REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pon. 31 sierpnia 2026

Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach. Więcej warzyw, mniej mięsa od września 

Medonet wyjaśnia, że zgodnie z nowymi regulacjami obiady mięsne będą mogły być serwowane maksymalnie dwa razy w tygodniu. Przynajmniej dwa razy w tygodniu zupy mają być przygotowywane na wywarach warzywnych, a raz w tygodniu w menu musi pojawić się danie na bazie nasion roślin strączkowych, bez dodatku produktów odzwierzęcych. Przepisy zachęcają także do korzystania z produktów lokalnych lub ekologicznych, jeśli jest to możliwe. (Fot. Pixels)

Od 1 września w polskich szkołach i przedszkolach zacznie obowiązywać tzw. rozporządzenie sklepikowe, które wprowadza istotne zmiany w jadłospisach dzieci. Nowe przepisy mają na celu ograniczenie ilości mięsa w posiłkach oraz zwiększenie udziału warzyw i potraw na bazie nasion roślin strączkowych. Zmiany te budzą różne emocje wśród rodziców, nauczycieli i samych uczniów.

Medonet wyjaśnia, że zgodnie z nowymi regulacjami obiady mięsne będą mogły być serwowane maksymalnie dwa razy w tygodniu. Przynajmniej dwa razy w tygodniu zupy mają być przygotowywane na wywarach warzywnych, a raz w tygodniu w menu musi pojawić się danie na bazie nasion roślin strączkowych, bez dodatku produktów odzwierzęcych. Przepisy zachęcają także do korzystania z produktów lokalnych lub ekologicznych, jeśli jest to możliwe. 

W rozporządzeniu wyraźnie wskazano również, że pełnoziarniste produkty zbożowe powinny stanowić ważny element posiłków serwowanych w szkołach i przedszkolach. 

Dieta planetarna w szkolnych stołówkach 

Nowe wytyczne opierają się na zasadach tzw. diety planetarnej, która łączy troskę o zdrowie dzieci z dbałością o środowisko. W praktyce oznacza to większy udział produktów roślinnych — warzyw, owoców, nasion roślin strączkowych, pełnoziarnistych zbóż oraz roślinnych alternatyw dla mleka, wzbogaconych w wapń i witaminę B12, a także spełniających określone normy dotyczące zawartości cukru, tłuszczu i soli. 

Dyrektor jednej z małopolskich szkół podstawowych, który woli pozostać anonimowy, zwraca uwagę, że dzieci bywają wybredne i często niechętnie sięgają po warzywa czy zupy inne niż rosół lub pieczarkowa. Jego zdaniem, mimo starań personelu, wiele dzieci i tak wyrzuca surówki czy dania warzywne, a najchętniej jedzą drób, pierogi czy naleśniki. Dyrektor podkreśla, że szkoła już teraz dostosowuje posiłki do potrzeb dzieci, uwzględniając alergie i specjalne diety, a wszystkie parametry żywieniowe są regularnie kontrolowane przez sanepid. W jego opinii, dodatkowe regulacje mogą nie przynieść oczekiwanych efektów, ponieważ dzieci po lekcjach często kupują słodycze i słodzone napoje w sklepach. 

Zmiany w sklepikach szkolnych 

Nowe przepisy, które zaczną obowiązywać od 1 września 2026 r., obejmą nie tylko stołówki, ale także sklepiki szkolne oraz inne placówki oświatowe prowadzące żywienie dzieci i młodzieży. Oferta dostępna dla uczniów zostanie znacząco zmodyfikowana. 

Wśród produktów, które będą mogły być sprzedawane w sklepikach, znajdą się m.in.: pieczywo, pieczywo półcukiernicze i cukiernicze, kanapki, sałatki i surówki, mleko i produkty mleczne, napoje roślinne i alternatywy produktów mlecznych, produkty zbożowe (w tym śniadaniowe), warzywa, owoce, suszone warzywa i owoce, orzechy i nasiona bez dodatku cukrów, substancji słodzących i soli, soki, przeciery i musy bez dodatku cukrów, substancji słodzących i soli, koktajle na bazie mleka lub napojów roślinnych bez dodatku cukrów i substancji słodzących, naturalna woda mineralna, woda źródlana i stołowa, napoje przygotowywane na miejscu z ograniczoną ilością cukrów dodanych, inne napoje bez dodatku cukrów i substancji słodzących, bezcukrowe gumy do żucia, gorzka czekolada o wysokiej zawartości kakao. Wśród zaleceń znajduje się także nieodpłatne udostępnienie wody do picia. 

