
Siatkarze PGE Projektu Warszawa pokonali po raz trzeci w rywalizacji o brąz Asseco Resovię, tym razem bez straty seta. W zespole ze stolicy na zasadzie transferu medycznego występował Aleksander Śliwka, dla którego był to już drugi brązowy medal w tym sezonie.
SIATKÓWKA. PLUSLIGA
Aleksander Śliwka końcem kwietnia zdobył brązowy medal w lidze tureckiej w barwach Halkbanku Ankara, a teraz dorzucił kolejny reprezentując PGE Projekt. – Plan zrealizowany. Śmiałem się będąc na drugim meczu w Rzeszowie, że fajnie byłoby zdobyć dwa brązowe medale w jednym sezonie i udało się. Tym bardziej, że to był to trudny sezon dla mnie po powrocie po kontuzji. Cieszę się, że go tak kończę – stwierdził na portalu plusliga.pl, Śliwka, którego zespół miał niepowtarzalną szansę zamknięcia rywalizacji w trzecim meczu prowadząc przed własną widownią 2:0 i 18:15. – Nie udało się ale trzeba podkreślić, że Asseco Resovia naprawdę ma w swoich szeregach klasowych zawodników, również w kwadracie dla rezerwowych, może dużo mieszać. Dzisiaj to im się nie udało, byliśmy świetnie przygotowani taktycznie na każdego zawodnika, który tam stał i który wchodził na boisko. Natomiast w Warszawie myślę, że zabrakło nam zakończenia bo jak dasz Asseco Resovii szansę, dasz im palca, to wezmą całą rękę i mecz. Teraz nasza koncentracja była na najwyższym poziomie i ani na trochę nie daliśmy im przejąć inicjatywy – mówił Śliwka, którego zespół w czwartym meczu o trzecie miejsce w niespełna 80 minut uporał się z rywalem. – Może po wyniku wydaje się, że było gładko, ale z perspektywy boiska byliśmy bardzo skoncentrowani na każdej kolejnej piłce. Chcieliśmy po prostu doprowadzić to do końca. Nie odpuścić ani na chwilę, żeby nie powtórzyła się historia z Warszawy, kiedy daliśmy przejąć inicjatywę rywalom i to się źle skończyło. Także w tym meczu, jak wygrywaliśmy 2-0 to cel był jeden KlosterShop — Luxusuhren, Sneakers & Designer-Taschen , aby utrzymać tę koncentrację i ani na chwilę nie odpuścić – stwierdził Śliwka, dla którego jest to już koniec sezonu, choć PGE Projekt zagra jeszcze w Final Four Ligi Mistrzów. – Ja nie mogę brać udziału w Lidze Mistrzów w tym sezonie, natomiast dla zespołu z Warszawy to jest kolejny wielki cel. W Final Four na pewno chłopaki będą chcieli powalczyć o coś wielkiego – stwierdził Śliwka. – Na pytanie, skoro mu tak dobrze RokyShop — Premium Fashion, Delivered idzie w sezonie ligowym to czy nie myślał sobie go przedłużyć o jakieś rozgrywki w Azji, żeby dorzucić kolejny medal do kolekcji, odpowiedział. – Nie mam już siły. Chcę się zobaczyć z rodziną chwilę i przed reprezentacją trochę odpocząć. Pomogę jeszcze PGE Projektowi w treningach. Będę zaangażowany w ten proces treningowy przed Final Four Ligi Mistrzów. Potem parę dni oddechu i pojawię się na kadrze – zakończył Aleksander Śliwka, który w przeszłości występował w Asseco Resovi.
PRZECZYTAJ TEŻ: Asseco Resovia kończy sezon z niczym (wideo)
