
Hiszpania awansowała do finału piłkarskich mistrzostw świata, wygrywając z Francją 2-0 w Arlington koło Dallas. W drugim półfinale Anglia zmierzy się w środę w Atlancie z broniącą tytułu Argentyną.
PIŁKA NOŻNA. MISTRZOSTWA ŚWIATA
Spotkanie rozgrywane w Dniu Bastylii, narodowego święta Francji, zapowiadało się bardzo ciekawie. Przez niektórych fachowców było określane nawet jako przedwczesny finał, biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki obu drużyn w Ameryce Północnej. Drużyna Didiera Deschampsa, który w 1998 roku zdobył mistrzostwo świata jako piłkarz, a 20 lat później w roli trenera, wygrała wszystkie dotychczasowe mecze MŚ 2026. Jej największą gwiazdą jest Kylian Mbappe, który zdobył 20 goli w trzech mundialach, a w obecnym turnieju miał już osiem trafień, co daje mu prowadzenie w klasyfikacji strzelców ex-aequo z Argentyńczykiem Lionelem Messim. Po drugiej stronie stanęła jednak inna rozpędzona drużyna, na dodatek aktualny mistrz Europy. Wprawdzie Hiszpania na inaugurację tylko zremisowała bezbramkowo z Republiką Zielonego Przylądka, ale później kroczyła od zwycięstwa do zwycięstwa. Jednym z jej atutów jest bramkarz Unai Simon, który puścił tutaj tylko jedną bramkę – w ćwierćfinale z Belgią, co oznaczało zakończenie jego rekordowej w historii mundiali serii bez straconego gola, trwającej łącznie aż 649 minut.
W pierwszej połowie obie drużyny miały swoje szanse, ale bardziej konkretna była Hiszpania, posiadająca przewagę w środku boiska. W 22. minucie mistrzowie Europy objęli prowadzenie po rzucie karnym, pewnie wykonanym przez Mikela Oyarzabala. Wcześniej Lucas Digne kopnął – przy próbie wybicia piłki – Lamine’a Yamala i sędzia nie miał wyjścia, dyktując „jedenastkę”. W 58. minucie emocji praktycznie się skończyły. Po wymianie podań z Danim Olmo bramkę na 2-0 zdobył boczny obrońca Pedro Porro. Chwilę potem do siatki trafił Yamal, ale był na niewielkim spalonym i sędzia nie uznał gola. Dwubramkowe prowadzenie, przy tak grających Hiszpanach, oznaczało ogromne kłopoty dla Francuzów. Wprawdzie do końca starali się, lecz Unai Simon ani jego koledzy z defensywy nie mieli problemów z powstrzymywaniem ich ataków.
„Trójkolorowi” nie powtórzą zatem wyniku z dwóch poprzednich mundiali, gdy dotarli do finału. W 2018 roku triumfowali, a cztery lata później zdobyli srebro. Natomiast Hiszpanie po raz drugi w historii wystąpią w najważniejszym meczu MŚ. W 2010 roku pokonali w finale Holandię 1:0 po dogrywce.
Francja – Hiszpania 0-2 (0-1)
1-0 Mikel Oyarzabal (22. karny), 2-0 Pedro Porro (58.)
PRZECZYTAJ TEŻ: Argentyna wygrywa po dogrywce z Szwajcarią (wideo)

