REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 8 września 2026

SOR-y w kryzysie. Prof. Urszula Demkow: „Rozmontowaliśmy dawny model opieki medycznej” 

Obecny kryzys SOR-ów to efekt wieloletnich reform, które osłabiły system nocnej opieki medycznej i skierowały pacjentów bezpośrednio do szpitali. (Fot. Pixels)

W Polsce trwa ożywiona debata na temat funkcjonowania Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. Prof. Urszula Demkow, była wiceminister zdrowia, zabrała głos w tej sprawie, wskazując, że obecny kryzys SOR-ów to efekt wieloletnich reform, które osłabiły system nocnej opieki medycznej i skierowały pacjentów bezpośrednio do szpitali. Jej refleksje, opublikowane w mediach społecznościowych, rzucają nowe światło na źródła problemu.

Prof. Demkow, lekarka i naukowiec, w swoich wpisach pod hasłem „KATASTROFA na SOR-ach” przywołuje obraz systemu ochrony zdrowia sprzed wprowadzenia obecnego modelu ratownictwa medycznego. Wspomina czasy, gdy jako młoda lekarka pracowała w szpitalu, przychodni rejonowej, Nocnej Pomocy Lekarskiej oraz w pogotowiu. Cytowana przez Medonet opisuje, że wówczas pacjenci z mniej poważnymi dolegliwościami mogli liczyć na pomoc w NPL, ambulatorium pogotowia lub podczas wizyty domowej, a do szpitala trafiały wyłącznie osoby wymagające hospitalizacji. 

Z jej relacji wynika, że system opieki zdrowotnej był wówczas bardziej zróżnicowany, a pacjenci mieli dostęp do wielu pośrednich form pomocy. Lekarze starali się rozwiązywać problemy na miejscu, a do szpitala kierowali tylko tych, którzy rzeczywiście tego potrzebowali. Prof. Demkow na łamach Medonetu podkreśla, że w tamtym okresie nie było kolejek ani na Nocnej Pomocy Lekarskiej, ani na izbach przyjęć szpitali. 

Dawny model opieki: rejonizacja i odpowiedzialność za pacjenta 

Prof. Demkow przyznaje, że dawny system nocnej pomocy lekarskiej miał swoje ograniczenia, zwłaszcza jeśli chodzi o dostęp do diagnostyki. Poza podstawowym EKG i zdjęciem RTG, lekarze musieli polegać głównie na własnej wiedzy i doświadczeniu. Zwraca jednak uwagę, że taki model wymuszał większe skupienie na pacjencie i jego objawach, a nie tylko na wynikach badań. Według niej, rejonizacja – przypisanie pacjentów do konkretnych placówek – miała istotną zaletę, ponieważ „ktoś za pacjenta odpowiadał, za konkretnego człowieka, mieszkającego pod konkretnym adresem”. 

Zmiany w systemie: prywatyzacja i rozdzielenie świadczeń 

W latach 2000 rozpoczął się proces prywatyzacji podstawowej opieki zdrowotnej. Prof. Demkow na łamach Medonetu zauważa, że obecnie niemal wszystkie placówki POZ są niepubliczne, a wycena i zakres świadczeń muszą zapewniać im odpowiednią marżę. W jej ocenie lekarz rodzinny i nocna pomoc lekarska zaczęły funkcjonować jako dwa odrębne świadczenia, finansowane z różnych kontraktów. W efekcie pacjent może mieć swojego lekarza rodzinnego, ale wieczorem i w nocy trafia do zupełnie innej placówki. 

Sieć szpitali i konsekwencje dla pacjentów 

Kluczowym momentem, na który zwraca uwagę prof. Demkow, był rok 2017, kiedy wprowadzono tzw. sieć szpitali. Wówczas nocna i świąteczna opieka zdrowotna została w dużej mierze przeniesiona do szpitali zakwalifikowanych do sieci. Miało to uprościć ścieżkę pacjenta, jednak – jak podkreśla prof. Demkow – szpitale nie otrzymały odpowiednich narzędzi do obsługi zwiększonego napływu chorych. W rezultacie, zarówno osoby w stanie zagrożenia życia, jak i pacjenci z mniej pilnymi problemami zdrowotnymi, zaczęli trafiać na SOR-y. 

Prof. Demkow zwraca uwagę, że lekarze często musieli dyżurować jednocześnie w kilku miejscach, a brakowało odpowiedniego zaplecza diagnostycznego. Nie powstał także sprawny system przekierowywania pacjentów pomiędzy nocną opieką a SOR-em. Jej zdaniem, pacjenci szybko nauczyli się, że po pomoc należy zgłaszać się bezpośrednio do szpitala. 

Nowe wyzwania: trudności z dostępem do lekarzy rodzinnych i specjalistów 

W opinii prof. Demkow, obecny kryzys SOR-ów pogłębia się przez coraz trudniejszy dostęp do lekarzy rodzinnych oraz długie, często wielomiesięczne lub wieloletnie kolejki do specjalistów. W tej sytuacji szpital staje się dla wielu osób jedynym miejscem, gdzie mogą szybko uzyskać pomoc lekarską. 

Prof. Demkow podsumowuje, że przeciążenie SOR-ów to przede wszystkim efekt zmian organizacyjnych, które przez lata przesuwały ciężar opieki medycznej w stronę szpitali, nie tworząc jednocześnie skutecznych alternatyw poza nimi. Zwraca uwagę, że rozdzielenie finansowania POZ i NPL oraz przeniesienie nocnej pomocy do szpitali nie zostało zrównoważone przez stworzenie sprawnego systemu nawigowania pacjenta pomiędzy różnymi poziomami opieki. 

Prof. Urszula Demkow zapowiada, że w kolejnym wpisie przedstawi, jak zmiany w pogotowiu ratunkowym wpłynęły na obecne problemy Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. 

Prof. dr hab. n. med. Urszula Demkow jest kierownikiem Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Laboratoryjnej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W 2023 r. została powołana na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia, gdzie odpowiadała za strategiczne obszary związane ze zdrowiem publicznym, diagnostyką i nauką. W jej kompetencjach znajdowały się m.in. diagnostyka laboratoryjna, zdrowie publiczne, bezpieczeństwo epidemiologiczne oraz rozwój laboratoriów medycznych i wsparcie kadr medycznych w obszarze diagnostyki. Jej kadencja przypadła na czas odbudowy systemu po pandemii oraz przygotowywania rozwiązań wzmacniających odporność systemu na przyszłe kryzysy zdrowotne. 

Czytaj w Medonecie: https://www.medonet.pl/biznes-system-i-zdrowie/dlaczego-sor-y-sa-przepelnione-prof-demkow-wraca-do-reform-sprzed-lat/d98r814

Udostępnij

FacebookTwitter