REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 14 kwietnia 2026

Emocjonujące widowisko w Łańcucie zakończone kolejnym zwycięstwem koszykarzy Solvera Sokoła (zdjęcia)

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar


Koszykarze Solvera Sokoła wygrali czwarty mecz z rzędu, a za każdym razem emocje były do samego końca. Łańcucianie, choć zagrali bez swojego lidera Milana Milovanovicia, pokonali po stojącym na wysokim poziomie spotkaniu WKK Active Hotel Wrocław.

KOSZYKÓWKA. I LIGA

W ekipie gospodarzy, ze względu na problemy ze zdrowiem (wirus) zabrakło serbskiego centra Milana Milovanovicia, natomiast w ekipie gości nie było Jakuba Patoki i Tomasza Ochońko. W tej sytuacji wydawało się, że zdecydowaną przewagę pod koszem będą mieli gracze z Wrocławia, bowiem w ich szeregach jest drugi za Serbem w klasyfikacji najlepiej zbierających, Brad Waldow. Amerykanin faktycznie dominował, ale przez długi czas twardą walkę toczyli z nim Tomasz Krzywdziński Maciej Kucharek czy Filip Struski. Ten ostatni najlepiej radził sobie z Waldowem, a przy tym imponował sprytem w defensywie.

Łańcucianie prowadzili w I kwarcie 16:9, ale rywale z czasem zniwelowali straty i wyszli na prowadzenie 26:25. Gospodarze odpowiedzieli serią 7:0 i wygrywali 32:25, by za chwilę mieć już dziewięć „oczek” zapasu (41:32). Znów jednak ekipa z Wrocławia dzięki rzutom za trzy zniwelowała straty i na przerwę zeszła z minimalną przewagą. W III kwarcie prowadzenie zmieniało się co chwilę. Dopiero pod koniec po „trójkach” Piotra Wielocha i Macieja Kucharka miejscowi wyszli na siedmiopunktową przewagę (73:66).

Gdy w połowie IV kwarty zespół trenera Dariusza Kaszowskiego wygrywał różnicą 13 pkt (89:76) wydawało się, że w pełni kontroluje sytuacje. Rywale nie dawali za wygraną i dzięki rzutom z dystansu zaczęli niwelować straty. Gospodarze zaczęli popełniać błędy, co było wodą na młyn dla rywali. Na 10 sekund przed końcem przy stanie 96:93 faulowany był Michał Kroczak. Były gracz Sokoła (sezon 2023/2024) trafił pierwszego wolnego, a drugiego spudłował.

– Takie było założenie taktyczne, żeby drugiego rzutu nie trafił. Brad Waldow miał wykorzystać swoją przewagę pod koszem. Jeśli by dobił piłkę to byłoby super. Nie udało się ale mieliśmy jeszcze aut z tej akcji. Także mieliśmy dalej jeszcze jakąś szansę na punkty. Szkoda, że Kubie Koelnerowi wyleciała piłka z rąk, nie wiem czy była śliska, czy może źle ją złapał. Szkoda, bo to taki mały detal odebrał nam szansę na jakiś rzut i dobitkę ewentualną. Tam jeszcze tego czasu trochę było, a nie mieliśmy timeoutu, także musieliśmy coś improwizować – opisywał ostatnie sekundy meczu, szkoleniowiec zespołu z Wrocławia, Łukasz Dziergowski.

Na pewno przez to, że nie było Milovanovicia, to w pewnym sensie grało nam się łatwiej może w ataku, bo mieliśmy pod koszem tę przewagę. To widać po zbiórkach, gdzie wygraliśmy zdecydowanie 40-30 (łańcucianie mieli tylko jedną zbiórkę w ataku, a rywale aż jedenaście – przyp. red.). No ale wiadomo, że jedna nasza przewaga otwiera inną przewagę przeciwników. Także tak się to zrównoważyło, że jednak nie wystarczyło nam dzisiaj argumentów do tego, żeby wygrać. Na pewno ta porażka bardzo dużo nam zabiera, dlatego że ta droga do playoffów robi się bardzo, bardzo kręta – mówił Maksymilian Zagórski, skrzydłowy ekipy z Wrocławia, a trener Dziergowski dodawał.

