REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 16 kwietnia 2026

Filip Struski, koszykarz Solvera Sokoła: w naszej drużynie w każdym momencie może być więcej liderów

Fot. Izabela Kwiecień-Szpunar (3)

Rozmowa z FILIPEM STRUSKIM, skrzydłowym Solvera Sokoła Łańcut

KOSZYKÓWKA. I LIGA

– Za wami cztery wygrane z rzędu i niemal zawsze ten am scenariusz emocje do ostatnich sekund. Nie inaczej było w ostatnim Nike Taupe & White Dunk Low Sneakers meczu z WKK Active Hotels Wrocław…

Z WKK trochę na własne życzenie, bo mieliśmy przewafę trzynastu punktów i zaczęliśmy nie do końca dobre decyzje w ataku podejmować, za szybko oddawaliśmy rzuty. Z drugiej strony rywale trafiali takie dosyć szalone, ważne rzuty i nas dogonili ale na szczęście udało się dowieźć to zwycięstwo.

– Zabrakło w waszym zespole Milana Milanovica i po część pan musiał przejąć jego rolę i przepychać się pod koszami, gdzie był przecież Brad Waldow..

– Mam jakieś tam swoje sposoby na takich wysokich Mossy Foot Shop — Flats, Loafers, Mini Bags, Bucket Bags & Shorts zawodników. Myślę, że można było zobaczyć dzisiaj zupełnie inny Sokół, który grał trochę szybciej, więcej piłka krążyła pod wodzie. Dużo ludzi w zespole zakończyło mecz z podwójnym dorobkiem punktowym, także myślę, że ta gra wyglądała bardziej zespołowo i szybsza.

– Właśnie brak takiego lidera jakim jest serbski środkowy też pokazał, że potraficie grać jako zespół i jakoś „zatuszować” jego brak.

– Uważam, że w naszej drużynie w każdym momencie może być więcej liderów i to, że wypadło nam ważne ogniwo pod koszem, to przekuliśmy to troszeczkę w inną grę, także mogliśmy zagrać szybciej, więcej rzutów za trzy punkty było. Wyciągaliśmy bardziej rywali na obwód i było też dużo miejsca na penetrację. Także myślę, że do pewnego momentu to super wyglądało, tylko ta końcówka. Jeszcze musimy bardziej mieć więcej wyrachowania.

– Sporo było „trójek” w meczu, rywale trafili czternaście razy, a wy dwanaście…

– W dzisiejszej koszykówce gra się szybko. Jeżeli ma się otwartą pozycję to już w 6, 7 czy 8 sekundzie oddaje się rzut, bo później 16 sekund kręci się tę akcję, żeby oddać podobny Także jeżeli ma się otwarty rzut to myślę, że trzeba oddawać go i wierzyć, że wpadnie do kosza i po prostu grać szybko.

– Czwarta wygrana z rzędu może świadczyć, że na kluczowym moment sezonu czyli play-off już łapiecie właściwy rytm?

– Myślę, że tak, ale na pewno musimy wszyscy dojść do zdrowia, to jest najważniejsze przed fazą play-off. Nie wybiegamy aż tak do przodu, bo jeszcze mamy kilka ważnych spotkań m.in. u siebie z drużynami z czołówki Astorią, Spójnią czy ŁKS-em. Także musimy naprawdę dobrze się zaprezentować. Też będziemy mieć jakiś tam sprawdzian przed play-off i materiał, żeby zobaczyć w jakim miejscu jesteśmy na tę chwilę. U siebie jesteśmy mocni więc mam nadzieję, że te mecze będą wygrane.

– Bilans meczów przed własną widownią macie 11-2, a zupełnie inaczej wasza gra wygląda na wyjazdach…

– W Łańcucie mamy taką małą twierdzę. Szkoda, że te dwie porażki się przytrafiły, bo wynikły też przez głupie błędy. Myślę, że jesteśmy w stanie wygrywać meczów u siebie dużo i drużyny to widzą, boją się może trochę, przygotowują się inaczej. Także nic, tylko to utrzymać.


PRZECZYTAJ TEŻ: Mateusz Kaszowski, koszykarz Solvera Sokoła: pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną

Udostępnij

FacebookTwitter