Rodzice i uczniowie wobec zmian 

Opinie rodziców na temat nowych zasad, jak czytamy w Medonecie, są podzielone. Magda Wróbel z Katowic, mama 10-letniej dziewczynki z nadwagą, wyraża zadowolenie z wprowadzanych zmian. Zwraca uwagę, że dzięki nowym przepisom będzie mogła lepiej kontrolować, co jej córka je poza domem, a ograniczenie sprzedaży słodkich przekąsek i napojów w sklepikach szkolnych uznaje za krok w dobrą stronę. Wskazuje również na znaczenie edukacji zdrowotnej, która ma towarzyszyć zmianom w żywieniu. 

Z kolei Ala z Wojnarowic, mama 12-letniego Kuby, obawia się, że jej syn, który nie przepada za warzywami i preferuje mięso oraz jajka, może mieć trudności z zaakceptowaniem nowych posiłków w stołówce. Podkreśla, że nie ma możliwości przygotowywania obiadów w domu i liczy na to, że syn nie będzie chodził głodny. 

Nie wszyscy rodzice są przekonani do nowych zasad. Dorota z Krakowa, mama 7-letniego Antosia, przyznaje, że choć popiera ideę zwiększenia ilości warzyw i potraw roślinnych w szkolnych kuchniach, to jej zdaniem problemem jest sposób przygotowania i podania tych dań. Uważa, że nawet popularne potrawy, takie jak pierogi czy naleśniki, bywają w szkolnej stołówce niezjadliwe, dlatego nie spodziewa się, by dania roślinne zyskały większą aprobatę dzieci. 

Świadomość zmian i opinie społeczne 

Mimo że rozporządzenie było konsultowane od miesięcy i weszło w życie w lutym, wielu rodziców wciąż nie zdaje sobie sprawy, że nowe zasady zaczną obowiązywać już od września. Z badania przeprowadzonego przez Food Research Institute w ramach Barometru Rolniczego wynika, że tylko 39 proc. Polaków wie o planowanych zmianach w żywieniu dzieci w szkołach i przedszkolach. Wśród rodziców dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym świadomość ta jest wyższa i wynosi 55 proc., jednak to wciąż niewiele. 

Rodzice są także mniej entuzjastycznie nastawieni do wprowadzenia posiłków roślinnych niż ogół badanych. Tylko 30 proc. rodziców ocenia pozytywnie wprowadzenie co najmniej jednego w pełni roślinnego posiłku tygodniowo, podczas gdy wśród wszystkich respondentów odsetek ten wynosi 38 proc. 

Badania pokazują, że niemal połowa rodziców uważa, iż posiłki roślinne powinny pojawiać się w szkolnych jadłospisach nie częściej niż raz lub dwa razy w tygodniu. Ponadto tylko 52 proc. rodziców wskazuje sposób żywienia jako kluczowy czynnik wpływający na zdrowie dziecka, podczas gdy w całej populacji odsetek ten wynosi 56 proc. Eksperci podkreślają, że zmiana jadłospisów w szkołach może nie wystarczyć do trwałej poprawy nawyków żywieniowych dzieci, jeśli nie będzie ona spójna z tym, co dzieci jedzą w domu. 

Najważniejsze zmiany według Państwowej Inspekcji Sanitarnej 

Państwowa Inspekcja Sanitarna podkreśla, że nowe zasady mają promować zdrowsze i bardziej zrównoważone żywienie dzieci. Jednak eksperci zwracają uwagę, że powodzenie reformy zależy przede wszystkim od spójności pomiędzy tym, co dzieci jedzą w szkole, a nawykami żywieniowymi kształtowanymi w domu. Dr n. med. Anna Liber, pediatra i gastroenterolog, zaznacza, że stworzenie środowiska, w którym zdrowy wybór będzie łatwiejszy, zwiększa szansę na to, że dzieci chętniej sięgną po wartościowe produkty. 

Czytaj materiał Medonetu: https://www.medonet.pl/zdrowie/diety/dieta-planetarna-w-szkolnych-stolowkach-nowe-rozporzadzenie-wzbudza-emocje/6e0mb4r 

Udostępnij

FacebookTwitter