REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 17 września 2026

Bartłomiej Lemański, środkowy reprezentacji Polski: bywały momenty, że nawet gwizdka sędziego nie słyszałem na zagrywce

Fot. CEV

Reprezentacja Polski przegrała z Bułgarią 2-3 w swoim ostatnim meczu grupy B mistrzostw Europy. Zespół trenera Nikoli Grbicia, mimo porażki awansował z pierwszego miejsce do 1/8 finału i zmierzy się w sobotę (godz. 15 polskiego czasu) z Łotwą.

SIATKÓWKA. ME

– Na pewno nie pokazaliśmy dzisiaj takiego poziomu, na jaki nas stać. I myślę, że też takiego, który był gdzieś do tej pory, mimo potencjalnych słabszych rywali. Więc wygląda to tak, że skończyliśmy w pięciu setach i przegraliśmy mecz. Na pewno będziemy analizować naszą grę i błędy, które są do poprawy – mówił na portalu tauronliga.pl, Bartłomiej Lemański, środkowy reprezentacji Polski i PGE Projektu Warszawa. 30-letni siatkarz przyznał, że atmosfera w wypełnionej po brzegi Arenie 8888 w Sofii była świetna. – Nawet jeśli większość hali kibicuje przeciwko tobie, to mimo wszystko to jest takie wydarzenie i taka impreza siatkarska, że to wzbudza emocje i tylko mobilizuje. Jeszcze po meczu dudni mi w uszach. Bywały momenty, że nawet gwizdka sędziego nie słyszałem na zagrywce, dlatego musiałem na niego patrzeć– stwierdził środkowy reprezentacji Polski, która jeśli w 1/8 finału pokonał Łotwę to w ćwierćfinale zmierzy się z wygranym z pary Niemcy – Bułgaria. – Nie ma co wybiegać tak daleko, na razie przed nami mecz z Łotyszami. Myślę, że każdy z nas jest głodny takiego rewanżu, może niekoniecznie na przeciwniku, ale takiego rewanżu, żeby się odbić od tej przegranej i po prostu wrócić na swoje tory – zakończył środkowy reprezentacji Polski.


PRZECZYTAJ TEŻ: Bułgarzy zatrzymali Biało-Czerwonych. Za kilka dni może dojść do rewanżu…

Udostępnij

FacebookTwitter