REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pt. 7 sierpnia 2026

Adrian Małachowski, piłkarz Resovii: To jest niedopuszczalne

Adrian Małachowski nie ukrywał rozczarowania po derbowym remisie. Kapitan Resovii podkreśla, że zespół zbyt łatwo traci gole i płaci za powtarzające się błędy. (Fot. Paweł Golonka/CWKS Resovia S.A.)

Rozmowa z Adrianem Małachowskim, kapitanem Resovii. Jego zespół w derbach Podkarpacia zremisował ze Stalą Stalowa Wola. – To pytanie zadaje sobie każdy z nas – mówi kapitan „Pasiaków”, zapytany o to, jak to się stało, że rzeszowianie nie zdołali zdobyć kompletu punktów.

Mieliście wystarczająco dużo sytuacji, z niewykorzystanym rzutem karnym na czele, by sięgnąć po pełną pulę. Tymczasem jeden błąd kosztował was utratę zwycięstwa.

– To nie jest sytuacja, która zdarza się pierwszy raz. Poświęcamy dużo czasu, żeby stwarzać dobre okazje, ale ich nie wykorzystujemy, a bardzo łatwo tracimy bramki – tak wygląda cała runda wiosenna. To jest niedopuszczalne, musimy wziąć się w garść. Ten punkt nie daje nam nic.

Skoro przewaga w grze i liczbie sytuacji była po waszej stronie, wychodzi na to, że o końcowym wyniku przesądziły detale.

– Każdy wie, że detale w piłce są najważniejsze. Z boiska czuliśmy, że „Stalówka” w żaden sposób nie była nam w stanie zagrozić, nie potrafiła nas zepchnąć pressingiem. Wydawało się, że to kwestia czasu, kiedy zamkniemy ten mecz. Brakuje słów. Podobnie było jesienią w Stalowej Woli, kiedy również mieliśmy wystarczająco dużo sytuacji, by wygrać, a tego nie zrobiliśmy.

Jeżeli czuliście, że nic złego nie może wam się przytrafić, to co stało się przy rzucie wolnym „Stalówki” (gol na 2-2 – przyp. red.)? Rywale was zaskoczyli?

– Wiedzieliśmy, że rywale mają groźne stałe fragmenty gry i że musimy unikać fauli na naszej połowie. Niestety, nie widziałem dobrze tej sytuacji, bo akurat schodziłem wtedy z boiska.

Na dwie kolejki przed końcem sezonu znajdujecie się w strefie barażowej o utrzymanie. Wiele mówi się o resoviackim charakterze. To właśnie charakter będzie kluczem do wydostania się z tej strefy?

– Czy resoviacki, czy po prostu charakter – to już bez znaczenia. Mamy jeszcze dwa mecze i musimy wziąć odpowiedzialność za tę sytuację. Potrzebujemy ludzi z charakterem, którzy udźwigną tę presję. Myślę, że właśnie o to chodzi w piłce – żeby umieć grać pod presją. Musimy wygrać ostatnie spotkania i przestać popełniać błędy, które powtarzają się od dłuższego czasu.

Udostępnij

FacebookTwitter