma tej świadomości i mówi, że wychowa kota to jest w błędzie – podkreśla Hanna Sowa. – Zmuszanie go do jakichkolwiek zachowań kończy się tym, że zwierzę się buntuje, zaczyna drapać, podsikiwać miejsca, które nie są do tego przeznaczone. I wtedy zaczyna się problem.

Gdy jednak znajdziemy z kotem wspólny język zyskamy wspaniałego towarzysza. A czy można rozszyfrować sygnały, jakie dają swoim zachowaniem? Owszem. Eksperci wiedzą np. dlaczego koty się o nas ocierają?

 – Mają w tym interes – śmieje się rzeszowska weterynarz. – Często chcą coś w ten sposób dostać. Znaczą tak również swój teren. Jest to możliwe dzięki feromonom, które wydzielają m.in. na pyszczku. Na pewno są wtedy zadowolone, to oznaka dobrych emocji.

Gdy zamiast o nas, kot ociera się o meble, nie powinniśmy się martwić, że się nami znudził. To wciąż znaczenie terenu.

Dlatego właśnie wprowadzając się do nowego wnętrza, zwierzak musi obejść wszystkie kąty, sprawdzić gdzie co jest, gdzie można wskoczyć.

– Koty lubią być na wysokości – przypomina ekspertka. – Dlatego dobrze jest zrobić mu leżak nieco wyżej, może na półeczce. Tak, by z góry mógł obserwować co się dzieje.

Ponieważ koty są domatorami warto pamiętać, że nie lubią przeprowadzek. Zmiana miejsca jest dla nich stresująca. Dlatego też kiepscy z nich towarzysze podróży.

Są oczywiście wyjątki – najczęściej oswajane z jazdą od małego. Gdy jednak wyjeżdżamy okazjonalnie na weekend czy wakacje lekarze zalecają, by jeśli to możliwe zostawić kota w domu. Na swoim terenie będzie się czuł zdecydowanie lepiej, niż w hotelowym pokoju.

Uwaga na ogon

Koty są wyjątkowe, nie powinniśmy więc odczytywać ich sygnałów wzorując się na innych zwierzętach. Przykład? – W odróżnieniu od psów, które merdają ogonem, gdy są zadowolone, kot robi dokładnie na odwrót – mówi Monika Madera – Biskup, rzeszowska lekarz weterynarii. – Gdy uderza rytmicznie ogonem oznacza to, że się zdenerwował. Gdy do tego zobaczymy położone do tyłu lub do przodu wąsiki możemy mieć pewność, że jest przygotowany do ataku. Z kolei położone uszy sygnalizują zaniepokojenie oraz niepewność.

A co z drapaniem? – Jeśli drapie drzewo, zaznacza swój teren, zostawia tam zapach, ostrzy też pazury – wyjaśnia Hanna Sowa. – Gdy jednak podrapie człowieka np. leżąc mu na kolanach, nie jest to absolutnie złośliwe z jego strony. Przeciwnie – wyciągnięte pazurki są oznaką radości, relaksu. Podobnie, gdy podczas zabawy zdarzy mu się nas zranić, to wynik tylko tego, że nie potrafi być delikatny.

Jak podkreślają ekspertki, miauknięcie, spojrzenie, gest – to wszystko coś oznacza.

Nie ma uniwersalnego kodu, który to rozszyfruje, tym bardziej, że koty potrafią wydać z siebie aż 100 dźwięków.

– Na pewno gdy „fuczy” – jest niezadowolony. Mruczenie to oznaka zadowolenia, choć gdy przerodzi się w „burczenie” należy potraktować to jako ostrzeżenie – wyjaśniają lekarki. – Miauknięcia, które oznaczają zazwyczaj różne potrzeby, poznajemy z czasem, bo każdy kot jest inny.

Dużą zaletą kotów jest ich zamiłowanie do higieny, stąd wąchając kota raczej nie wyczujemy ich woni.

