REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 23 czerwca 2026

Od porażki zaczęli Nowy Rok siatkarze Asseco Resovii

Fot. Fb Asseco Resovia Rzeszów

Siatkarze Asseco Resovii rozpoczęli Nowy Rok od porażki w Gdańsku. Zespół z Rzeszowa przegrał w Ergo Arenie z Energa Treflem 1-3. Gdańszczanie tym samym podtrzymali miano jedynej niepokonanej drużyny w tym sezonie na własnym boisku.

SIATKÓWKA. PLUSLIGA

Pierwszy set toczył się punkt za punkt, a Energa Trefl jako pierwsza zbudowała kilku punktową przewagę (8:5, 10:6). Rzeszowianie szybko jednak odrobili straty i od stanu 12:12 gra znów była bardzo wyrównana. W końcówce więcej spokoju zachowali goście, którzy wykorzystali drobne błędy gospodarzy. Drugi set miał podobny przebieg – dużo walki, długie wymiany i minimalne różnice punktowe. Gdańszczanie odskoczyli na 14:11, ale Asseco Resovia doprowadziła do remisu po 18. Nerwowa końcówka przyniosła efektowne akcje: sprytne rozegranie Worsleya i ważny blok Branda dały miejscowym prowadzenie 22:20. Set zakończył się grą na przewagi, a błąd rzeszowian przesądził o wygranej gospodarzy 26:24.

W trzeciej partii oba zespoły długo szły równo, jednak w połowie seta „gdańskie lwy” wskoczyły na wyższy poziom. Efektowne ataki i świetna gra w obronie pozwoliły zbudować przewagę (18:13), a końcówka należała już do gospodarzy, którzy zamknęli seta w imponującym stylu.

Czwarty set ponownie dostarczył ogromnych emocji. Energa Trefl szybko objął prowadzenie 8:4, ale Asseco Resovia nie odpuszczała i wyszła nawet na prowadzenie 14:13. Końcówka była niezwykle nerwowa, a o przewagach decydowały detale. W niej więcej zimnej krwi zachowali gdańszczanie, którzy po obronie dwóch setboli, skończyli zmagania przy pierwszej piłce meczowej.

– Myślę, że cała drużyna czuje, że z meczu na mecz w tym sezonie gramy coraz lepiej – mówił amerykański rozgrywający zespołu z Gdańska, Joe Worsley.

– Dla nas treningi są naprawdę bardzo dobre i w tym momencie każda część zespołu prezentuje wysoki poziom. Widać to choćby w ostatnim meczu, zawodnicy, którzy wchodzą na boisko, grają bardzo dobrze i realnie nam pomagają. To jest dla nas bardzo ważne, żeby rozpocząć drugą część sezonu jako jedna całość. Często o tym rozmawiamy w zespole – gdy gramy razem, jako jedność, funkcjonujemy naprawdę bardzo dobrze. Myślę, że przy takim nastawieniu trudno jest się z nami grać i z każdą drużyną jesteśmy bardzo blisko. Dużo trenujemy takie wyrównane, „stykowe” sytuacje na treningach, dlatego jesteśmy do nich przyzwyczajeni. W takich momentach wszystko sprowadza się do koncentracji i do robienia małych, prostych rzeczy we właściwy sposób. Wiemy, że to właśnie one są najważniejsze w takich chwilach – mówił wybrany MVP meczu Worsley.

Energa Trefl Gdańsk – Asseco Resovia 3-1
(23:25, 26:24, 25:19)

Energa Trefl: Worsley 3, Brand 20, Nowakowski 9, Nasevich 23, Orczyk 13, M’Baye 12 oraz Köykkä (libero), Schulz, Sobański, Kogut. 

Asseco Resovia: Janusz 3, Cebulj 18, Demyanenko 10, Butryn 21, Szalpuk 16, Poręba 3 oraz Shoji (libero), Nowak, Zatorski, Louati, Sapiński 1.

Sędziowali: M. Niewiarowska i B. Adamczyk. MVP: Joe Worsley. Widzów: 5800.


PRZECZYTAJ TEŻ: Massimo Botti, trener Asseco Resovii został szkoleniowcem reprezentacji Niemiec

Udostępnij

FacebookTwitter