
Pilotaż usług farmaceutycznych w zakresie zdrowia reprodukcyjnego, obejmujący dziś ponad 1 400 aptek w całej Polsce (na Podkarpaciu w ok. 50), realizowany od 1 maja 2024 r., umożliwia uzyskanie recepty farmaceutycznej na antykoncepcję awaryjną bezpośrednio w aptece. W ciągu blisko dwóch lat stał się realnym wsparciem w sytuacjach nagłych oraz ważnym krokiem w kierunku rozszerzania kompetencji farmaceutów w systemie ochrony zdrowia.
Według deklaracji Mateusza Oczkowskiego, dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji na XI Kongresie Wyzwań Zdrowotnych (Health Challenges Congress) pilotaż ma zostać przedłużony. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało uruchomienie procedury legislacyjnej, która umożliwi kontynuację rozwiązania funkcjonującego od 1 maja 2024 r. Zgodnie z zapowiedzią resortu, program ma zostać wydłużony o rok lub dwa lata.
40 tysięcy świadczeń i realna odpowiedź na potrzeby pacjentek
Z danych przekazanych przez Ministerstwo Zdrowia wynika, że w trakcie trwania pilotażu udzielono około 40 tys. świadczeń polegających na wystawieniu recepty farmaceutycznej na antykoncepcję awaryjną.
„Jeśli chodzi o samą potrzebę realizacji pilotażu, farmaceuci rzeczywiście stanęli na wysokości zadania. Z informacji otrzymanych od płatnika wynika, że w trakcie jego trwania udzielono około 40 tysięcy takich świadczeń. W pilotażu wzięło udział 13% wszystkich aptek w Polsce, a jego koszt wyniósł około 2 miliony złotych. Jest to niewielka kwota, a jednocześnie pozwoliła realnie odpowiedzieć na istniejącą potrzebę” – wskazał Mateusz Oczkowski.
Program umożliwia uzyskanie recepty farmaceutycznej bezpośrednio w aptece, co w przypadku antykoncepcji awaryjnej, gdzie kluczowe znaczenie ma czas, istotnie skraca ścieżkę dostępu do świadczenia.
Usługa potrzebna czy nie?

Skala potrzeb znajduje potwierdzenie w danych systemowych. W 2025 roku w całej Polsce (również w ramach pilotażowego programu usług farmaceutycznych) wystawiono ponad 52 tys. recept farmaceutycznych na antykoncepcję awaryjną. Dane Centrum e-Zdrowia pokazują, że dostęp do recepty farmaceutycznej to realna potrzeba tysięcy kobiet, zwłaszcza w nagłych sytuacjach, gdy inne metody zawiodły.
„Pilotaż pokazał, że farmaceuci są realnym wsparciem systemu ochrony zdrowia. Program znacząco zwiększył dostęp do antykoncepcji awaryjnej, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Kluczowym elementem jest skrócenie czasu uzyskania recepty, a w przypadku tabletki „dzień po” każda godzina ma znaczenie.
W badaniach prowadzonych m.in. w Wielkiej Brytanii i USA od 85 do ponad 90 proc. pacjentek deklarowało satysfakcję z konsultacji farmaceutycznej w zakresie antykoncepcji awaryjnej oraz gotowość ponownego skorzystania z tej formy wsparcia” – komentuje mgr farm. Marcin Repelewicz, sekretarz Naczelnej Rady Aptekarskiej, prezes Dolnośląskiej Rady Aptekarskiej.
„Warto podkreślić, że w większości krajów Unii Europejskiej antykoncepcja awaryjna dostępna jest bez recepty. Takie rozwiązanie funkcjonuje m.in. we Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech czy krajach skandynawskich. Europejskie doświadczenia pokazują, że szersza dostępność nie wiąże się ze wzrostem ryzykownych zachowań zdrowotnych, natomiast poprawia szybkość uzyskania świadczenia i zmniejsza bariery systemowe” – mówi dr hab. n. med. i n. o zdr. Piotr Merks, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Farmacji, ekspert kampanii Poranek Po.