– Posiadają one wypustki na języku, które pomagają im w bardzo dokładnym rozczesywaniu futra. Problemy mają długowłose okazy, których zniechęca plączące się futro. Dlatego wymagają dodatkowej pielęgnacji, wyczesywania czy kąpania – tłumaczy Monika Madera – Biskup.

NASZ EKSPERT:

Hanna Sowa, lek. weterynarii z Rzeszowa

Hanna Sowa, lek. weterynarii z Rzeszowa (Fot. Archiwum)

– Koty nie są leniwe, ale lubią wygodne i uporządkowane życie. W ich grafiku są zazwyczaj zabawa, jedzenie toaleta i sen. Fajne jest w nich, że większość nie wymusza naszej aktywności, przez co nie są uciążliwe. Dlatego warto pomagać kotom. Nie utwierdzajmy się w przekonaniu, że jak ktoś nie miał kota, to go nie pokocha. Są ludzie, którzy nie lubili kotów do… pierwszego kota.

Nie dawaj mu mleka

Fascynować może i kocia fizjonomia. – Koty w zasadzie nie mają obojczyka, albo jest on szczątkowy i bardzo luźno połączony z kręgosłupem. Także łopatki nie są ściśle z nim powiązane – tłumaczy Hanna Sowa. – Głowa zaś jest tak skonstruowana, że gdy kot się przeciska przez szparę, to jego czaszka spłaszcza się na tyle, że jak już przejdzie głowa to już cały wejdzie. Nie blokuje go obręcz barkowa, a dużo elastycznej skóry sprawia, że może się rozciągnąć w każdą stronę.

Koty mogą wzbijać się na wysokość 6-krotnej długości swojego ciała i to bez rozpędu. Co więcej mają wysoką zdolność oceniania odległości.

– Jeśli kot chce gdzieś wskoczyć, to lepiej go nie powstrzymywać – radzi Monika Madera – Biskup. – On wymierzy tak dokładnie, że wyceluje np. między kwiatki, nie robiąc szkód. No chyba, że tego chce…

Precyzja ułatwia kotom polowania. Warto wiedzieć, że gdy przynosi właścicielowi swoją ofiarę, jest to… prezent.

– Gdy zakopywałyśmy to, co nam przynosił nasz kot, chyba uznał, że wzgardziłyśmy upominkiem, bo zaczął zanosić „dary” do sąsiadki – śmieją się lekarki.

Co ciekawe w ciele kota jest ok. 250 kości (10 proc. znajduje się w ogonie) – to więcej niż u człowieka. Mają także zdecydowanie lepszy słuch, bo słyszą nawet ultradźwięki. Nic dziwnego więc, że ponad 20 mięśni kontroluje ich uszy.

Dzięki zmysłowi akomodacji (regulują ostrość widzenia) doskonały jest również wzrok, nawet przy bardzo małym oświetleniu. Kluczową dla zmysłu orientacji w terenie są wąsy (wibrysy), których w żadnym wypadku nie można obcinać.

A czy zwierzę to zawsze spada na cztery łapy?

– To zależy od wysokości – zauważają ekspertki. – Bywało, że zwierzęta przeżywały wypadki z 5 – 7 piętra. Najbardziej niebezpieczne bywa I piętro, ponieważ kot nie zdąży odwrócić się w locie, zbalansować ciała i ustawić ogona. Dlatego też zawsze trzeba zabezpieczać balkony.

Innego rodzaju niebezpieczeństwa mogą czaić się w domu. Nie powinniśmy podawać im mleka gdyż często nie przyswajają one laktozy. Kot powinien pić mleko od matki, a później tylko wodę.

Nie powinien podgryzać szczypiorku, który podobnie jak np. czosnek może być toksyczny. Zamiast przetworzonych wędlin, częstujmy go czystym mięsem. Uważajmy też na kwiaty, które mamy w domu, bo czasem je podgryza.

Choć coraz więcej wiemy o kotach wydaje się, że i tak nie zdobędziemy wiedzy najważniejszej: jak skutecznie zdobyć ich względy?

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2008 – 2024 – supernowosci24.pl Gravamen Media sp. z o.o. Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin