
Dziś wieczorem (początek – godz. 19:00, transmisja TVP Sport) poznamy zwycięzcę III finałowej rundy Speedway Euro Championship, który na decydujące starcie do Pardubic (2 października) pojedzie w roli lidera cyklu. W gronie faworytów rzeszowskiego finału m.in. przewodzący klasyfikacji generalnej SEC Michael Jepsen Jensen i Leon Madsen, zwycięzca ostatniej rundy w Guestrow, Maciej Janowski, jak również obrońca mistrzowskiego tytułu, Patryk Dudek. Z dziką kartą zaprezentuje się dziś kapitan Dakar Development Stali Rzeszów, Oskar Fajfer.
Rzeszów w przeszłości już raz gościł zawody tej rangi. Karuzela SEC zawitała na Hetmańską w 2013 roku, znakomicie spisał się Martin Vaculik. Słowak jako pierwszy zawodnik w historii wygrał zawody z kompletem 18 punktów w sześciu startach, dzięki czemu został mistrzem Europy.
– Z wielką przyjemnością wracamy do Rzeszowa. Oglądałem tegoroczne mecze na torze przy ul. Hetmańskiej i muszę przyznać, że naprawdę wiele się na nim dzieje. Wszyscy liczymy na to, że podobnie będzie 19 września – mówi Karol Lejman, współwłaściciel firmy One Sport, promotora cyklu Speedway Euro Championship.
Tegoroczna rywalizacja o prymat na Startym Kontynencie składa się z 4 turniejów. Za nami już zmagania w Zielonej Górze i Guestrow, po których na czele stawki znajduje się dwóch zawodników z 24 pkt na koncie: Michael Jepsen Jensen i Leon Madsen. Tuż za ich plecami z dwupunktową stratą plasuje się obrońca mistrzowskiego tytułu, Patryk Dudek. Zawodników z miejsc 4-8 dzielą w „generalce” zaledwie 2 „oczka” co tylko pokazuje, jak zacięta jest rywalizacja o końcowy sukces, który oprócz tytułu mistrza Europy, gwarantuje również start w przyszłorocznym cyklu Grand Prix. Po dzisiejsze rundzie w Rzeszowie, już 2 października zawodnicy będą rywalizować w czeskich Pardubicach, gdzie zapadną ostateczne rozstrzygnięcia.

– Zawodnicy będą walczyć o udział w cyklu Grand Prix, więc stawka jest bardzo wysoka. Emocji nie zabraknie, bo w czołówce klasyfikacji jest dosyć tłoczno. Impreza takiej rangi, to jest to na co kibice zasługują. Pogoda zapowiada się dobra, będzie to więc świetny czas. Sama się wybieram i serdecznie zapraszam kibiców – mówi Marta Półtorak, której firma została głównym sponsorem rzeszowskiej rundy SEC.
Pracowita noc
Organizatorzy dzisiejszych zawodów musieli się zmierzyć z nie lada zadaniem, bowiem turniej odbędzie się w niespełna 24 godziny po piątkowym meczu Dakar Development Stali Rzeszów z Polonią Piła, który niespodziewanie wskoczył do kalendarza żużlowego już po ustaleniu terminu III rundy SEC.
– Jesteśmy do tego przygotowani logistycznie. Jestem przekonana, że jako klub damy sobie radę. Pracownicy wiedzą, że po naszym meczu zostajemy i przygotowujemy na następny dzień zarówno tor, jak i pozostałem rzeczy organizacyjne – zapewnia Katarzyna Marszałek, prezes H69 Speedway SA.
– Staraliśmy się pracować nad kalendarzem, ale zajętość rzeszowskiego obiektu innymi wydarzeniami, nie pozwoliła na zmiany. Na liście startowej plejada świetnych nazwisk. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami stworzymy tutaj na rzeszowskim torze wielkie sportowe widowisko. Z punktu widzenia kibiców, będzie to naprawdę coś fajnego. Najpierw bardzo ważny mecz ligowy, a potem runda SEC, która będzie taką wisienką na torcie w tegorocznym sezonie żużlowym w Rzeszowie – przekonuje Karol Lejman

Fajfer „na dziko”, Jensen skreślony
Fani żużla w stolicy Podkarpacia 19 września będą mieli okazję ściskać kciuki „za swojego”. Będzie nim kapitan miejscowej Dakar Development Stali, Oskar Fajfer.
– To dla mnie solidny sprawdzian, ponieważ stawka Speedway Euro Championship w sezonie 2026 jest naprawdę solidna. Bardzo dziękuję organizatorom za zaufanie, że przyznali mi dziką kartę na te zawody. Zrobię wszystko co w mojej mocy, aby się dobrze zaprezentować. Szykuje się nam wszystkim cudowne widowisko na torze – zapowiada kapitan „Żurawi”, który powraca do stawki SEC po kilku latach przerwy. Swój jedyny występ na tym poziomie zanotował w 2020 roku. Jako pierwszy rezerwowy zawodów pojawił się na torze dwukrotnie, wygrywając drugi ze swoich biegów.
Rolę rezerwowych będą pełnić dziś dwa inny zawodnicy miejscowych „Żurawi”: Krzysztof Sadurski i Adrian Przybyło.
W tegorocznym SEC miał również wystartować inny rzeszowski zawodnik, Rasmus Jensen, który jednak po wybryku w Danii został zawieszony przez swoją rodzimą federacją, co było równoznaczne z wykreśleniem go ze stawki zawodników walczących o prymat na Starym Kontynencie.
Dzisiejsze zawody rozpoczną się o godz. 19, ale warto przyjść na stadion w jego okolice już wcześniej. O godz. 16:00 przewidziano start FanZony, zaś 5 minut później rozpocznie się sesja autografów, podczas której obecni będą Michael Jepsen Jensen, Kacper Woryna, Jan Kvech i Mikkel Michelsen. Na godz. 17 zaplanowano oficjalny trening, o tej samej porze otwarte zostaną również bramy stadionu dla kibiców. Prezentację zaplanowano na godz. 18:40, zaś start do 1. biegu o godz. 19:00.

Co ważne dla kibiców, w przeciwieństwie do meczów ligowych rozgrywanych na stadionie przy ul. Hetmańskiej, bilety na dzisiejszy turniej na trybunę wschodnią (kryta) są numerowane. Na trybunie zachodniej (stara) nie obowiązuje numeracja miejsc.

