REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 6 września 2026

Magdalena Jurczyk, środkowa reprezentacji Polski: siła ataku po drugiej stronie była zdecydowanie większa niż u nas

Fot. CEV

Reprezentacja Polski przegrała w Stambule z Włoszkami 1-3 w półfinale mistrzostw Europy i w niedzielę zmierzy się z Serbią o brązowy medal. – Siła ataku po drugiej stronie była zdecydowanie większa niż u nas – oceniła po meczu środkowa Magdalena Jurczyk.

SIATKÓWKA. ME

Biało-Czerwone tylko w trzecim secie zmusiły Włoszki do większego wysiłku, zagrały na wysokim poziomie i wygrały 25:21. W pozostałych odsłonach mistrzynie olimpijskie były już poza zasięgiem zespołu Stefana Lavariniego. – Ten trzeci set na pewno bardzo dobrze wyglądał, ale to był tylko jeden, a tu trzeba wygrać trzy. Ta siła ataku po drugiej stronie była jednak zdecydowanie większa niż u nas – mówiła na antenie Polsat Sport Jurczyk. – Nie ukrywam, że męczyłyśmy się w ataku. Gdy w jednej linii stały Paola Egonu, Sarah Fahr i Ekaterina Antropova, to ciężko było nam zdobyć punkt. Te nasze rozwiązania w ataku nie były dobre. Natomiast to jeszcze nie koniec świata, chciałyśmy dziś wygrać, ale przed nami jeszcze jeden ważny mecz – dodała.

Problemy w ataku miała kapitan polskiej reprezentacji Magdalena Stysiak, która skończyła tylko sześć piłek na 24. – Miałyśmy duży kłopot ze skończeniem naszych ataków, dużo znów dały nasze zmienniczki. Na pewno nie brakowało nam waleczności, nie poddałyśmy się po przegraniu dwóch pierwszych setów. Musimy też pamiętać, z kim dziś przyszło nam się zmierzyć, to bardzo doświadczone zawodniczki – stwierdziła atakująca, która liczy, że do domu wróci z medalem. – Nie ma się czym martwić, tylko głowa do góry. Nadal możemy spełnić swoje marzenia – podkreśliła.

Rezerwowa Paulina Damaske, która zakończyła mecz z dorobkiem siedmiu punktów przyznała, że trudno było coś więcej ugrać z tego spotkania. – Ja zrobiłam wszystko, co było w mojej mocy. Widać było jednak, że rywalki mają większe doświadczenie, ale przede wszystkim lepsze warunki fizyczne. Dobrze zagrały od początku do końca. My powalczyłyśmy, wygrałyśmy seta, starałyśmy się jak najwięcej „wyciągnąć” z tego meczu – skomentowała.

Polki w niedzielę o godz. 15 zagrają z Serbią o brązowy medal. Czasu na odpoczynek i przygotowanie się do tego pojedynku nie będą miały zbyt wiele. – Fizycznie jesteśmy już w takim ciągu, że potrzebujemy tylko regeneracji, odpoczynku i dobrego snu. Mało jest czasu na cokolwiek. Musimy jak najszybciej zapomnieć o naszej pierwszej porażce w turnieju i wyczyścić głowy przed Serbią – podsumowała Damaske.


PRZECZYTAJ TEŻ: Polskie siatkarki przegrały z Włoszkami 1-3 i zagrają o brąz z Serbią (wideo)

Udostępnij

FacebookTwitter