
Reprezentacja Polski odniosła trzecie zwycięstwo bez straty seta podczas mistrzostw Europy w grupie B w Sofii. Najskuteczniejszym graczem wśród biało-czerwonych w meczu z Macedonią Północną był Bartłomiej Bołądź.
SIATKÓWKA. ME
Atakujący reprezentacji Polski zapisał na koncie 13 punktów mając 67 procentową skuteczność ataku. – Zawsze wychodzę z założenia, że może być lepiej. Mam nadzieję, że forma jeszcze będzie szła do góry. Najważniejsze jednak, że wygraliśmy 3-0, bo zawsze liczy się zespół – mówił na portalu tauronliga.pl, Bartłomiej Bołądź.
Mecz z Macedonią Północną trwał 67 minut i był był jak to tej pory najkrótszym w wykonaniu biało-czerwonych. – Może ten początek był trochę taki ospały, ale później z czasem się rozkręcaliśmy i kontrolowaliśmy to spotkanie. Najważniejsze, że od samego początku do końca byliśmy skoncentrowani. Wiadomo, że mieliśmy może w niektórych momentach przestoje, ale to jest normalne na początku turnieju – stwierdził atakujący reprezentacji Polski, która w dniu meczu miała trening na siłowni.
– Siła też jest potrzebna, więc fajnie, że ją mieliśmy. Niektórzy wolą siłownię rano zrobić, niektórzy nie, więc złotego środka nie ma. Ona była w planie przygotowania do kolejnych etapów tego turnieju i mam nadzieję, że jeszcze ta forma będzie szła do góry. My jesteśmy przyzwyczajeni o każdej porze do grania, czy to godz. 19 czy 16, nie ma dla nas znaczenia. Koncentrujemy się na swojej grze, żeby jeszcze ją poprawić i żeby szła do góry – stwierdził Bołądź.
Atakujący reprezentacji przyznał, że nie jest zaskoczony wygraną Ukrainy z Bułgarią (3-1). Ukraina i Bułgaria to są najmocniejsi nasi rywale w grupie. Z Ukrainą też graliśmy w Lidze Narodów i oba mecze były wyrównane, więc wiemy, że stać ich na granie na najwyższym poziomie – stwierdził atakujący reprezentacji Polski i Aluronu CMC Warty Zawiercie i zdradził jak spędza wolny czas w Sofii. – Staramy się jak najbardziej regenerować, odpoczywać. Wyjść sobie gdzieś tam na kawkę, na słoneczko, korzystać z tej pogody, bo zaraz w Polsce będzie jesień, więc tego słońca będzie brakowało – zakończył Bołądź.
PRZECZYTAJ TEŻ: Sparingowe mecze siatkarek z Mielca
