REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pt. 23 lutego 2024

Ranny wilk, orzeł, sowa tu znajdują pomoc. Teraz „ADA” sama jej potrzebuje

Doktor Fedaczyński z podopiecznym Alanem
Do „ADY” trafiają porzucone, zaniedbane i często chore zwierzaki domowe. Tu znajdują pomoc, ciepło i szansę na nowy dom. Na zdjęciu doktor Radosław Fedaczyński z podopiecznym Fundacji Alanem. (fot. Fundacja „ADA”)

Są znani nie tylko w kraju, ale i na świecie. Z miłości do zwierząt i nowoczesnych standardów ich leczenia, opieki nad nimi i przygotowania do introdukcji i adopcji. Niestety inflacja, a wraz z nią coraz wyższe koszty działalności dotknęły także Fundację „ADA” z Przemyśla. Wołanie jej władz i pracowników o wsparcie, to głos w imieniu istot, które nie potrafią mówić, czyli zwierzaków.

Fundacja „ADA” w Przemyślu powstała 15 lat temu na bazie znanej w mieście lecznicy dla zwierząt o tej samej nazwie. Lecznicę około 30 lat temu założył lekarz weterynarii, Andrzej Fedaczyński. W jego zawodowe ślady poszedł syn Radosław, który także jest weterynarzem.

– Fundacja „urodziła się”, bo w naszej lecznicy leczyliśmy i rehabilitowaliśmy coraz więcej zwierząt dzikich i bezdomnych – wyjaśnia dziś Radosław Fedaczyński, prezes Rady Fundacji „ADA”. – Bardzo szybko okazało się, że nasza działalność jest niezbędna, a podobne fundacje z całej polski i spoza niej wzorują się na naszych pomysłach – dodaje.

Tysiące zwierzaków rocznie

W tej chwili funkcjonuje kilka lokalizacji Fundacji „ADA”. Poza kompleksem przy Zamoyskiego w Przemyślu działa także Psia Wioska w Żurawicy i Twierdza Wykluczonych we Fredropolu – swoiste królestwo zwierząt dzikich oraz zlokalizowana przy przemyskiej ulicy Goszczyńskiego przystań dla kotów.

– Obecnie pod opieką mamy ok. 400 zwierząt – zdradza Radosław Fedaczyński. – Jednak z wiosną należy spodziewać się większej ich liczby, szczególnie gdy chodzi o zwierzęta dzikie i młode bezdomne zwierzęta domowe – wzdycha.

Orzeł
W „ADZIE” pomaga się zwierzętom domowym, hodowlanym, egzotycznym i dzikim, takim jak na przykład ten orzeł (fot. Fundacja „ADA”)

Każde zwierzę znajdzie pomoc

Bo w przemyskiej „ADZIE” każdy zwierzak może liczyć na pomoc. Czy to będzie ryś z łapą uszkodzoną wnykami, czy podtruty orzeł, czy porzucony pies, bezdomny kot, albo niechciana już świnka morska, czy też wyrzucony przez kogoś legwan, który okazał się zbyt wymagający w utrzymaniu, czy bezradne małe jagnię.

– Mamy doświadczenie zarówno w leczeniu i rehabilitacji zwierząt domowych, jak i dzikich i egzotycznych, a także hodowlanych – mówi doktor Fedaczyński. – Zajmujemy się też przygotowaniem dzikich zwierzaków do introdukcji, czyli powrotu do natury oraz przygotowaniem zwierząt domowych do adopcji – podkreśla.

Standardy, które wprowadziła „ADA” są kopiowane przez polskie i zagraniczne fundacje zajmujące się pomocą zwierzętom. Nic dziwnego, bo są naprawdę wysokie. Kilka lat temu władze i pracownicy Fundacji postanowili stworzyć Psią Wioskę. To miejsce, w którym psy przygotowywane do adopcji mieszkają w warunkach zbliżonych do domowych. Dzięki temu uczą się prawidłowych zachowań, pozbywają lęków, który wiele z nich ma niemało po trudnych przejściach z okrutnymi ludźmi.

