
Od końca lutego Polska znajduje się pod wpływem rozległego wyżu, który skutecznie blokuje napływ wilgotnych frontów. Efekt? Niemal codziennie na niebie widzimy słońce, a słupki termometrów systematycznie pną się w górę. Z prognoz wynika też, że przed nami wyjątkowo długi okres bez deszczu.
Opady, jeśli w ogóle się pojawiają, są znikome i ograniczają się do niewielkich fragmentów kraju, tak jak w nocy z niedzieli na poniedziałek, gdy przelotnie popadało na południu. Dziś słabe opady prognozowane są jedynie na krańcach wschodnich i północno-wschodnich – podaje Onet.
Prognozy nie pozostawiają złudzeń: nawet do 15 marca, a według niektórych modeli – jeszcze dłużej – Polska pozostanie niemal całkowicie sucha. Deszcz, jeśli w ogóle się pojawi, będzie słaby i krótkotrwały. Większość kraju czeka jednak nieprzerwany okres słonecznej pogody.

Brak opadów to dobra wiadomość dla północnej Polski, gdzie ostatnie roztopy doprowadziły do lokalnych podtopień. Słoneczna aura sprzyja poprawie sytuacji hydrologicznej, jednak w pozostałych regionach, zwłaszcza tam, gdzie śniegu było mniej, a zima nie należała do szczególnie wilgotnych, eksperci już obserwują stopniowe pogłębianie się suszy.
Na mapach prognozowanych sum opadów do połowy marca Polska jawi się jako biała plama – symbolizująca brak deszczu. Podobnie wygląda sytuacja w dużej części Europy. Jeśli sytuacja szybko się nie zmieni, marzec może zapisać się jako jeden z najsuchszych w historii.
