
Wyobraź sobie, że odbierasz telefon i słyszysz, że możesz uratować komuś życie. Taką wiadomość otrzymało już 934 mieszkańców Podkarpacia, którzy zostali faktycznymi dawcami szpiku. Choć Polska jest 5. krajem na świecie pod względem liczby potencjalnych dawców, wielu pacjentów wciąż czeka na swojego „bliźniaka genetycznego”. Mieszkańcy województwa aktywnie to zmieniają. Z najnowszych danych Fundacji DKMS wynika, że dawcy z podkarpackiego dali szansę na życie pacjentom nie tylko z Polski, ale i m.in. w Stanach Zjednoczonych, Niemczech czy Włoszech.
Obecnie w województwie podkarpackim zarejestrowanych w bazie Fundacji DKMS jest 105 531 potencjalnych dawców szpiku. To 9 proc. populacji mieszkańców regionu w wieku od 18 do 61 lat, czyli w przedziale wiekowym umożliwiającym zostanie dawcą szpiku. Przekrój demograficzny udowadnia, że chęć niesienia pomocy nie ma wieku ani płci. Średni wiek zarejestrowanego dawcy w regionie to 37,7 lat – dla porównania, średnia dla wszystkich aktywnych dawców w Polsce wynosi 38 lat.
Jak wygląda moment, w którym decydujemy się na dołączenie do bazy? Swoimi doświadczeniami chętnie dzielą się Ci, którzy rejestrację oraz donację mają już za sobą, tak jak Tomasz Michalik, faktyczny dawca szpiku z Przemyśla.
– Gdy ukończyłem 18 rok życia zacząłem honorowo oddawać krew, ale uznałem, że to za mało. Wiedziałem od dawna o dawstwie szpiku, ale jakoś nigdy nie mogłem znaleźć wolnej chwili. Pewnego dnia tak po prostu, spontanicznie siadłem przed laptopem, wszedłem na stronę Fundacji DKMS i się zarejestrowałem jako potencjalny dawca szpiku – mówi Tomasz Michalik.
Obalamy mity
Z dawstwem szpiku wciąż wiąże się wiele mitów, które powstrzymują nas przed rejestracją w bazie potencjalnych dawców szpiku. Czy sam zabieg jest bolesny i czy towarzyszy mu uzasadniony strach?
Mit pobrania z kręgosłupa
To jeden z najpopularniejszych mitów krążących wokół dawstwa szpiku. W rzeczywistości pobranie szpiku nie ma nic wspólnego z kręgosłupem. Aż w 90% przypadków komórki macierzyste pobiera się z krwi obwodowej – samo pobranie przypomina donację krwi w stacjach krwiodawstwa. W pozostałych 10 proc. szpik pobierany jest z talerza kości biodrowej – tę formę donacji stosuje się najczęściej w sytuacji, gdy pacjentem jest dziecko.
Mit „stracenia” czegoś na zawsze
Zostając dawcą szpiku, niczego nie tracimy. W przypadku aferezy, czyli oddania krwiotwórczych komórek macierzystych z krwi obwodowej, oddajemy tylko nadmiar komórek, które zostały wyprodukowane przez nasz organizm w wyniku przyjmowania czynnika wzrostu.
Jeśli oddamy szpik z talerza kości biodrowej, nasze komórki zregenerują się w ciągu zaledwie 2-3 tygodni od donacji.
Mit skomplikowanej procedury
Aż 90 proc. dawców faktycznych, którzy wzięli udział w badaniu IMAS International – „Badanie opinii dawców faktycznych”, uważa procedurę pobrania komórek za nieskomplikowaną. Dawcy przez cały proces oddania są przeprowadzani przez koordynatorów Fundacji DKMS. Po potwierdzeniu zgodności genetycznej z pacjentem, fundacja kieruje dawcę na bezpłatne, kompleksowe badania (m.in. USG, EKG i rozszerzone badania laboratoryjne). Wsparcie nie kończy się jednak w momencie opuszczenia kliniki, ponieważ stan zdrowia dawców jest monitorowany przez 10 lat po pobraniu. Wszystko dlatego, że bezpieczeństwo i zdrowie dawców są priorytetem.
Komórki oddawałem metodą bezbolesną (śmiech), a tak na poważnie to z krwi obwodowej. Z mojej perspektywy przypomina to oddanie krwi czy osocza, tylko że dłużej trwa. Nie czułem strachu, nie miałem ani sekundy wahania. Jak już na coś się decyduję to zamykam temat do końca – dodaje Tomasz Michalik.
Z Podkarpacia w najdalsze zakątki świata
Krwiotwórcze komórki macierzyste i szpik pobrane w klinikach na terenie naszego kraju ratują życie pacjentów na całym świecie. Według statystyk Fundacji DKMS, poza Polską, materiał od dawców z regionu najczęściej trafia do chorych w Stanach Zjednoczonych, Niemczech czy Włoszech, jednak w historii zdarzały się również donacje dla pacjentów z tak odległych miejsc jak Kolumbia czy RPA. Dawca w dniu donacji otrzymuje – jeśli wyrazi taką chęć – trzy informacje o swoim „bliźniaku genetycznym”: kraj pochodzenia, płeć i orientacyjny wiek.
– Dzisiaj już wiem, że ktoś dzięki tej decyzji żyje i ma się dobrze. Dzieci mają tatę, żona ma męża, a ja mam świadomość że to dzięki mojej jednej decyzji. Nie ma się czego bać. Pomaganie nie boli, a przy tym jest to jedne z lepszych, o ile nie najlepsze, uczucie jakie można doznać w swoim życiu – podsumowuje Tomasz.
Każdego roku baza potencjalnych dawców szpiku powiększa się o kolejne osoby z województwa podkarpackiego. Tylko w ubiegłym roku dołączyło do niej 4 034 mieszkańców. Rejestracja jest prosta, bezpłatna i wymaga jedynie pobrania wymazu z wewnętrznej strony policzka.
Czy wiesz, że?
Polska zajmuje 5. miejsce na świecie i 3. w Europie pod względem liczby potencjalnych dawców szpiku i komórek macierzystych.
To nie grupa krwi decyduje o genetycznym dopasowaniu pomiędzy dawcą a biorcą, a antygeny zgodności tkankowej HLA.
Rodzina rzadko zostaje dawcą swojego bliskiego. Zaledwie około 25 proc. pacjentów znajduje zgodnego dawcę krwiotwórczych komórek macierzystych wśród swoich bliskich. Największe prawdopodobieństwo zgodności występuje w przypadku rodzeństwa. 75 proc. pacjentów musi otrzymać pomoc od osoby niespokrewnionej.
Dawcą szpiku można zostać więcej niż jeden raz w życiu.
Chociaż w bazie potencjalnych dawców rejestruje się więcej kobiet, w praktyce to mężczyźni częściej zostają faktycznymi dawcami.
Tatuaż, piercing czy makijaż permanentny nie wykluczają z zostania dawcą szpiku.
Potencjalnym dawcą szpiku może zostać ogólnie zdrowa osoba, w przedziale wiekowym 18-55 lat, o wskaźniku masy ciała (BMI) powyżej 16,5 i nie wyższym niż 40.
Chcesz dowiedzieć się więcej? Naszpikuj się wiedzą na stronie: https://www.dkms.pl/
