REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 25 października 2026

Jan Miszczak: Na władzy zjadł zęby

Jan Miszczak (Fot. Archiwum)

Sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym nie zmienia się od dawna i nie sądzę, by uległa jakiejś radykalnej odmianie, gdy niniejszy tekst dotrze do czytelników. Ten wysoki organ sądowniczy, który cieszył się wielkim autorytetem, został tak doszczętnie zniszczony podczas władzy PIS, że odbudowanie go wymaga tytanicznego wysiłku, wielkiej determinacji i prawniczego sprytu. Tymczasem jest organem martwym, który praktycznie nie działa i najczęściej służy prezydentowi Nawrockiemu jako zastępczy sposób stosowania weta.

Wystarczy zresztą popatrzeć, jacy „przywódcy” pojawiają się przed TK, odgrywając role liderów protestu przeciwko rzekomej zagładzie tego ważnego organu, który praktycznie sami wykończyli przy okazji totalnego burzenia naszej praworządności, a teraz wykazują się wyjątkową butą i bezczelnością, zrzucając winę na obecnie rządzących. W tym miejscu mógłbym wymienić sporo nazwisk byłych władców PiS z ambicjami dalszego psucia państwa, ale wybiorę tylko jednego i to… drogą losowania. O, właśnie trafił mi się Obajtek!

Jak wiadomo, były wójt Pcimia jest teraz europosłem PiS, który przed Trybunałem Konstytucyjnym przemawia w duchu pompatycznego patriotyzmu. I czuje się pewny siebie, gdyż swego czasu sam prezes Kaczyński twierdził, że „mamy w Polsce takiego niezwykłego człowieka. Nazywa się Daniel Obajtek. Zanim został szefem jednego i drugiego koncernu, był wójtem gminy Pcim. Otóż on w tej gminie dokonywał cudów”. A potem prezes dodał jeszcze, że widzi w Obajtku „coś takiego, co daje Bóg, a co trudno zdefiniować”.

Ciekawe, czy coś takiego widział w nim też jego rodzony wuj. Przypomnijmy, że Obajtek będąc jeszcze wójtem Pcimia jednocześnie zarządzał firmą, czego zresztą na jego stanowisku nie mógł robić i usiłował wykończyć konkurencyjną dla niego firmę swego wuja, u którego wcześniej pracował.

Z góry bardzo przepraszam za poniższy cytat, który teraz przytoczę, ale był on już wielokrotnie publikowany w różnych mediach, bo jest to swoista wizytówka kultury tego „niezwykłego człowieka”, co to mu „Bóg daje, a co trudno zdefiniować”. Otóż Obajtek tak wtedy gardłował o swym wuju: „Skurw*syn. Ten ch*j pierd*lony, brudna pała, stary buc(…) Ja już tracę, k*rwa, siły do myślenia. Ja nie lubię się poddawać(…) My go i tak weźmiemy. Ch*ja trypla”.

A teraz ten sam Obajtek, ale już z lekka okrzesany eurodepudowany PiS, melduje się przed TK i wygłasza patriotyczne mowy. Nie wspomnę już nawet o tym, bo sprawa jest powszechnie znana, choć niewątpliwie najważniejsza w tej całej historii, że właśnie prokurator generalny Waldemar Żurek złożył wniosek do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu i zgody na zatrzymanie oraz tymczasowy areszt Obajtka, który miał narazić Orlen na gigantyczne straty, za co grozi mu nawet 25 lat kryminału. Ma też inne nie mniej poważne zarzuty.

Jak to możliwe, że tego pokroju politycy-przebierańcy przewodzą przed TK swoim sekciarzom? Odpowiedź można znaleźć w ponadczasowym dziele Erazma z Rotterdamu pt. „Pochwała głupoty”, czyli satyrycznym monologu, w którym alegoryczna postać Głupoty chwali sama siebie, wykazując, że to ona rządzi światem, zaś mądrość wiedzie do cierpienia. I Obajtek zdaje się to potwierdzać, bo już tyle lat para się władzą różnych szczebli, że zjadł na niej zęby. Więc niezwłocznie wstawił sobie nowe kosztowne uzębienie za pieniądze z firmowej kasy. Pewnie był pewny, że rządzi światem.

Udostępnij

FacebookTwitter