
Rozmowa z Bartoszem Graszą, obrońcą Resovii. Zawodnik „Pasiaków” zdobył premierową bramkę w klubie z Wyspiańskiego 22 i przyczynił się do zwycięstwa swojej drużyny z Hutnikiem Kraków.
PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2. LIGA
– Myślę, że odnieśliście w pełni zasłużone zwycięstwo. Poza nielicznymi akcjami Hutnika kontrolowaliście mecz, a wygrana mogła być bardziej okazała.
– Na pewno mocno weszliśmy w to spotkanie. Zrealizowaliśmy wszystkie założenia taktyczne, które otrzymaliśmy od trenera. Mogliśmy wygrać wyżej, ale trochę zabrakło szczęścia i skuteczności. Dobrze, że strzeliłem gola tuż przed zejściem na przerwę, dało nam to dużo spokoju w szatni. Po zmianie stron dość szybko dołożyliśmy kolejną bramkę i zasłużenie „dowieźliśmy” zwycięstwo do ostatniego gwizdka.
– Strzeliłeś bardzo ładnego gola z dystansu. Schemat rozegrania akcji i perfekcyjne uderzenie były wyćwiczone na treningach?
– Po prostu zamknąłem oczy, uderzyłem i fajnie wpadło (uśmiech). Mam nadzieję, że jeszcze takie sytuacje będą.

– Z trybun było widać, że jesteście lepszą drużyną. Z perspektywy boiska też to czuliście?
– Na pewno czuliśmy, że ten mecz uda nam się zakończyć pomyślnie. Tak jak mówiłem, szkoda, że nie wpadło więcej bramek, ale najważniejsze są trzy punkty. Przygotowujemy się już do następnego spotkania i naszym celem także będzie zwycięstwo.
– Pierwszy mecz po przerwie zimowej zawsze jest niewiadomą. W sparingach pokonywaliście tylko niżej notowanych rywali, musieliście uznać nawet wyższość jednego trzecioligowca. Widać, forma miała przyjść na pierwsze starcie o punkty.
– Zimą z pewnością mocno przygotowywaliśmy się pod kątem motorycznym. Oczywiście nie zabrakło też kwestii taktycznych. Jeśli zaś chodzi o sparingi, to nawet próba generalna z Avią Świdnik była średnia (1-1). Natomiast najlepiej miało wyjść z Hutnikiem i tak też się stało.
– Jesteś obrońcą, masz już na koncie swoją pierwszą bramkę w Resovii. Jest coś, czego można ci życzyć w kolejnych meczach?
– Dla mnie liczy się przede wszystkim zespół, dlatego proszę mi życzyć trzech punktów dla Resovii w każdym meczu.
