REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 18 lipca 2024

Anna Moraniec: lekarz za ćwierć miliona, który nie zechce ingerować w „dzieło Boże”

Samorząd lekarski mówi wręcz o kształceniu w szkole o. Rydzyka na poziomie felczerskim. (Fot. pixabay)

19,5 tys. zł za semestr zapłacą adepci medycyny w toruńskiej akademii o. Tadeusza Rydzyka, która właśnie uruchamia kierunek lekarski. Eksperci ostrzegają przed masową „produkcją” lekarzy. Czy będzie masowa, czas pokaże, w końcu koszt jej ukończenia będzie niebagatelny. Bo przy 12 semestrach młodzi lekarze muszą wyłożyć ojczulkowi blisko ćwierć miliona zł – dokładnie 234 tys. zł.

Inni ubolewają, że wychodzący po 6 latach medycy będą niedouczeni, bo Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu nie ma żadnego doświadczenia w kształceniu lekarzy. Nie ma też odpowiedniego zaplecza dydaktycznego ani wypracowanych przez lata standardów. Samorząd lekarski mówi wręcz o kształceniu na poziomie felczerskim.

Nikogo to nie powinno dziwić. Wszak, jak podkreśla Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej, „Ministerstwo Edukacji i Nauki tak złagodziło kryteria dla uczelni, które chcą otworzyć kierunki lekarskie, że wystarczy już tylko zatrudnienie 12 nauczycieli medycyny lub nauk o zdrowiu. To szkoły, które nie mają m.in. zaplecza dydaktycznego, sprzętu, nawet prosektorium. Trudno więc tu mówić o jakości”. 

Złagodzenie kryteriów, a nawet ich brak sprawił, że, jak podaje NIL, w tym roku akademickim uruchomiono 19 wydziałów lekarskich! W sumie w całej Polsce działają aktualnie 42 takie wydziały. Co oznacza prawie dwukrotny wzrost w stosunku do ubiegłego roku, kiedy było ich 23.

Diabeł tkwi w szczegółach

Mnie sen z powiek spędza jednak coś innego. Jak czytamy na stronie: uczelnia „kształci i formuje do poszanowania ludzkiego życia, od poczęcia do naturalnej śmierci”. A jak wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach, nawet, a może w szczególności, dotyczy to uczelni o. Rydzyka.

Czego się boję? Otóż każdy lekarz wyedukowany tam będzie musiał kierować się szeroko rozumianym sumieniem, najlepiej już na pierwszym roku podpisując klauzulę sumienia, na którą, według mnie, już teraz powołuje z niepokojąco dużo lekarzy. Klauzula, czyli co? Ano nic innego jak Deklaracja Wiary Lekarzy, którą po raz pierwszy podpisało, w 2014 roku, na Jasnej Górze w Częstochowie, kilka tysięcy sygnatariuszy. Wśród nich anestezjolodzy, chirurdzy, położnicy, kardiolodzy, pediatrzy, stomatolodzy, farmaceuci, pielęgniarki i położne. Kilkaset osób z Podkarpacia.

Deklaracja wiary składa się zaś z 6 przykazań, z których najważniejsze to, że: ciało ludzkie jest święte i nietykalne, prawo Boże ma pierwszeństwo nad ludzkim, in vitro, sztuczne zapłodnienie i antykoncepcja to pogwałcenie przykazań Dekalogu, a „powołanie do rodzicielstwa jest planem bożym, tylko wybrani przez Boga i związani z nim świętym sakramentem małżeństwa mają prawo używać tych organów, które stanowią sacrum w ciele ludzkim”.

I dalej: „Podstawą godności i wolności lekarza katolika jest wyłącznie jego sumienie oświecone Duchem Świętym i nauką Kościoła”.  Wystarczy więc powołać się na klauzulę sumienia i jak Piłat umyć ręce. A ty grzeszniku idź ze swoim problemem i stukaj do kolejnych drzwi. Może ktoś „bez sumienia” ci otworzy.

Trzy zdrowaśki rano i wieczorem

Inicjatywa już wtedy wywołała wiele komentarzy wśród internautów.  Padały propozycje odebrania takim medykom prawa do wykonywania zawodu, utratę kontraktów w ramach NFZ.  Albo konieczność informowanie na drzwiach prywatnych gabinetów o stosowaniu klauzuli sumienia.  Padały komentarze: „Czym powinien kierować się lekarz, wiarą czy nauką?”, „Lekarze powinni dbać o nasze ciała, od duszy podobno są księża”, „Każda interwencja lekarza będzie teraz ingerencją w dzieło Boga?”, „Czy teraz by nie ingerować w dzieło Boga zamiast lekarstwami będą nas leczyć wodą święconą?”, „Czy wracamy do czasów prowadzenia pacjentek za pomocą kalendarzyka małżeńskiego, bo lekarz innych środków nie uznaje?”, „Czy przeszczep nerki lub wycięcie guza nowotworowego to nie ingerencja w dzieło Boże?”, „A może i bolących zębów, nie należy leczyć ani wyrywać?”.

W Internecie można było też zobaczyć receptę, którą mogą wypisywać lekarze powołujący się na klauzulę sumienia. A w niej „trzy zdrowaśki rano i wieczorem”, „po trzy krople święconej wody do herbaty, razy pięć dni w tygodniu”.

Oczywiście można się z tego śmiać. Niestety tylko dopóki, dopóty nie trafi się z własnym problemem zdrowotnym, do takiego medyka. A wkrótce będzie to jeszcze bardziej prawdopodobne.  Taka gra w rosyjską  ruletkę.

Udostępnij

FacebookTwitter

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2024 – supernowosci24.pl Oficyna Wydawnicza „Press Media” ul. Wojska Polskiego 3 39-300 Mielec Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin