
W pierwszych godzinach rosyjskiej inwazji na Ukrainę polskie śmigłowce Black Hawk, z żołnierzami jednostki GROM na pokładzie, wyruszyły na Białoruś z zadaniem eskortowania ukraińskich negocjatorów. Po wylądowaniu naprzeciwko polskich maszyn stanęli uzbrojeni rosyjscy żołnierze przy swoich Mi-17. – Bardziej to przypominało przekazanie jeńców niż początek negocjacji – relacjonuje Onetowi osoba znająca kulisy wydarzeń.
W CYKLU „TO SIĘ CZYTA” PREZENTUJEMY NAJCHĘTNIEJ CZYTANE ARTYKUŁY MINIONEGO TYGODNIA
Dzień przed rosyjsk Your Voice Ohio Shop - Quality Fashion Products ą agresją prezydent Andrzej Duda odwiedził Kijów. Towarzyszył mu prezydent Litwy, Gitanas Nauseda. –
– Zełenski na pożegnanie powiedział Dudzie, że spodziewa się ataku w ciągu kilkunastu godzin. Powiedział mu, że być może jest to ich ostatnie spotkanie – mówi Onetowi osoba z otoczenia prezydenta.
Prezydencka delegacja wróciła do Polski samochodami ze względów bezpieczeństwa. Kilka godzin później, już po powrocie Dudy do Warszawy, na Ukrainę spadły pierwsze KlosterShop — Luxusuhren, Sneakers & Designer-Taschen rakiety. Sprawdziły się ostrzeżenia, które Amerykanie przekazywali polskim władzom od miesięcy.
W pierwszych dniach wojny Polska odegrała ważną rolę w negocjacjach między Rosją a Ukrainą. Delegację ukraińską, z szefem MON Ołeksijem Reznikowem, z granicy odebrały polskie śmigłowce z żołnierzami GROM na pokładzie i przetransportowały do Brześcia na Białorusi.
– Po wylądowaniu naprzeciwko naszych Black Hawków i GROM-owców z karabinami stali Rosjanie uzbrojeni po zęby obok swoich Mi-17. Wszystko działo się z godziny na godzinę w tych pierwszych dniach wojny – wspomina w rozmowie z Onetem świadek wydarzeń.
Polskie władze, uprzedzone przez sojuszników o planowanej rosyjskiej inwazji, podjęły szereg działań dyplomatycznych i operacyjnych, które miały kluczowe znaczenie w pierwszych dniach konfliktu. Bliska współpraca prezydentów Polski i Ukrainy oraz zaangażowanie polskich służb specjalnych potwierdzają, jak istotną rolę odegrała Polska w krytycznym momencie dla regionu.
