
Siatkarze Asseco Resoviipo porażce w finale TAURON Pucharu Polski w Krakowie powrócili na zwycięską ścieżkę w PlusLidze. Rzeszowianie w spotkaniach z Cuprum Stilonem Gorzów Wlkp. na wyjeździe i z PGE Projektem Warszawa u siebie nie stracili nawet seta. Z tym drugim zespołem już trzeci raz w tym sezonie wygrali bez straty seta.
SIATKÓWKA. PLUSLIGA
– Nie wiem jak to się dzieje, ale gramy z nimi dobrze. Muszę przyznać, że to było fajne widzieć mocną walkę i zespół, który tworzyliśmy razem na boisku grając przeciwko Warszawie. Prawdę mówiąc przed tym spotkaniem byłem trochę zdenerwowany, ponieważ Michał Potera grał w pierwszym zwycięskim meczu w Warszawie 3-0, a Paweł Zatorski w tym pucharowym w Krakowie, również z wynikiem 3-0. Nie chciałem więc być tym z nas, który przegra pierwszego seta z Projektem. Cieszę się, że udało nam się wygrać, a ostatni set był już naprawdę dużą frajdą z naszej strony – mówił na portalu, plusliga.pl, Erik Shoji, libero Asseco Resovii.
Amerykanin od meczu w Gorzowie Wlkp. powrócił dowyjściowego składu na pozycję libero. – To na pewno ciekawe doświadczenie. Fajne w tym wszystkim jest to, że ja, „Poti” i „Zati” świetnie się ze sobą dogadujemy. Byłoby pewnie łatwiej, gdybyśmy się nie lubili i moglibyśmy się kłócić, ale lubimy się i dobrze się bawimy będąc razem w zespole i rywalizując ze sobą każdego dnia. Trener czasami wystawia mnie, czasami Potiego, a czasami Zatiego. Tak naprawdę sami nie wiemy, który z nas wystąpi od początku w danym meczu, ale podoba mi się nasza współpraca i atmosfera między naszą trójką – stwierdził Shoji, którego zespół będzie faworytem środowego meczu Ligi Mistrzów ze Sportingiem Lizbona. -Wiemy, jak to wszystko funkcjonuje w Lidze Mistrzów. Jak ważne są punkty, sety, bilanse, ale tak naprawdę chcemy po prostu wygrać. Myślę, że zwycięstwo jest najważniejsze. Lizbona nie jest złym zespołem, a nasza grupa jest ogólnie wymagająca. Dodatkowo wszyscy chcą wygrać z nami, zwłaszcza tutaj w Rzeszowie. Myślę, że rywale zagrają dobrze i musimy być na to przygotowani – zakończył Amerykanin.
PRZECZYTAJ TEŻ: Andrzej Rzeszutek drugim najpopularniejszym skoczkiem do wody w Europie
