
Najnowsze prognozy długoterminowe nie pozostawiają złudzeń: wysokie temperatury, które towarzyszyły nam w ostatnich dniach, niebawem odejdą w zapomnienie. Przed nami okres wyraźnego ochłodzenia i większej liczby deszczowych dni, choć nie zabraknie też krótkich przebłysków złotej polskiej jesieni.
Jak wynika z najnowszych analiz meteorologicznych, przed nami ostatnie trzy dni z przewagą słońca i temperaturami przekraczającymi 20 stopni C. Już w czwartek sytuacja zacznie się jednak zmieniać. Pojawią się intensywne opady deszczu, lokalne burze oraz silny, porywisty wiatr.

Prawdziwy przełom nastąpi od piątku, kiedy to temperatury w ciągu dnia spadną do 10-15 stopni, a nocami termometry wskażą zaledwie 5-10 stopni. Do tego dołączą opady deszczu i silny wiatr, a w górach powróci śnieg. Mimo to nie zabraknie okresów ze słońcem, a obecny tydzień – mimo ochłodzenia – zapisze się jako cieplejszy niż zazwyczaj o tej porze roku, jednocześnie opady utrzymają się w pobliżu normy.

Po chłodniejszym końcu tygodnia, w połowie października możliwy jest powrót wyższych temperatur – choć nie należy spodziewać się powrotu obecnych upałów. Średnie wartości oscylować będą wokół 13-17 stopni (najchłodniej na północy, najcieplej na południu), z pojedynczymi dniami sięgającymi 20 stopni.

Polska pozostanie pod wpływem frontów atmosferycznych, co oznacza częste zmiany pogody – od zachmurzenia i opadów, szczególnie nad morzem, po słoneczne przejaśnienia. Większe zachmurzenie zmniejszy ryzyko nocnych przymrozków. Według obecnych prognoz, taka umiarkowanie ciepła, ale zmienna i wilgotna aura może utrzymać się aż do końca października.