– Zabieramy nasze psy adopcyjne na spacery do miasta, by miały możliwość zafunkcjonować normalnie, czyli tak jak psy mieszkające ze swoimi rodzinami – wyjaśnia R. Fedaczyński.

ranny wilk
Alarm! Coś stało się wilkowi, potrzebna pomoc! Kto pomoże? Wiadomo – „ADA”(fot. Fundacja „ADA”)

„ADA” kontra drożyzna

Brzmi to jak piękna bajka o dobrych aniołach pomagającym zwierzętom. Tyle że to nie bajka, a pomoc naszym braciom mniejszym kosztuje i to niemało. – Fundacja „ADA” jest organizacją pożytku publicznego.

– Nie mamy żadnych umów z miastami, czy gminami, ani subwencji od państwa – tłumaczy szef Rady Fundacji.

– Utrzymujemy się z 1,5 proc. podatku przekazywanego nam przez ludzi dobrej woli i z wpłat naszych darczyńców. Dotychczas dawaliśmy jakoś radę, ale w tym roku po zrobieniu bilansu na dalsze miesiące okazało się, że po prostu braknie nam pieniędzy – dodaje także weterynarz, Jakub Kotowicz, wiceprezes Fundacji. – Na pewno ma na to wpływ inflacja. Wszystko drożeje: prąd, ogrzewanie, lekarstwa weterynaryjne, środki higieny.

Pod naszą opiekę trafia dużo zwierząt cierpiących z powodu ciężkich urazów lub przewlekłych chorób. Ich leczenie i rehabilitacja są bardzo kosztowne – wylicza. – Dużym kosztem dla nas jest także koszt wynagrodzeń dla naszych pracowników – mówią Fedaczyński i Kotowicz. – A ci pracownicy są filarem standardów, które u nas panują. To nie tylko ludzie świetnie wyszkoleni, ale także z ogromnym sercem dla zwierząt, oddani swej pracy – podkreślają weterynarze. – Ostatnimi rzeczami, których chcieliby, to ograniczenie naszej działalności na rzecz zwierzaków czy redukcja zatrudnienia u nas – przyznaje Radosław Fedaczyński.

Lekarze weterynarii nie ukrywają też, że na sytuację Fundacji „ADA” wpływ miał także napływ zwierzęcych uchodźców wojennych z Ukrainy.

– W czasie, kiedy Przemyśl był pełen uchodźców, a także przedstawicieli różnych organizacji charytatywnych z całego świata, łatwo było o pomoc dla zwierząt z Ukrainy – tłumaczy. – Teraz, gdy wyjechała większość uchodźców, wolontariuszy i przedstawicieli różnych organizacji pomocowych, zostaliśmy sami z ukraińskimi zwierzętami – mówią.

sowa
Leczenie i rehabilitacja podopiecznych „ADY” są bardzo kosztowne (fot. Fundacja „ADA”)

Pomóżmy

Jak można wspomóc Fundację „ADA”:

  • przekazując 1,5 proc. podatku: KRS 0000313847,
  • przez portal pomagam (Link do zbiórki https://pomagam.pl/ocalfundacjeada),
  • wysyłając BLIK na telefon. 733 300 285,
  • lub wykonując przelew (Fundacja ADA ul. Zamoyskiego 15 37-700 Przemyśl; Santander Bank Polska S.A : 27 1500 1634 1216 3005 4390 0000. W tytule: Przelewy z zagranicy Swift : WBKPPLPP IBAN: PL2715001634121630054390000).

– Zawsze byli przy nas ludzie o wielkich sercach i wierzę, że i teraz nie zostawią nas i zwierzaków w potrzebie – ma nadzieję doktor Radosław Fedaczyński.

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2008 – 2024 – supernowosci24.pl Gravamen Media sp. z o.o. Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin