REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 29 października 2026

Ahoj! Jak Tunezyjczyk (nieskutecznie) udawał Czecha. Chciał zalegalizować pobyt jako obywatel UE

38-letni mężczyzna przedstawił paszport oraz dowód osobisty, wydane rzekomo przez władze Czech. Decyzją sądu mężczyzna został umieszczony w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców. Strażnicy graniczni prowadzą obecnie czynności zmierzające do jego przymusowej deportacji do kraju pochodzenia. (Fot. BiOSG x3)

Strażnicy graniczni z placówki w Sanoku zatrzymali cudzoziemca, który – jak się okazało – za pakiet fałszywych dokumentów zapłacił 5 tys. euro. Mężczyzna przymusowo wróci do kraju pochodzenia.

Kontrolę cudzoziemca przeprowadzili w Krośnie 26 października mundurowi z placówki w Sanoku.

38-letni mężczyzna przedstawił paszport oraz dowód osobisty, wydane rzekomo przez władze Czech. Weryfikacja potwierdziła podejrzenia funkcjonariuszy. W rzeczywistości obcokrajowiec okazał się obywatelem Tunezji, którego pobyt na terytorium UE jest niepożądany. Przedstawione dokumenty sfałszowano na wzór oryginałów. Jak potwierdzili strażnicy graniczni, dokumenty o takich numerach należą do innych osób. Ostatecznie Tunezyjczyk przyznał, że za komplet fałszywek zapłacił 5 tysięcy euro.

Kluczowa w sprawie była współpraca Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie ze strażnikami granicznymi z Wydziału ds. Cudzoziemców BiOSG. Funkcjonariusz łącznikowy SG wspiera urzędników w postępowaniach związanych m.in. z przyznawaniem cudzoziemcom prawa do pobytu i pracy. Taką weryfikację przeprowadzono również w tym przypadku.

Cudzoziemiec został zatrzymany i usłyszał zarzut posłużenia się fałszywymi dokumentami. Przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. Zeznał, że do Europy przedostał się nielegalnie jeszcze w 2009 roku, ale nigdy nie starał się o ochronę międzynarodową. Przebywał we Francji, Belgii, Niemczech i Czechach, aż ostatecznie dotarł na Podkarpacie. Strażnicy graniczni z placówki Sanoku ustalają teraz, czy mężczyzna nie posłużył się fałszywymi dokumentami w innych urzędach, niewykluczone jest więc rozszerzenie zarzutów.

Decyzją sądu mężczyzna został umieszczony w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców. Strażnicy graniczni prowadzą obecnie czynności zmierzające do jego przymusowej deportacji do kraju pochodzenia.

Od początku roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału SG skontrolowali legalność pobytu blisko 5 tys. cudzoziemców. W 260 przypadkach stwierdzono naruszenie przepisów.

Udostępnij

FacebookTwitter