– Myślę, że chłopakom też należą się słowa uznania, bo mamy drugi mecz w ciągu trzech dni i to na pewno czujemy w nogach. Natomiast wyszliśmy z energią, chcieliśmy pokazać, że porażka w Rzeszowie była powiedzmy dość pechowa. Walczyliśmy, wygrywaliśmy, odrabialiśmy straty, także ten mecz myślę, że dla kibiców był bardzo ciekawy. Chłopcy podjęli walkę, w mamy w składzie pięciu zawodników U 19. Także myślę, że chłopcy taką lekcję dzisiaj koszykówki dostali, że naprawdę trzeba popracować do samego końca i pewne rzeczy jeszcze przed nimi, które muszą poprawić. To zresztą jest niesamowite, że gramy właśnie takim zestawem chłopców, którzy maturę w tym roku piszą i walczymy o playoffy – stwierdził trener WKK Active Hotel Wrocław.

Zdecydowanie lepsze nastroje, co zrozumiałe, były w ekipie gospodarzy.

– Dziękuję przede wszystkim naszym fanom za wsparcie. My robimy jako zespół wszystko, żeby ściągnąć jak największą rzeszę kibiców. Kolejne spotkanie, które kończy się, można powiedzieć, dreszczowcem i dostarczamy przez to bardzo dużo emocji naszej publiczności. Oczywiście wolelibyśmy spotkanie rozstrzygać na swoją korzyść w bezpieczniejszy sposób. Gratulacje dla rywali, bozagrali kapitalne zawody w porównaniu do tego, co dwadni temu w Rzeszowie. Mimo, że byli bardziej zmęczeni, ponieważ ten mecz z Resovią też gdzieś tam im się na pewno odbił w ich zdrowiu i sile, a mimo to naprawdę przeciwstawili nam się bardzo mocno i musieliśmy walczyć do samego końca o to zwycięstwo. Przy okazji chciałbym życzyć dużo zdrowia naszemu centrowi Milanowi Milanoviciovi, który dzisiaj bardzo poważnie się rozchorował i brakowało go w tym spotkaniu – mówił trener Solvera Sokoła Dariusz Kaszowski, w którego zespole bardzo dobrze spisywał się Maciej Kucharek.

– Na pewno to była niecodzienna sytuacja dla nas, ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni, że Milan jest z nami i odgrywa dużą rolę w naszym zespole. Dlatego myślę, że to jeszcze bardziej cieszy to zwycięstwo. Zespół się zmobilizował i pokazał, że jesteśmy w stanie grać razem w trudnych warunkach. Rywale choć w osłabionym składzie i grali drugi mecz w ciągu trzech dni to postawili nam ciężkie warunki i walczyli do końca – stwierdził gracz ekipy z Łańcuta, która trafiła 11/28 rzutów za trzy, natomiast rywale 14/34.

Solvera Sokół Łańcut – WKK Active Hotel Wrocław 96:94
(25:23, 22:25, 26:20, 23:26)

Solvera Sokół: Kaszowski 13 (2×3, 7 a.), Zegzuła 11 (2×3, 5 a.), Łabinowicz 19 (1×3), Struski 15 (3×3, 9 zb. 4 p.), Krzywdziński 6 oraz Kucharek 16 (2×3, 6 zb.), Czempiel 2, Wieloch 5 (1×3), Hlebowicki 9.

WKK Active Hotel: Galewski 12 (2×3), Kroczak 20 (4×3, 5 s.), Chałupa 6 (1×3), Matusiak 5 (1×3), Prochorowicz 6 (8 zb.) oraz Waldow 23 (2×3, 13 zb., 5 a.), Koelner 6 (2×3), Zagórski 16 (2×3), Perczak 0.

Sędziowali: S. Kotowski, S. Adamski, D. Hałka. Widzów: 639.

PRZECZYTAJ TEŻ: Kolejna porażka koszykarzy Miasta Szkła, których sytuacja robi się fatalna

GALERIA ZDJĘĆ:

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar
Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar

Udostępnij

FacebookTwitter