
Asseco Resovia rozbudziła apetyty wygraną w trzecim meczu w Warszawie o brąz. W środę jednak nie stanęła na wysokości zadania i w miarę gładko uległa PGE Projektowi 0-3. Tym samym rzeszowianie zakończyli sezon z niczym, a w przyszłym nie zagrają też w Lidze Mistrzów.
SIATKÓWKA. PLUSLIGA
– Po trzecim meczu mieliśmy nadzieję, narobiliśmy sobie trochę apetytu, że może to zaskoczyło w tym ostatnim momencie, ale Warszawa dzisiaj kontrolowała od początku do końca. Mimo tego, że my staraliśmy się wyszarpać, to gdzieś brakuje nam, brakowało do końca, takiej stabilności i pewności. Tak naprawdę szarpana, nierówna gra z naszej strony przez cały sezon. Paradoksalnie to nie wiem czy nawet lepiej nie wyglądaliśmy na jego początku, niż teraz na końcu – mówił Marcin Janusz, kapitan Asseco Resovii, która w dwóch pierwszych setach była tłem dla rywali. Nieco lepiej rzeszowianie zaprezentowali się w trzeciej partii, ale nie wystarczyło to na dobrze funkcjonujący zespół z Warszawy.
– Myślę, że duża tutaj zasługa naszych dwóch przyjmujących, którzy trzymali to wszystko w ryzach, ciężko było ich ugryźć. Bardzo solidne przyjęcia. Nawet jak leciały gdzieś tam bomby, a to jest myślę największa broń Resovi, odkąd pamiętam. Sam jak tu grałem to była to największa broń. Baliśmy się, że w tym trzecim secie już naprawdę nie będą mieć nic do stracenia i odpalą, ale chłopaki to przetrzymali. Solidnie gra, z „nabitkami”, z ponawianiem akcji pod naszą kontrolą – mówił Karol Kłos, środkowy PGE Projektu, który przez poprzednie dwa sezony grał w barwach Asseco Resovii. – Bardzo mnie cieszy ten medal, bo zmieniłem miejsce, wróciłem do domu i wyszło na koniec na trochę lepiej. Z sentymentem wracam do Rzeszowa. Zawsze lubię tu grać. Sporo znajomych twarzy było na trybunach, które przez te dwa lata się widywało. Osobiście mnie to bardzo cieszy, że podjąłem taką decyzję i mogę się teraz cieszyć – stwierdził środkowy PGE Projektu.
Asseco Resovia – PGE Projekt Warszawa 0-3 (19:25, 15:25, 20:25)
Asseco Resovia: Janusz, Vasina 10, Demyanenko 12, Bucki 3, Cebulj 3, Poręba 4 oraz Potera (libero), Louati, Butryn 3, Szalpuk 2, Shoji.
PGE Projekt: Firlej 1, Śliwka 12, Kłos, Gomułka 18, Tillie 13, Kochanowski 9 oraz Wojtaszek (libero).
Sędziowali: M. Kolendowski i P. Burkiewicz. Widzów: 3400.
Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw): 3:1 dla PGE Projektu, który zdobył brązowe medale mistrzostw Polski.
PRZECZYTAJ TEŻ: Reprezentacja Polski już trenuje w Spale


