REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 17 września 2026

Kapitan reprezentacji Polski po porażce z Bułgarią: czasami trzeba cierpieć

Fot. CEV

Reprezentacja Polski na zakończenie fazy grupowej przegrała z Bułgarią 2-3. Biało-czerwoni z pierwszego miejsca awansowali do 1/8 finału i zmierzą się z Łotyszami, a Bułgarzy z trzeciej pozycji i zagrają z Niemcami. Zwycięzcy z ww. par zagrają ze sobą w ćwierćfinale mistrzostw Europy.

SIATKÓWKA. ME

– Nie uważam, że był to zimny prysznic. Spodziewaliśmy się, że Bułgarzy zagrają na bardzo dużym ryzyku i są w stanie grać kapitalnie. Są to aktualni wicemistrzowie świata i grają przecież przed własną publicznością – opisywał na portalu tauronliga.pl, Aleksander Śliwka, kapitan reprezentacji Polski. – Widzieliśmy, że są niezwykle mocną drużyną i te przegrane mecze z nami w Chicago podczas Ligi Narodów, czy tutaj z Ukrainą absolutnie ich nie definiuje. To jest świetna drużyna, która pokazała dziś wielką moc, przede wszystkim fizyczną. Nie byliśmy w stanie zatrzymać dzisiaj Aleksa Nikołowa i Denisa Bardarowa. Walczyliśmy ale tak się ten mecz skończył – stwierdził Śliwka.

Przyjmujący reprezentacji Polski i PGE Projektu Warszawa przyznał, że na taki turnieju musi zespół cierpieć. – Nie wszystko przyjdzie łatwo. Dzisiaj cierpieliśmy. Był to bardzo trudny mecz, którego nie udało się wygrać, ale na pewno będziemy mieć dużo materiału do analizy i do bycia lepszym w kolejnych meczach – mówił Śliwka i dodawał. – Bardzo mocno walczyliśmy, mimo tego, że Bułgarzy gali na 100 procentowym ryzyku na zagrywce i w ataku. Wiele rzeczy im wychodziło. Byli niesieni tym dopingiem. Niesamowicie czasami bronili. Te akcje naprawdę robiły wrażenie. My musieliśmy zachować cierpliwość i to staraliśmy się robić. Przegraliśmy dwoma punktami w końcówce w meczu, który naprawdę stał na bardzo wysokim poziomie. Tak jak wspomniałem dobrze, że cierpimy, bo to jest bardzo potrzebne na takim turnieju – powiedział kapitan biało-czerwonych.

Reprezentacja Polski w drugim secie prowadziła 15:10 i była na dobrej drodze do wygranej, ale zaprzepaściła szansę. – Oczywiście boli taki obrót sprawy, że tego seta wypuściliśmy. Natomiast tak jak wspomniałem Bułgarzy bardzo ryzykowali zagrywką i mieli serie na zagrywce. To jest drużyna, która jest w stanie wracać z takich wyników właśnie swoją siłą fizyczną – mówił Śliwka.

Biało-czerwoni mogą ponownie zmierzyć się z Bułgarią w ćwierćfinale. – Jest to oczywiście prawdopodobny scenariusz, natomiast teraz skupimy się na tym, żeby obejrzeć wideo z tego meczu. Zobaczyć co możemy poprawić, w jakich elementach, w jakich momentach możemy zrobić coś lepiej i skupić się na meczu następnym, czyli 1/8 finału z Łotwą. To jest teraz najważniejsze – stwierdził Śliwka, podkreślając świetną atmosferę w hali, gdzie mecz obejrzało 12 186 widzów. – My bardzo lubimy taką atmosferę, gdzie jest głośno, gdzie kibice żyją. Oczywiście wiadomo, że wolimy grać przed własną publicznością, ale takie warunki do grania takich meczów są najlepsze. Po to się naprawdę trenuję, pracuje i chce się jak najbardziej grać w takiej atmosferze – zakończył kapitan reprezentacji Polski.


PRZECZYTAJ TEŻ: Zwycięski pierwszy sparing Asseco Resovii

Udostępnij

FacebookTwitter