
Ministerstwo Zdrowia opublikowało nową listę antywywozową. Znalazło się na niej 273 pozycje. Wśród nich są preparaty stosowane w leczeniu cukrzycy i insulinooporności, oraz ważne leki psychotropowe i neurologiczne. Do zestawienia w tym roku dopisano m.in. leki onkologiczne oraz przeciwhistaminowe. Najnowsze obwieszczenie wchodzi w życie 13 lutego 2026 roku.
„Produkty trafiają na tę listę w momencie, gdy resort uzna, że istnieje realne ryzyko ich niedostępności dla pacjentów w Polsce” – informuje resort zdrowia. Obecność leku w wykazie wiąże się z konkretnymi restrykcjami dla hurtowni i przedsiębiorców. Każdy zamiar wywozu takiego preparatu poza granice kraju wymaga uzyskania zgody Głównego Inspektora Farmaceutycznego.
Od insuliny po chorobę Parkinsona
Największą grupę produktów na liście stanowią preparaty stosowane w leczeniu cukrzycy i insulinooporności. Na liście ponownie już pojawiły się popularne insuliny, takie jak Humalog czy Gensulin N, a także analogi GLP-1, w tym Ozempic. Wysokie zapotrzebowanie na te leki, wynikają nie tylko z potrzeb diabetyków, ale również z ich stosowania w leczeniu nadwagi. To sprawia, że dostawy rozchodzą się niemal natychmiast po dotarciu do aptek. Sytuacja jest na tyle poważna, że pacjenci często muszą chodzić od apteki do apteki w poszukiwaniu choćby jednego opakowania.
Kolejnym obszarem dotkniętym niedoborami jest psychiatria i neurologia, ze szczególnym uwzględnieniem leków stosowanych w terapii ADHD. Na liście zagrożonych brakami znalazły się preparaty takie jak Atenza w różnych dawkach oraz Concerta. Dla osób zmagających się z zaburzeniami koncentracji i nadpobudliwością, nagła przerwa w przyjmowaniu leków może oznaczać gwałtowny powrót uciążliwych objawów i dezorganizację życia zawodowego oraz szkolnego. Problem ten dotyczy bowiem nie tylko dzieci, ale coraz większej grupy dorosłych pacjentów.
Niedobory obejmują również inne ważne leki psychotropowe i neurologiczne, jak chociażby Madopar stosowany w chorobie Parkinsona czy przeciwpsychotyczna Zypadhera.
Eksperci radzą
W obliczu powtarzających się braków, eksperci radzą, aby nie zostawiać wykupienia recepty na ostatnią chwilę. Dobrym nawykiem jest sprawdzanie dostępności leku przez internetowe wyszukiwarki lub telefoniczny kontakt z apteką przed osobistą wizytą.
Jeśli konkretny preparat jest niedostępny, warto zapytać farmaceutę o zamiennik. W wielu przypadkach leki o tej samej substancji czynnej i dawce są dostępne pod innymi nazwami handlowymi. Niestety są też takie leki, które zamienników nie mają i chcąc zachować ciągłość terapii musimy udać się ponownie do lekarza z prośbą o zmianę terapii.
Należy jednak wystrzegać się kupowania leków z niepewnych źródeł, na przykład przez ogłoszenia w mediach społecznościowych. Zdecydowanie unikajmy tzw. receptomatów oraz zakupu leków od osób prywatnych za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Takie praktyki wiążą się z ryzykiem nabycia podrobionych lub przeterminowanych leków.
