REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

śr. 1 lipca 2026

W Starej Wsi policjanci ewakuowali dzieci z płonącego domu. Uratowali też 5 psów

Szybka interwencja brzozowskich policjantów, którzy bez wahania ruszyli z pomocą, być może zapobiegła tragedii. (Fot. KPP Brzozów)

Bezpośrednio po otrzymaniu zgłoszenia o pożarze, do jakiego doszło w jednym z domów w Starej Wsi, jako pierwsi na miejsce przyjechali brzozowscy policjanci. Z balkonu budynku funkcjonariusze sprowadzili dwójkę dzieci. Ich matka zdołała zejść sama. Po udzieleniu pomocy poszkodowanym, jeden z policjantów wspólnie z właścicielem wrócił do zadymionego domu, z którego wynieśli znajdujące się tam zwierzęta.

Dziś około godz. 1 w nocy, dyżurny brzozowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o pożarze, do jakiego doszło w jednym z domów jednorodzinnych w Starej Wsi. Policjanci jako pierwsi dojechali na miejsce. Już w trakcie dojazdu zauważyli kłęby dymu unoszące się nad domem. Na balkonie pierwszego piętra znajdowała się kobieta i dwójka dzieci.

Funkcjonariusze wiedząc w jak niebezpiecznej sytuacji się znajdują natychmiast ruszyli z pomocą. Do balkonu przystawili drobinę i bezpiecznie znieśli na dół dziewczynkę i chłopca. Ich matka zeszła o własnych siłach.

Policjanci udzielili 37-latce i jej dzieciom w wieku 10 i 6 lat pierwszej pomocy i przeprowadzili w bezpieczne miejsce. Kobieta, jej córka i syn trafili na badania do szpitala.

Funkcjonariusze ustalili, że kiedy doszło do pożaru, 44-letni właściciel domu spał na parterze. O tej sytuacji zaalarmowały go dzieci. Mężczyźnie udało się opuścić dom samodzielnie i wezwać pomoc.

Właściciele przekazali mundurowym, że w środku pozostały jeszcze ich psy. Jeden z policjantów wspólnie z właścicielem wrócili do zadymionego budynku i wynieśli 5 psów.

Chwilę później na miejsce przybyła straż pożarna, która ugasiła pożar.

Szybka interwencja brzozowskich policjantów, którzy bez wahania ruszyli z pomocą, być może zapobiegła tragedii.

Udostępnij

FacebookTwitter