
Siatkarze Asseco Resovii zawiedli po raz kolejny. W niedzielę przegrali w Bełchatowie z PGE GiEK Skrą 1-3 i potwierdzili, że wyjazdowe mecze nie są ich mocną stroną. Wliczając spotkania w Lidze Mistrzów to była to już dziewiąta porażka w delegacji.
SIATKÓWKA. PLUSLIGA
Siatkarze PGE GiEK Skra przełamali nie tylko serię siedmiu porażek ale też niekorzystny bilans ostatnich spotkań z Asseco Resovią, których przegrali również siedem. Inauguracyjna partia nie wskazywała jednak, że tak się stanie. Resoviacy grali z dużym animuszem i energią. Bardzo dobrze spisywali się w ataku, gdzie brylował Artur Szalpuk (75 proc. skuteczności). Mocno we znaki dawali się też rywalom zagrywką.
Role bardzo szybko odwróciły się w II secie, gdzie od początku dominowali gospodarze. W ich szeregach imponował serwisem Arkadiusz Żakieta, a w ataku świetnie radził sobie Bartłomiej Lemański. Bełchatowianie poszli za ciosem w kolejnej partii, gdzie w połowie wypracowali sobie 4-5 punktową przewagę. Rzeszowianie mieli duże problemy z przyjęciem zagrywki (Zouheir El Graoui, Antoine Pothron).
W czwartym secie po wyrównanym początku inicjatywę przejęli gospodarze. Świetnie w polu zagrywki spisywał się Michał Szalach i przewaga bełchatowian wynosiła pięć punktów. Resoviacy ruszyli do odrabiania strat, ale tylko przez chwilę zbliżyli się na dystans dwóch „oczek” na więcej już rywale nie pozwolili.
PGE GiEK Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 3-1
(19:25, 25:23, 25:20, 25:19)
PGE GiEK Skra: Łomacz 1, Pothron 14, Szalacha 11, Żakieta 12, El Graoui 26, Lemański 10 oraz Szymura (libero), Kędzierski (libero), Manavinezhad, Szymendera.
Asseco Resovia: Janusz 1, Szalpuk 24, Sapiński, Butryn 12, Louati 18, Poręba 5 oraz Shoji (libero), Zatorski, Nowak, Bucki, Demyanenko 4.
Sędziowali: M. Krupski i M. Weiner. MVP: Zouheir El Graoui. Widzów: 1432.
PRZECZYTAJ TEŻ: Bezstresowy debiut Jeleny Blagojević

