
Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) odpowiada już za 5 proc. wszystkich nowotworów na świecie, stanowiąc śmiertelne zagrożenie nie tylko dla kobiet, ale i dla mężczyzn. Co roku na całym świecie diagnozę nowotworu wywołanego przez tego wirusa słyszy ponad 625 tys. kobiet i blisko 70 tys. mężczyzn. W Polsce w 2023 r. odnotowano niemal 3,5 tys. nowych zachorowań na nowotwory zależne od wirusa HPV i ponad 2 tys. zgonów!
Te dane obrazują skalę wyzwania, przed którym stoi współczesna medycyna i edukacja zdrowotna. W Międzynarodowy Dzień Świadomości HPV eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych przypominają o istocie profilaktyki i podkreślają poparcie dla zapowiedzi Ministra Zdrowia o wprowadzeniu obowiązku szczepień przeciw HPV. „To decyzja, która za kilkanaście lat sprawi, że rak szyjki macicy stanie się w Polsce chorobą historyczną, a nie śmiertelną. Mamy dostępny sposób skutecznej profilaktyki raka, a z niego nie korzystamy”.
HPV nie wybiera płci
W przestrzeni publicznej zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego wciąż błędnie utożsamiane jest wyłącznie z problemem kobiet. W rzeczywistości patogen przenoszony jest przez osoby obojga płci, a ryzyko zetknięcia się z nim w ciągu całego życia wynosi od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu procent.
Dane z 2022 roku potwierdzają skalę problemu, z jakim mierzy się polska onkologia. Rak szyjki macicy wciąż powoduje najwięcej zgonów – zmarło na niego blisko 1,4 tys. kobiet. Jednak coraz większym wyzwaniem są nowotwory atakujące obie płcie. Rak odbytu oraz nowotwory głowy i szyi to łącznie ponad 760 zachorowań i aż 500 zgonów rocznie. Do tego dochodzi rak prącia, na którego zmarło blisko 40 mężczyzn, co daje łączny, wstrząsający bilans 2 tys. zgonów rocznie związanych z wirusem HPV.
„Wirus nie wybiera. Choć wciąż najwięcej ofiar to kobiety, nie możemy ignorować faktu, że u mężczyzn te liczby rosną w oczach. Mówimy o raku odbytu, prącia, a także nowotworach głowy i szyi, które są szczególnie trudne w leczeniu. Decyzja Ministry o powszechnym, obowiązkowym szczepieniu obu płci to jedyna droga do uzyskania odporności populacyjnej. Tak, jak zrobili to Szwedzi czy Brytyjczycy, redukując zachorowalność o niemal 90 proc.” – zaznacza dr n. med. Monika Pliszkiewicz, członek Polskiego Towarzystwa Kolposkopii i Patologii Szyjki Macicy.
Szczepienia to inwestycja, nie koszt
Dyskusja o powszechnych szczepieniach często sprowadza się do pytań o wydatki z budżetu państwa. Eksperci podkreślają, że profilaktyka to nie jest koszt, tylko inwestycja, która bardzo szybko się zwraca. „Nie inwestując w szczepienia, może zaoszczędzimy, ale w przyszłości będzie to skutkowało tym, że wydamy o wiele więcej na leczenie chorób nowotworowych. Lepiej i taniej jest zapobiegać niż leczyć” – podkreśla prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś, konsultant krajowy w dziedzinie perinatologii, kierownik Kliniki Położnictwa i Perinatologii w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA.
Według analiz Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), samo leczenie chorób wywołanych przez HPV kosztuje nasz system ochrony zdrowia 842 mln zł rocznie. Kolejne 736 mln zł tracimy co roku z powodu tzw. utraconej produktywności. Kiedy pacjenci walczą z nowotworem, siłą rzeczy znikają z rynku pracy i życia społecznego, co bezpośrednio uderza w całą gospodarkę.
Szkoła jako centrum zdrowia i edukacji
Kluczem do sukcesu, wzorem krajów takich jak Wielka Brytania czy Szwecja, jest przeniesienie szczepień do szkół. Zdejmuje to z rodziców konieczność umawiania wizyt i pilnowania terminów. Jednak sam dostęp to za mało – niezbędna jest edukacja.
Ważnym krokiem jest zatem realizacja programu w szkołach podstawowych, jednak równie duży potencjał drzemie w szkołach średnich. To właśnie tam młodzież wykazuje się znacznie wyższą świadomością zdrowotną i większą decyzyjnością. Aby w pełni wykorzystać ten potencjał, kluczowe jest rozszerzenie bezpłatnych szczepień. Obecnie program skupia się na pacjentach w wieku od 9 do 14 lat, eksperci apelują o objęcie nim szerszej grupy wiekowej nawet do 26. roku życia.
„Systemowa profilaktyka w szkołach to najtańszy i wygodny sposób na walkę z zachorowaniami. Każda złotówka wydana na szczepionkę oszczędza setki złotych wydawanych później na chemioterapię, radioterapię i opiekę paliatywną” – podkreśla prof. dr hab. n. med. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych.
Wykorzystanie technologii w służbie zdrowia
Skuteczna walka z HPV wymaga nie tylko samej szczepionki, ale i wdrożenia nowoczesnych rozwiązań wspierających program szczepień. Eksperci OPZCI rekomendują rozszerzenie bezpłatnych szczepień do 26. roku życia, zagwarantowanie stabilnego finansowania programu na lata oraz bieżące i dokładne monitorowanie danych, by móc szybko reagować tam, gdzie zgłasza się mniej pacjentów. Kluczowe jest również szersze wykorzystanie e-zdrowia. Badania dowodzą, że automatyczne powiadomienia SMS czy e-mail o kolejnych dawkach zwiększają szansę na ukończenie pełnego cyklu szczepień nawet o kilkadziesiąt procent!
„Wiele w temacie profilaktyki wirusa HPV zostało zrobione, ale wciąż dużo przed nami. Mamy narzędzia, by wygrać z rakiem zależnym od HPV. Teraz musimy je tylko konsekwentnie wykorzystać” – podsumowują eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych.
