
Kasety magnetofonowe to kolejny przedmiot z PRL-u, na który polują kolekcjonerzy. Na jednym egzemplarzu można zarobić nawet kilka tys. zł – czytamy w Onecie.
Moda na retro oraz sentyment do analogowego brzmienia sprawiają, że kolekcjonerzy i młodsze pokolenia coraz chętniej sięgają po kasety magnetofonowe. Kasety przyciągają też wizualnie — kolorowe okładki, ręcznie wypisywane listy utworów i charakterystyczny dźwięk przewijania taśmy to dodatkowe atuty w erze cyfrowej muzyki.
Ile można dziś zarobić na kasetach magnetofonowych?
Nie każda kaseta magnetofonowa jest warta fortunę. Najwyższe ceny osiągają oryginalne wydania znanych artystów, zwłaszcza z limitowanych serii, pierwszych wydań albumów czy nagrań z lat 70. i 80. Egzemplarze w idealnym stanie mogą kosztować od kilkuset do nawet kilku tys. zł. Przykładowo, zestaw dwóch kaset Pink Floyd został na jednym z portali wystawiony za 1 tys. zł.
Wysoko wyceniane są także rzadkie lub niezależne produkcje artystów undergroundowych – szczególnie z gatunków punk, metalu czy elektroniki. Polskie klasyki również zyskują na wartości. Kaseta Lady Pank z 1983 r. została wyceniona na 1 tys. zł, a właściciel określa ją mianem „rarytasu”. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się także pierwsze wydania disco polo. Na rynku pojawiają się także współczesne kasety – limitowane serie znanych artystów, takich jak Billie Eilish czy Taylor Swift, osiągają ceny przekraczające 300 zł za sztukę.
Więcej przeczytasz w Onecie: https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/w-prl-u-byly-w-kazdym-domu-sa-warte-kilka-tysiecy-zlotych/jzkgkq5
