
Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI) to nowa propozycja dla osób chcących efektywnie zarządzać swoimi oszczędnościami. Jest to rozwiązanie, które umożliwia inwestowanie w różnorodne produkty finansowe, takie jak fundusze inwestycyjne, dobrowolne fundusze emerytalne, lokaty bankowe czy rachunki maklerskie. W przeciwieństwie do programów emerytalnych, takich jak IKE czy IKZE, nie wymaga jednak zamrażania środków do określonego wieku ani nie nakłada rocznych limitów wpłat. Użytkownicy mają pełną swobodę w zarządzaniu swoimi środkami.
Jak podkreśla w rozmowie z Onetem Małgorzata Rusewicz, prezes IGTE i prezes zarządu Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, OKI są skierowane do szerokiego grona odbiorców. W ofercie znajdą się produkty o zróżnicowanym poziomie ryzyka, w tym także opcje całkowicie go pozbawione. Jednym z głównych atutów OKI jest całkowite zwolnienie z 19-proc. podatku od dochodów kapitałowych, znanego jako podatek Belki. W zamian wprowadzono coroczny podatek od średniej wartości aktywów, jednak aktywa do kwoty 100 tys. zł są z niego całkowicie zwolnione.
OKI można swobodnie łączyć z innymi produktami, takimi jak IKE i IKZE. Eksperci zalecają, by środki do 100 tys. zł przeznaczać na inwestycje średnioterminowe i płynne w ramach OKI, natomiast limity IKE i IKZE wykorzystywać do długoterminowego oszczędzania na emeryturę. Takie podejście pozwala na optymalne wykorzystanie dostępnych preferencji podatkowych i elastyczne zarządzanie kapitałem.
Wśród potencjalnych użytkowników OKI pojawiają się obawy związane z koniecznością inwestowania jedynie w polskie aktywa. Rusewicz uważa jednak ten aspekt za zaletę. Jak mówi, OKI ma wspierać rozwój polskich firm, a zyski z tego rozwoju mają trafiać do inwestorów indywidualnych. Podkreśla, że OKI nie ograniczają możliwości inwestowania za granicą, ale zwiększają atrakcyjność polskiego rynku kapitałowego.
